Bank: Loża komentatorów – lipiec -sierpień 2016

BANK 2016/07-08

Czy konieczna będzie nowelizacja tegorocznego budżetu?

Czy konieczna będzie nowelizacja tegorocznego budżetu?

Jarosław Janecki - główny ekonomista Société Générale CIB został zwycięzcą ósmej edycji Konkursu na Najlepszych Analityków Makroekonomicznych, organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Gazetę Giełdy "Parkiet" we współpracy z NBP. Wyprzedził Ignacego Morawskiego z WISE Europa oraz Monikę Kurtek reprezentującą Bank Pocztowy. Redakcja "MF BANK", gratuluje naszym komentatorom sukcesu.

bank.2016.07-08.foto.008.a.267xKrzysztof Kluza
Szkoła Główna Handlowa

Z technicznego punktu widzenia nowelizacja budżetu zapewne nie będzie potrzebna. Powodem, dla którego przeprowadza się nowelizację budżetu państwa jest sytuacja, gdy aktualnie przewidywane wydatki budżetowe na dany rok mogą być wyższe niż ich poziomy przyjęte w pierwotnym planie. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych, zapisane w budżecie wydatki to górny limit kwot, jakie państwo może wydać. Jeśli potrzebuje wydać więcej, to musi znowelizować budżet. W każdym innym przypadku - np. niższych dochodów, innych przychodów etc. - nowelizacja nie jest potrzebna i jeśli jest przeprowadzana, to głównie dla celów porządkujących, bądź jako forma komunikacji społecznej. W przypadku budżetu na 2016 r. wydatki na programy rządowe takie, jak Rodzina 500+ zostały już uwzględnione przy modyfikacji jego projektu bądź nie pociągną za sobą istotnych wydatków, jak w przypadku programu Mieszkania+, więc w efekcie ryzyko przekroczenia limitu wydatków jest niewielkie. Miejscem, gdzie występują rozbieżności w wykonaniu budżetu jest jego strona dochodowa. W szczególności rozczarowują dochody z podatku bankowego, na dodatek opóźnia się wprowadzenie nowego podatku od handlu detalicznego. Nie oznacza to jednak automatycznie wyższego deficytu. Równocześnie wyższe niż planowane są dochody z VAT oraz potencjalnie pozytywnie może zaskoczyć też CIT. Ostatecznie, choć w poszczególnych podkategoriach wykonanie budżetu może istotnie różnić się od planu, to jednak jako całość nie będzie on wymagał nowelizacji

bank.2016.07-08.foto.008.c.267xPiotr Bujak
główny ekonomista PKO Banku Polskiego

Jest mało prawdopodobne, aby deficyt budżetu państwa w tym roku okazał się większy od założonego, a więc nie będzie potrzeby jego nowelizacji. Bardzo prawdopodobne jest wręcz, że faktyczny deficyt budżetu państwa okaże się o kilka miliardów mniejszy niż zakładane w ustawie 54,7 mld zł. Co prawda dynamika dochodów podatkowych (w szczególności VAT) na początku tego roku rozczarowała, ale w kolejnych miesiącach może się poprawić za sprawą przyspieszenia wzrostu gospodarczego i odbicia inflacji (zwiększenia nominalnej bazy podatkowej). Korzystna dla poprawy dynamiki dochodów podatkowych będzie również zmiana struktury wzrostu PKB na bardziej wydajną podatkową, tj. z wyraźnym przyspieszeniem wzrostu konsumpcji (efekt poprawy sytuacji na rynku pracy oraz wzrostu dochodów i wydatków gospodarstw domowych z tytułu Programu Rodzina 500 +) i odbiciem dynamiki importu. Co więcej, nawet jeśli dynamika dochodów podatkowych nie poprawi się, to buforem bezpieczeństwa dla Ministerstwa Finansów będzie większa niż założono w ustawie budżetowej (o 5 mld zł) wpłata z zysku NBP za 2015 r. Przy niższym niż założono deficycie budżetu centralnego, mniejszy od większości prognoz powinien okazać się deficyt całego sektora finansów publicznych. Ze względu na ograniczenie aktywności inwestycyjnej samorządów, w tym roku mogą one zanotować nadwyżkę na poziomie 0,2- 0,3%. PKB. Z kolei deficyt sektora ubezpieczeń społecznych może być bardzo niewielki (0,1-0,2% PKB). W efekcie, deficyt całego sektora finansów publicznych może wynieść zaledwie ok. 2,5% PKB.

bank.2016.07-08.foto.008.b.267xJarosław Janecki
główny ekonomista w Société Générale Polska

Z dużym prawdopodobieństwem do nowelizacji tegorocznego budżetu nie dojdzie. Nawet gdyby takie działanie były racjonalne z punktu widzenia polityki wydatkowej, rząd będzie starał się uniknąć takiej decyzji. Rewizja budżetu byłaby ryzykowna z punktu widzenia wizerunkowego i wiarygodności prowadzonej polityki fiskalnej. Jedynym poważnym uzasadnieniem do tego rodzaju decyzji byłoby wystąpienie nieoczekiwanego szoku zewnętrznego, który utrudniłby realizację budżetu. Taki scenariusz mógłby mieć miejsce w przypadku Brexit (niniejszy komentarz powstał przed referendum brytyjskim -przyp. red.). Niższe wpływy do budżetu z tytułu nowych podatków, jak również z tytułu uszczelnienia systemu podatkowego oraz z uwagi na wystąpienie niższej od założonej na ten rok przez rząd inflacji i dynamiki PKB, nie powinno ostatecznie spowodować jego rewizji. Nie można wykluczyć, że pojawią się oszczędności w ramach obsługi długu publicznego, poza tym niewiadomą pozostaje wpływ dodatkowej konsumpcji gospodarstw domowych na dochody z podatków pośrednich. W sytuacji wystąpienia gorszej sytuacji po stronie dochodów budżetowych, będą zapewne miały miejsce odpowiednie dostosowania po stronie wydatkowej. Część wydatków jest bowiem uwzględniana w budżecie w sposób warunkowy. Zazwyczaj "zakładka" wydatkowa każdego roku wynosi kilka miliardów złotych. Nie mając szczegółowych danych, trudno ocenić, jak dużą przestrzeń do tego typu zmian pozostawił sobie minister finansów. Konserwatywne postępowanie przy konstruowaniu budżetu podpowiada, że było tak również i w tym roku.

bank.2016.07-08.foto.009.b.267xMirosław Bieszki
doradca ekonomiczny Konferencji

Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce Łatwiej na pytanie o nowelizacje budżetu byłoby odpowiadać po rozstrzygnięciu referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przekazy walutowe Polaków z Wielkiej Brytanii są, o czym nie należy zapominać, istotnym źródłem finansowania gospodarki. Nie wspominamy o skutkach osłabienia złotego w sytuacji, gdy dług Skarbu Państwa u nierezydentów to blisko 54%, ani o uszczupleniu przesyłanych przez UE środków. Budżet na 2016 r. został zbudowany na bardzo optymistycznym założeniu wzrostu PKB o 3,8% i inflacji rok do roku 1,7%. Dane na koniec maja przemawiają na niekorzyść założeń - deflacja CPI 0,9% i wzrost PKB 3%. Również wpływy z nowego podatku od niektórych instytucji finansowych dalekie są od zakładanych w skali roku 5,5 mld zł. Podatek sprzedażowy wejdzie w życie z opóźnieniem, a tego autorzy budżetu nie przewidywali. Kołem ratunkowym - wobec Programu Rodzina 500+, szacowanego na 15,5 mld zł - są rekordowa wpłata z zysku NBP oraz z przetargu na LTE. Są to jednak wpływy niepodatkowe, a dochodowa strona budżetu to przede wszystkim VAT i akcyza. Ratunkiem dla budżetu - moim zdaniem substytutem nowelizacji - stała się zmiana stabilizacyjnej reguły wydatkowej. Proste zastąpienie inflacji prognozowanej celem inflacyjnym NBP dało "na papierze" 5,5 mld zł. Rezerwa to też dywidendy i wypłaty z zysku spółek Skarbu Państwa. Na koniec groźna retoryka - zmiany systemowe i fundamentalne zapowiadają więcej wydatków. A szukanie pieniędzy trwa, dowodem tego jest propozycja zmian w ustawie o akcyzie węglowej

bank.2016.07-08.foto.009.c.267xDariusz Winek
doradca prezesa BOŚ Banku

Z danych MF po maju br. wynika, że deficyt budżetowy wyniósł niespełna 13,5 mld zł, czyli 24,6% planu rocznego, wobec 19,3 mld zł i 35,2% zakładanych w harmonogramie dochodów i wydatków oraz 19,6 mld zł i realizacji na poziomie 42,6% planu w ub. r. Szacunkowe dane wskazują też wzrost dochodów budżetu państwa o 11% r./r., w tym dochodów podatkowych o 7,2% r./r. Dochody z VAT były wyższe o 6,7%, dochody z podatku akcyzowego i podatku od gier o 6,4%, dochody z PIT o 8,7%, ale wpływy z CIT były wyższe już tylko o 1%. Wprowadzony w lutym podatek od niektórych instytucji finansowych przyniósł od marca do maja 1,1 mld zł. Po stronie wydatkowej realizacja planu po maju wyniosła 38,7%, jednak w porównaniu do analogicznego okresu ub.r. przekazano o 6,7 mld zł więcej środków na wydatki. To konsekwencja głównie subwencji ogólnej dla samorządów poprzez wyższe wydatki w budżetach wojewodów związane z rozpoczęciem w kwietniu br. wypłaty świadczeń w ramach Programu Rodzina 500+. W tegorocznym budżecie w stosunku do ubiegłorocznego zaplanowana kwota tej subwencji jest wyższa o 15,9 mld zł. W kwietniu wraz z uruchomieniem płatności w ramach programu wzrost wypłaconych subwencji w stosunku do wzrostu w analogicznym okresu ub.r. wyniósł ponad 1,4 mld zł. Wydaje się, że wydatki z tego tytułu nie przekroczą zaplanowanej w budżecie kwoty, czyli nie będzie to przesłanka do nowelizacji tegorocznego budżetu. Za to na skutek wzrostu rentowności obligacji oraz osłabienia złotego po Brexit, należy się liczyć z wzrostem kosztów obsługi zadłużenia.

bank.2016.07-08.foto.009.a.267xAndrzej Reterski
prezes Domu Finansowego QS

Między styczniem a kwietniem dochody budżetu wyniosły 33,6% zakładanych na cały rok, a wydatki 31,6% planu. Dobre dochody udało się osiągnąć z tytułu CIT. Do kwietnia z podatków pośrednich zrealizowano 32,4% planu, z podatku od osób prawnych (CIT) 43,8% planu, z podatku od osób fizycznych (PIT) 31,8% planu, a z podatku od niektórych instytucji finansowych (tzw. podatku bankowego) 13,2% planu. Te wyniki napawają raczej optymizmem. Wydaje się, że rząd dysponuje dość dużą swobodą w zakresie realizacji swojej polityki budżetowej. Prawdą jest, że Program Rodzina 500+ poważnie obciąża wydatki państwa, ale są też nowe źródła dochodów - podatek bankowy z tytułu którego wpływy w 2016 r. powinny wynieść ok. 4 mld zł, czy za chwilę podatek od sprzedaży detalicznej. Prognozowany wpływ z tego drugiego to 638,1 mln zł w br. Oczywiście w budżecie planowano te wpływy na nieco wyższym poziomie, ale w innych obszarach udało się uzyskać istotne nadwyżki. Sprzyja temu sytuacja gospodarcza w kraju. Powstaje istotne pytanie - czy i jak długo uda się utrzymać dobrą koniunkturę gospodarczą? Antypisowskie działania opozycji, zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego i negatywne nastawienie części inwestorów zagranicznych do obecnej sytuacji politycznej mogą zaszkodzić. Niekoniecznie jednak już w tym roku. Nawet negatywne procesy wymagają czasu, aby dać ostateczne rezultaty. Ten czas rząd może wykorzystać w różny sposób. Choć to jeszcze dość wcześnie, aby dokonać miarodajnej oceny, można pokusić się o przypuszczenie, że nowelizacja nie będzie konieczna.


Opracował:
J. Grobicki Prezentowane wypowiedzi to prywatne opinie ich autorów, nie wyrażają zatem stanowiska żadnej z instytucji, z którymi są oni związani zawodowo

 

Udostępnij artykuł: