Bank tylko w chmurze, doświadczenie polskich specjalistów z pracy w Hong Kongu

Bezpieczne Finanse / CyberHub / Multimedia / Polecamy

O tym jak między innymi polscy specjaliści budowali wirtualny bank w chmurze obliczeniowej w Hong Kongu mówi w rozmowie z aleBank.pl Jarosław Szczepankiewicz, Senior Cloud Solution Architect GFT Poland.

GFT Poland, IT@BANK, Jarosław Szczepankiewicz, Robert Lidke

O tym jak między innymi polscy specjaliści budowali wirtualny bank w chmurze obliczeniowej w Hong Kongu mówi w rozmowie z aleBank.pl Jarosław Szczepankiewicz, Senior Cloud Solution Architect GFT Poland.

Robert Lidke: Witam ze studia IT@BANK. Moim gościem jest Jarosław Szczepankiewicz, Senior Cloud Solution Architect GFT Poland. Pana firma brała udział w budowaniu banku w chmurze w Hong Kongu. Jak do tego doszło?

Jarosław Szczepankiewicz: Wszystko zaczęło się od momentu, gdy lokalny regulator rynku w Hong Kongu stworzył możliwość wykupienia nowych licencji bankowych w tym regionie.

Jeden z tradycyjnych banków, o dosyć długiej historii stwierdził, że chciałby skorzystać z możliwości wykupienia tejże licencji. W tym celu został stworzony totalnie nowy podmiot, spółka venture capital, która miała postawić nowy bank w stu procentach na chmurze.

Zaczęto szukać firmy, która mogłaby dostarczyć know-how niezbędny do postawienia całej infrastruktury umożliwiającej uruchomienie banku wirtualnego i w tym momencie rozpoczęliśmy współpracę.

Za jaki zakres budowy wirtualnego banku odpowiadała Pana firma? Bo chyba nie za całość?

‒ Mamy udział prawie we wszystkich obszarach. Jeden z większych, w których pomagamy bankowi to rozwiązania chmurowe, czyli w jaki sposób można bezpiecznie, szybko i efektywnie kosztowo postawić infrastrukturę chmurową.

Drugi obszar jest związany z rozwojem tzw. core bankingu, czyli integracją z systemem głównym banku, gdzie wszystkie operacje biznesowe są wykonywane i rozliczane. Oczywiście chodzi też o udział w przeróżnych integracjach. Taki bank, nawet będąc w chmurze, integruje się z mnóstwem innych systemów.

A dlaczego właśnie Azja, dlaczego w tym rejonie banki cyfrowe rozwijają się najszybciej na świecie?

‒ Azja jest dosyć ciekawym rejonem w tym momencie, to tam najsilniej rozwijają się pewne trendy rynkowe. Ostatnio słychać o kilkudziesięciu bankach, które pojawią się tam w niedalekiej przyszłości. Mówię o pełnoprawnych bankach, łącznie z takimi, które będą prowadzić akcje kredytowe. Są to też różnego rodzaju quasi banki, instytucje, które będą pełnić funkcję wallet’a, czy też wymiany funduszy.

Obserwujemy nawet wejścia na ten rynek podmiotów, które nie są kojarzone z branżą finansową. Przykładem jest producent akcesoriów z branży gamingowej, który utworzył niedawno instytucję finansową jako dodatkową działalność.

Specyfiką tego banku, który Państwo współtworzyli jest to, że w zasadzie istnieje on tylko w chmurze. Nie ma żadnych związków z realnym światem.

‒ Nie ma placówek fizycznych, nie ma nawet swojej sieci bankomatów, ponieważ analiza wykazała, że lepiej współpracować z istniejącymi sieciami. Klient ma kontakt z bankiem poprzez aplikację mobilną, poprzez kanały internetowe oraz oczywiście infolinię i wsparcie telefoniczne. Jest to ewenement. Infrastruktura banku w całości bazuje na chmurze.

Jakie pożytki wynoszą z tego Ci, którzy taki bank zakładają, z jednej strony, a z drugiej strony – klienci?

‒ Jeśli chodzi o klientów, to jest to znacznie szybszy model dostarczania nowych produktów i innowacji. Dzięki temu, że istnieje bardzo duży dostęp do różnych usług w chmurze publicznej, można szybciej je zestawić i odpowiedzieć na oczekiwania klientów. Nowe produkty można znacznie szybciej składać w całość.

Jeżeli chodzi o stronę banku, pierwszą korzyścią jest możliwość płacenia za użycie, a nie za rezerwację infrastruktury. Mówię tu kosztach inwestycji w swoje Data Center, w oprogramowanie i utrzymanie infrastruktury. To są ogromne nakłady finansowe ze strony banków.

Ale jest to też elastyczność. Oczywiście w branży bankowej mamy do czynienia z różnymi regulacjami, które wpływają na szybkość, tempo i możliwość wprowadzania nowych produktów. Natomiast jeżeli nie mamy specyficznych wymagań regulacyjnych, możemy bardzo szybko zestawiać nowy produkt dla konsumenta - testować czy jest zainteresowanie albo wprowadzać technologie ML (uczenie maszynowe) i sprawdzać, czy z tego tytułu są benefity. Jest to znacznie łatwiejsze na chmurze.

Czy Pana zdaniem tego typu rodzaj bankowości, gdzie bank istnieje tylko w chmurze, może się sprawdzić w Europie, w Polsce?

‒ Wydaje mi się, że jak najbardziej. Niedawno w jednym z wywiadów prowadzonych z firmą, która przeniosła się do chmury, padło sformułowanie, pod którym się całkowicie podpisuję, że jest nawet bezpieczniej w chmurze publicznej niż w tradycyjnej strukturze on premise.

To jest trend długofalowy, którego nie unikniemy. Możemy oczywiście mówić o pewnych strategiach mieszanych, szczególnie w Europie, gdzie są instytucje, które mają za sobą bardzo długą historię, są więc z natury rzeczy bardziej konserwatywne i nie tak szybko wprowadzają innowacje. Mają zmniejszony apetyt na ryzyko. Tutaj spodziewałbym się, że będą one stawiały na modele mieszane i korzystały z własnego Data Center połączonego z chmurą publiczną.

Trend docelowy to jednak umieszczenie wszystkiego na chmurze publicznej. Być może w standardzie takim, gdzie dany bank operuje w dwóch chmurach, ale myślę,  że to jest jeszcze dosyć trudne i w tym momencie niekoniecznie opłacalne.

Gdzie będą Państwo budowali kolejny bank w chmurze?

‒ Wszystko na to wskazuje, że będzie to Azja, jeśli chodzi o pełne banki. Oczywiście w innych regionach pomagamy w różnych obszarach, które są związane z bankowością w chmurze.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: