Bank Millennium: po podwyżkach taryf na sprzedaż energii elektrycznej i gazu stopy procentowe mogą wzrosnąć do co najmniej 4 proc.

Gospodarka

Po zatwierdzeniu przez Urząd Regulacji Energetyki wysokich taryf na sprzedaż energii elektrycznej i gazu, ekonomiści Millennium Banku oceniają, że stopy w Polsce wzrosną do co najmniej 4 proc., a inflacja średnioroczna w 2022 roku wyniesie 7,7 proc. wobec 6,5 proc. prognozowanych wcześniej - napisano w poniedziałkowej nocie banku.

Oddział Banku Millennium
Fot. stock.adobe.com/Robson90

Po zatwierdzeniu przez Urząd Regulacji Energetyki wysokich taryf na sprzedaż energii elektrycznej i gazu, ekonomiści Millennium Banku oceniają, że stopy w Polsce wzrosną do co najmniej 4 proc., a inflacja średnioroczna w 2022 roku wyniesie 7,7 proc. wobec 6,5 proc. prognozowanych wcześniej - napisano w poniedziałkowej nocie banku.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na sprzedaż energii dla czterech tzw. sprzedawców z urzędu oraz pięciu największych spółek dystrybucyjnych. Od 1 stycznia 2022 r. łączny średni wzrost rachunku statystycznego gospodarstwa domowego rozliczanego kompleksowo (sprzedaż i dystrybucja w grupie G11) wyniesie ok. 24 proc. w stosunku do roku 2021.

Prezes URE zatwierdził też nowe taryfy na sprzedaż gazu dla PGNiG Obrót Detaliczny oraz na dystrybucję tego paliwa dla Polskiej Spółki Gazownictwa - poinformowało URE w komunikacie. Rachunki za gaz netto odbiorców domowych w 2022 roku wzrosną o około 54 proc.

Czytaj także: Ogromne podwyżki cen prądu i gazu w 2022 roku; URE zatwierdził nowe taryfy >>>

Przesunięcie szczytu inflacji na przyszły rok

"To wyraźnie wyższa skala korekty cen niż oczekiwania ekonomistów, szczególnie jeśli chodzi o podwyżki taryfy na gaz. Jej efektem jest rewizja ścieżki inflacji na 2022 rok. Tarcza antyinflacyjna, której elementem jest m.in. obniżka stawek podatku VAT na energię elektryczną, paliwa i gaz, a także akcyzy na energię elektryczną zneutralizuje część wzrostu kosztu energii i gazu ograniczając wzrost inflacji w 1Q 2022. Skutki jej działania będą jednak przejściowe, co oznacza, że szczyt inflacji zostanie przesunięty na 2Q przyszłego roku, kiedy inflacja CPI wyniesie ok. 9 proc. rdr" - napisali analitycy Banku Millennium.

Czytaj także: Prezes NBP: głównym celem na dziś jest obniżenie w średnim okresie inflacji >>>

Analitycy banku piszą, że rząd może przedłużyć jej obowiązywanie, co przesunie w czasie ujawnienie efektów korekty cen.

Czytaj także: Kamil Zubelewicz z RPP: obecny poziom stopy referencyjnej jest za niski >>>

"Według aktualnych szacunków, średnioroczna inflacja może wynieść w przyszłym roku 7,7 proc rdr, a nie 6,5 proc. rdr jak prognozowaliśmy dotychczas. Tak znaczna skala rewizji prognoz inflacji, choć wynika z czynników podażowych i niezależnych od władz monetarnych, skłania do rewizji oczekiwań co do stóp procentowych. W naszej ocenie, wyceniany obecnie przez rynki finansowe scenariusz wzrostu stopy referencyjnej do poziomu ok. 3 proc. może być niewystarczający do sprowadzenia inflacji do celu NBP w średnim okresie".

W naszej ocenie, coraz poważniej należy brać pod uwagę cykl zacieśniania monetarnego, w którym stopy procentowe wzrosną do co najmniej 4 proc.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: