Bank i Klient: W oczekiwaniu na rewolucję

BANK 2014/02

Ustawa z 1 stycznia 2013 r. o obniżeniu opłat interchange fee, miała być skutecznym remedium na dominację gotówki nad obrotem bezgotówkowym. Jednak dziś, w przededniu kolejnej obniżki stawek do poziomu 0,5 proc., widać, że problem jest bardziej skomplikowany. Wciąż barierą są opłaty na rzecz agenta, od którego sklepy dzierżawią terminal POS oraz nadmierne zaufanie do żywego pieniądza.

Ustawa z 1 stycznia 2013 r. o obniżeniu opłat interchange fee, miała być skutecznym remedium na dominację gotówki nad obrotem bezgotówkowym. Jednak dziś, w przededniu kolejnej obniżki stawek do poziomu 0,5 proc., widać, że problem jest bardziej skomplikowany. Wciąż barierą są opłaty na rzecz agenta, od którego sklepy dzierżawią terminal POS oraz nadmierne zaufanie do żywego pieniądza.

Między innymi do takich konkluzji doszło gremium ekspertów biorących udział w II Ogólnopolskim Kongresie Płatności Bezgotówkowych, zorganizowanym 29 stycznia br. na Wydziale Zarządzania UW przez Fundację Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego.

W opinii dr. Jakuba Górki, adiunkta Wydziału Zarządzania UW, wzrost efektywności w obrocie bezgotówkowym zależy w dużym stopniu od redukcji kosztów. Do niedawna główną barierą była opłata interchange (IF), która nie podlega procesowi rynkowego popytu i podaży, bo była odgórnie, ustawowo regulowana. W polskich realiach, w przypadku braku rabatów klient płaci za wszystkie koszty akceptanta transakcji kartowej (np. sklepu lub sieci handlowej). Do niedawna opłaty interchange w Polsce były najwyższe w Europie, tymczasem z różnych wyliczeń Komisji Europejskiej wynika, że powinny być najniższe! I choć rok do roku rośnie liczba transakcji bezgotówkowych, to w obrocie gospodarczym gotówki jest stanowczo zbyt dużo. Dla przykładu w 2011 r. gotówka stanowiła 33 proc. sumy bilansowej NBP, ok. 7 proc. polskiego PKB, blisko 8,4 proc. sumy bilansowej całego sektora bankowego.

Kłopoty i bariery

Nadmiar żywego pieniądza, o czym warto pamiętać, jest kłopotem także dla samych banków. Gotówka jest dla nich aktywem niedającym zysków z odsetek, czyli nie tylko na niej nie zarabiają, ale wręcz ponoszą straty. Inaczej to wygląda z perspektywy klienta banku, bo gotówka jest tańsza od używania karty. Dlatego konsumenci preferują gotówkę, bo mają takie korzyści, jak: pewność i szybkość realizacji, niezależność od banku, brak wątpliwości czy odwiedzany sklep dysponuje terminalem POS itp. To właśnie kryterium racjonalnego wyboru wpływa na pozytywną ocenę gotówki. Dlatego w opinii dr. Jakuba Górki nowe instrumenty płatnicze muszą mieć równie cenione przez konsumentów atrybuty. Trzeba także pamiętać, że skoro banki najbardziej interesuje rentowność, a karta jest dla nich bardziej rentownym instrumentem płatniczym, będą stale proponować klientom ich nowe warianty. Dla przykładu – roczna stopa dochodu prowizyjnego z kart w 10 polskich bankach komercyjnych (z pierwszej 15. największych banków w Polsce), wynosiła w roku 2011 od 64 do 355 proc. Same przychody banków z każdej wydanej karty są średnio na poziomie 50 proc. Ale do zwiększenia udziału transakcji bezgotówkowych w obrocie gospodarczym niezbędne jest wyeliminowanie barier podażowo-popytowych.

A jedną z nich jest dominacja – także na polskim rynku – globalnych organizacji płatniczych: Visa i MasterCard. Potrzebna jest większa przejrzystość ponoszonych na ich rzecz kosztów płatności przez akceptantów transakcji bezgotówkowej (sklepów i sieci handlowych) i samych konsumentów. Może temu pomóc pojawianie się konkurencyjnych wobec Visy i MasterCard, systemów płatniczych, takich jak np. PayExpress, IKO, Polski Standard Płatności, iKASA, Billon oraz programów do płatności w internecie, takich jak tzw. elektroniczny portfel itp. Do dalszego rozwoju płatności bezgotówkowych potrzebne jest przede wszystkim zrównanie dla wszystkich warunków konkurowania na rynku dostaw usług płatniczych. Problemem są numery rachunków bankowych, np. wprowadzenie IPAN zamiast IBAN, dostęp nowych firm technologicznych do już ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: