Bank Spółdzielczy w Jaworze poszerza grono udziałowców

Bankowość spółdzielcza / Multimedia

Beata Hamkało, p.o. Prezesa Zarządu, Bank Spółdzielczy w Jaworze
Fot. aleBank.pl,

Podczas sesji Strategicznej Szkoły Polskiego Sektora Bankowości Spółdzielczej portal aleBank.pl zapytał Beatę Hamkało, p.o. Prezesa Zarządu, Bank Spółdzielczy w Jaworze - o plany, konieczne zmiany i wyzwania, które chce zrealizować w najbliższych latach.

#BeataHamkało: Chciałabym mocno aktywować naszych członków, rozwinąć, poszerzyć ich grono #StrategicznaSzkołaBS #BSwJaworze BankiSpółdzielcze #BankowośćSpółdzielcza

Robert Lidke: Od ośmiu miesięcy pełni Pani obowiązki Prezesa Zarządu Banku Spółdzielczego w Jaworze. Co chciałaby Pani zmienić w tym Banku?

Beata Hamkało: Na pewno chciałabym utrzymać relacyjność bankowości spółdzielczej, która jest cechą wyróżniającą banku w Jaworze.

Chciałabym też bardziej otworzyć bank na klienta detalicznego. Między innymi dlatego, że taki ruch generuje mniejsze ryzyko, co jest o istotne dla bankowości spółdzielczej.

Chcę taż aby nasz bank był znowu otwarty na rolników. Ostatnio to trochę się zmieniło i rolnicy odchodzą od nas. Uważam, że powinniśmy ich zatrzymać.

Dużym wyzwaniem dla banków spółdzielczych, szczególnie tych, które koncentrują się na konsumentach, jest sprostanie wyzwaniom technologicznym oraz zmiana w sposobach kontaktowania się klientów z sektorem bankowym. Np. bank musi bardziej postawić na bankowość mobilną, na zdalny dostęp klientów do banku.Co w tej kwestii dzieje się w Banku Spółdzielczym w Jaworze?

− Poniekąd trochę to funkcjonuje. Oczywiście nie w takim modelu i w taki sposób, w jaki bym sobie to wyobrażała, ponieważ moje wyobrażenia opierają na doświadczeniach wyniesionych z bankowości korporacyjnej. Natomiast, tak jak powiedział podczas wykładu Strategicznej Szkoły Polskiego Sektora Bankowości Spółdzielczej prof. Piotr Płoszajski – nie tylko innowacyjność się liczy.

Jeżeli nie potrafimy podołać tej innowacyjności, nie potrafimy od razu wszystkiego wprowadzić, w taki sposób, aby spełnić upodobania technologiczne naszych klientów, to możemy tutaj trochę nadrabiać w inny sposób. Myślę, że to będziemy robili właśnie naszą relacyjnością.

Na pewno będziemy szli w takim kierunku, aby dostosowywać się do rynku, natomiast nie będzie to naszym priorytetem, by być najbardziej innowacyjnym. Ze względów kapitałowych nie będziemy w stanie temu sprostać. Mam nadzieje, że Bank Zrzeszeniowy wesprze nas w tych działaniach. I wspólnie opracujemy taki model, że będziemy mogli nadążać za oczekiwaniami technologicznymi klientów.

Natomiast myślę, że relacyjność to jest „numer 1”, i w jakiś sposób będziemy w stanie uzupełnić potrzeby naszych klientów.

Mówiąc o klientach, mówiła Pani o klientach detalicznych, o rolnikach, a mikroprzedsiębiorcy, mali przedsiębiorcy? Czy traci ich Pani z pola widzenia?

− Nie tracę, ale trzeba przyjąć pewien model działania i pewne priorytety. Chcemy obsługiwać takich klientów i jesteśmy w stanie ich obsługiwać. Natomiast jako priorytet przyjmujemy klientów detalicznych i rolniczych.

Na stronie internetowej jest informacja, że można stać się członkiem BS w Jaworze.

− Tak, oczywiście zapraszamy. To jest też jedno z wyzwań. Chciałabym mocno aktywować naszych członków, rozwinąć, poszerzyć ich grono dlatego, że to grono „topnieje”.

Jest to niepokojące, bo na tym opiera się spółdzielczość. Chciałabym zaangażować osoby z lokalnego środowiska, klientów. Dlatego trochę inny model Grup Członkowskich planuję w tym roku. Myślę o tym, jak rzeczywiście poszerzyć grono udziałowców i członków.

Z punktu widzenia potencjalnych członków, udziałowców Banku Spółdzielczego w Jaworze – czy warto stać udziałowcem?

− Myślę, że warto. Bo bank spółdzielczy działa lokalnie, wspieramy wiele inicjatyw, podejmujemy różnego rodzaju działania. Możliwość wpływu na decyzje komu i w jakim aspekcie, jak szeroko pomagamy, możliwość tworzenia instytucji finansowej, rozmawianie o tym, jakiego rodzaju produkty są potrzebne na lokalnym rynku – to wszystko ma znaczenie dla udziałowców, którzy są mieszkańcami naszej gminy, naszego powiatu. Ale są oczywiście korzystne aspekty finansowe bycia udziałowcem banku.

Spotykamy się, rozmawiamy w ramach Grup Członkowskich. I członkowie mogą powiedzieć, jakie inicjatywy, co jest w tym momencie dla nich ważne. I Bank stara się te postulaty realizować.

W takim układzie naturalna jest też współpraca z samorządem?

− To jest jedno z kluczowych zadań, żebyśmy wspierali jednostki samorządu terytorialnego. I byli dla siebie partnerami, i to się dzieje. Jeżeli chodzi o Bank Spółdzielczy w Jaworze, to na rynku lokalnym nie mamy z tym problemu. Wręcz kwitnąco rozwija się współpraca.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: