Banki i gminy w nowej odsłonie Czystego Powietrza

Czysty zysk

Do Programu Czyste Powietrze zgłaszają się w tej chwili banki. Chęć uczestniczenia w Programie zgłaszają też samorządy terytorialne. O tym jaka ma być rola banków i samorządów w „Czystym Powietrzu” rozmawiamy z Pawłem Mirowskim, wiceprezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wiceprezes NFOŚiGW Paweł Mirowski - fot. NFOŚiGW K.Kania

Do Programu Czyste Powietrze zgłaszają się w tej chwili banki. Chęć uczestniczenia w Programie zgłaszają też samorządy terytorialne. O tym jaka ma być rola banków i samorządów w „Czystym Powietrzu” rozmawiamy z Pawłem Mirowskim, wiceprezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Robert Lidke: Do programu „Czyste Powietrze” banki mają dołączyć do 23 lutego 2021 r. Jakiego zainteresowania ze strony banków Pan się spodziewa?

Paweł Mirowski: Rzeczywiście banki zamierzamy włączyć do programu „Czyste Powietrze”, w tzw. ścieżce bankowej, co zostało ogłoszone 15 maja 2020 r., czyli w chwili kiedy zaczęła obowiązywać nowa, zmieniona formuła programu (tzw. „Czyste Powietrze” 2.0).

Wtedy zostało wprowadzonych szereg udogodnień, usprawnień, które powodują, że program staje się bardziej powszechny i przyjazny dla beneficjentów.

W maju 2020 r. mówiliśmy, że po wypracowaniu pewnych mechanizmów banki komercyjne przystąpią do „Czystego Powietrza” i będą udzielały kredyty w ramach tego programu.

Z kluczowego znaczenia banków, mających wpływ na upowszechnienie i zwiększenie dostępności programu, od dawna zdawaliśmy sobie sprawę o czym świadczy fakt, że już 30 kwietnia 2020 r NFOŚiGW podpisał porozumienie ze Związkiem Banków Polskich dotyczące wspólnego wypracowania warunków i zasad na jakich banki miałyby przystąpić do programu.

Oferowany przez banki element finansowania zwrotnego w ramach programu „Czyste Powietrze”, ma być wspomagany dotacją przyznawaną przez wfośigw

Nie ukrywam, że rozmowy były długie i trudne ‒ ponieważ my dysponujemy środkami publicznymi, natomiast banki są instytucjami komercyjnymi ‒ stąd trzeba było wypracować szereg mechanizmów, które pozwolą zgodnie z prawem środki publiczne dystrybuować przez komercyjne banki w stronę beneficjentów, klientów sektora finansowego.

Na początku lutego 2021 r. doszliśmy do kluczowych uzgodnień. I wreszcie NFOŚiGW – w porozumieniu z wojewódzkimi funduszami (wfośigw) – ogłosił nabór dla banków, które chcą przystąpić do programu „Czyste Powietrze”. Teraz banki mają czas do 23 lutego 2021 r., aby złożyć ofertę w ramach programu a tym samym wykazać zainteresowanie wspólną realizacją „Czystego Powietrza”.

Dopiero po 23 lutego tak naprawdę będziemy wiedzieli, które banki będą chciały razem z nami realizować ten program. Oczywiście równocześnie trwają prace informatyczne, bo trzeba wypracować kanał informatyczny, który pozwoli na sprawną współpracę między bankami a wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej, między bankami a Narodowym Funduszem.

Bo pamiętajmy, że kredyty zostały w ścieżce bankowej powiązane z dotacją na częściową spłatę ich kapitału. Ten oferowany przez banki element finansowania zwrotnego w ramach programu „Czyste Powietrze”, ma być wspomagany dotacją przyznawaną przez wfośigw.

To są dwa nierozerwalne elementy, które będą występowały w ścieżce bankowej.

Czy w koncepcji, o której rozmawiamy rola banków ma się tylko ograniczać do udzielenia kredytu z dotacją? Czy będą też inne oczekiwania, takie jak np. doradztwo, przyjmowanie wniosków, opiniowanie opłacalności inwestycji? Czego Państwo oczekują od banków?

Traktujemy ścieżkę bankową jako otwarcie nowego kanału dystrybucji dla programu „Czyste Powietrze”. Oczekujemy, że placówki banków, które przystąpią do wspólnej realizacji programu będą również tzw. okienkiem dla Kowalskiego, które będzie umożliwiało także zasięgnięcie informacji o programie, o tym, co warto byłoby zrobić w indywidualnych warunkach danego gospodarstwa domowego, ale oczywiście będzie to też miejsce, gdzie będzie można – obok wniosku o kredyt przeznaczony na koszty kwalifikowane programu – złożyć wniosek o dofinansowanie w formie dotacji na częściową spłatę jego kapitału.

Cały proces przyznawania kredytu i dotacji z nim powiązanej będzie odbywał się w terminie 30 dni

Bank, po wstępnej weryfikacji klienta-przyszłego beneficjenta, który będzie chciał złożyć aplikację w „Czystym Powietrzu”, będzie przesyłał wniosek dotacyjny do wfośigw, oczywiście przez sieć informatyczną.

Wojewódzki fundusz będzie sprawdzał, czy wniosek o dotację na częściową spłatę kapitału kredytu jest zgodny z programem i czy cele do osiągnięcia przez uzyskanie dotacji będą zgodne z warunkami określonymi w programie, regulaminie i we wszystkich innych dokumentach.

Będzie miał na to 14 dni, po czym będzie przekazywał informację zwrotną do banku, że przyznaje dotację na dofinansowanie przedsięwzięcia w ramach programu „Czyste Powietrze”. Bank będzie miał wtedy podstawę do tego, żeby zawrzeć z beneficjentem umowę kredytową na kredyt powiązany z dotacją, dedykowany do programu.

Cały proces przyznawania kredytu i dotacji z nim powiązanej będzie odbywał się w terminie 30 dni.

Dotacja będzie przeznaczona na częściową spłatę kapitału kredytu, czyli rat kapitałowych. I to spowoduje, że od pewnego momentu, kiedy uzyskamy dotację, kredyt będzie tańszy, a raty niższe i tym samym mniej obciążające, łatwiejsze do spłacania przez beneficjentów programu.

Dodatkowo zostanie uruchomiony Ekologiczny Fundusz Poręczeń i Gwarancji (EFPiG), co umożliwiły zmiany legislacyjne wprowadzone pod koniec 2020 r. Będzie on gwarantował, zabezpieczał spłatę wspomnianych wyżej kredytów.

Jest to dodatkowy element, który z jednej strony spowoduje, że bank będzie mógł się czuć bardziej bezpieczny w udzielaniu kredytów beneficjentom, natomiast my oczekujemy tego, że w zamian np. koszty, które bank musiałby zabezpieczyć sobie na odpisy dotyczące bezpieczeństwa udzielania takich kredytów – będą niższe.

W związku z tym liczymy na to, że banki przedstawią bardzo korzystną ofertę, z atrakcyjnym oprocentowaniem, z atrakcyjnymi kosztami pobocznymi zaciągania kredytu.

Czyli pieniądze, które będą oferowane beneficjentom programu ‒ będą tanie dzięki dotacji udzielanej na spłatę kapitału, oraz zastosowany mechanizm zabezpieczeń udzielanego kredytu z środków pochodzących z Ekologicznego Funduszu Poręczeń i Gwarancji.

Do jakiej wysokości będzie gwarancja dla banki jeżeli tak by się stało, że klient nie będzie spłacał kredytu?

Gwarancja będzie obejmowała 80% kwoty udzielanego kredytu.

Wiele osób, które będą musiały wymienić „kopciuchy” to są osoby najuboższe, które nie mają zdolności kredytowej. Jak będzie rozwiązany ten problem?

Na to też wpływa dodatkowe zabezpieczenie w postaci wspomnianego Ekologicznego Funduszu Poręczeń i Gwarancji. Kondycję finansową beneficjentów będą oceniały banki.

Ostateczną decyzję o przyznaniu kredytu podejmie bank i to on będzie decydował, czy wnioskodawca posiada tzw. zdolność kredytową

Nie chcę wypowiadać się za banki, ponieważ mają one swoje regulacje, uwarunkowania w badaniu kondycji finansowej beneficjentów. Natomiast mogę zapewnić, że te dwa elementy – czyli dotacja, która będzie powodowała obniżenie raty wymaganej do spłaty, jak i EFPiG – przyczynią się do tego, że beneficjenci będą bardziej atrakcyjni, nawet patrząc na instrukcje obowiązujące w bankach.

Te dodatkowe zabezpieczenia spowodują, że scoring klientów, który muszą przeprowadzać banki będzie mógł być bardziej elastyczny, właśnie z punktu widzenia banków.

Należy przypuszczać, że te elementy spowodują, że osoby z niższymi dochodami, które w normalnych warunkach nie uzyskałyby kredytu z banku na dany cel, choćby związany z ograniczeniem niskiej emisji, dzięki tym dodatkowym elementom będą bardziej wiarygodnymi beneficjentami dla banku, bardziej wiarygodnymi kredytobiorcami.

Jednak chciałbym wyraźnie podkreślić, że ostateczną decyzję o przyznaniu kredytu podejmie bank i to on będzie decydował, czy wnioskodawca posiada tzw. zdolność kredytową.

Ale zapewne będzie grupa ludzi, którzy są na tyle ubodzy, że nawet w tych warunkach nie będą w stanie dostać kredytu bankowego. Czy jest jakiś pomysł na to, żeby te najbardziej ubogie osoby też mogły zmienić „kopciuchy” na lepsze urządzenia grzewcze?

Doskonałym pomysłem na to jest program „Stop Smog”, z którym docieramy do osób indywidualnych przez gminy (to one są naszym wnioskodawcą). Gmina może zaoferować pomoc osobom z najniższymi dochodami właśnie z tego programu.

Gminy – dokładając 30% z własnych środków i uzyskując 70% dofinansowania  ze środków Funduszu Termomodernizacji i Remontów, który jest źródłem finansowania programu „Stop Smog” ‒ mogą w 100% sfinansować swoim mieszkańcom wymianę nieekologicznego źródła ciepła.

„Stop Smog” jest programem przeznaczonym dla osób o najniższych dochodach. Tam jest oczywiście wpisany próg dochodowy, który muszą spełniać beneficjenci, aby gmina mogła ich zakwalifikować do realizacji przedsięwzięcia w ramach tego instrumentu finansowego.

Ten próg dochodowy to 125% i 175% najniższej emerytury, w zależności czy gospodarstwo domowe jest wieloosobowe czy jednoosobowe.

Skoro powiedział Pan o programie „Stop Smog” i samorządach terytorialnych to powiedzmy, że gminy uczestniczą też w programie „Czyste Powietrze”. Do tego programu zgłosiło się już tysiąc gmin. Jaka ma być rola lokalnych samorządów w tym właśnie programie?

1000 gmin to dane z 8 lutego 2021 r., kiedy nowe atrakcyjne zachęty dla nich ogłaszali premier Mateusz Morawiecki i minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Na 12 lutego jest zawartych 1028 porozumień z gminami.

Bardzo duże nadzieje pokładamy we współpracy z samorządami. Samorządy są najbliżej mieszkańców i to one znają najlepiej ich potrzeby.

Chcemy, aby w każdej gminie, czyli w 2477 gminach, funkcjonowały punkty informacyjno-promocyjne, konsultacyjne, dotyczące programu „Czyste Powietrze”. Po to premier i szef resortu klimatu ogłosili 8 lutego tzw. trójpak dla gmin. Są to trzy duże zachęty do tego, aby gminy pomogły swoim mieszkańcom składać wnioski w programie „Czyste Powietrze”.

Pierwszy element to tzw. starter, czyli do 30 tys. zł na uruchomienie i prowadzenie przez rok punktu konsultacyjnego. W pierwszej transzy będzie wypłacone 9 tys. zł na start, w kolejnych – pozostała kwota w ujęciu kwartalnym w zależności od poniesionych kosztów i potwierdzenia realizacji określonych zadań.

Zadania, których realizacji oczekujemy w gminnym punkcie konsultacyjnym to przede wszystkim : informowanie mieszkańców o programie, pomoc w wypełnianiu wniosków, przekazywanie niezbędnej wiedzy do podjęcia decyzji o przystąpieniu do programu „Czyste Powietrze” oraz uświadamianie potrzeb dotyczących wymiany przestarzałych źródeł ciepła.

I tu należy podkreślić, że warunkiem niezbędnym, który pozwala nam przekazywać środki jest podpisane porozumienie, dotyczące wspólnego wdrażania programu „Czyste Powietrze”.

Ważna dla gmin jest informacja, że do końca lutego te gminy, które będą chciały razem z nami wdrażać program ‒ przecież nie dla nas, ale dla swoich mieszkańców ‒ muszą złożyć stosowne pismo, w którym wyrażą akces do tego, aby podpisać porozumienie, które z kolei do końca maja będzie musiało zostać sfinalizowane z wfośigw.

Drugi element to kontynuacja tego, co już ma miejsce, tylko w bardziej atrakcyjnej dla samorządów formie. Bo od 21 października 2020 r. jest możliwość uzyskania podwyższonego dofinansowania w programie „Czyste Powietrze”.

To oznacza, że jeżeli nasze gospodarstwo domowe osiąga dochód w wysokości 1400 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym i 1960 zł w gospodarstwie jednoosobowym, to możemy wtedy wystąpić do gminy o wydanie stosownego zaświadczenia, dołączyć go do wniosku składanego do programu „Czyste Powietrze” i wówczas możemy otrzymać podwyższony poziom dofinansowania na realizowane inwestycje, czyli do 37 tys. zł. To bezzwrotne wsparcie.

Do tej pory na podstawie zawieranych porozumień gminy mogły otrzymać 100 zł za złożony wniosek na podwyższony poziom dofinansowania z załączonym zaświadczeniem, obecnie kwota zostanie podwyższona do 150 zł. Ponadto wcześniej nie płaciliśmy gminom za złożenie wniosków z podstawowym poziomem dofinansowania, a teraz za taki wniosek będziemy płacili 50 zł.

Czyli wzrost ze 100 do 150 zł i nowy element, płatność 50 zł za każdy złożony wniosek do wojewódzkiego funduszu, przy udziale gmin. Oczywiście w tych punktach konsultacyjnych wnioski będą mogły być wypełniane z beneficjentami, po czym złożone przez nich, a gmina przekaże je do właściwego wfośigw. To jest drugi element.

I trzeci element, po realizacji tych wszystkich zadań wspólnych z gminami,  zrobimy podsumowanie, ogłosimy konkurs dla gmin, mamy na to 16 mln zł.  Będziemy najlepsze gminy, najbardziej aktywne, najlepiej realizujące razem z nami program „Czyste Powietrze” doceniać w formie nagród.

O szczegółach konkursu będziemy informowali na bieżąco m.in. na stronie czystepowietrze.gov.pl

Jak Pan widzi rolę banków spółdzielczych w programie „Czyste Powietrze”?

Bardzo na nie liczymy. Dwa banki zrzeszające wyraziły wolę i zainteresowanie złożeniem oferty w programie „Czyste Powietrze”, czyli tej oferty, która powinna wpłynąć do 23 lutego br.

Banki spółdzielcze funkcjonują w tzw. Polsce gminnej i powiatowej. „Kopciuchy” to w znacznej mierze problem mniejszych miast, miejscowości, wsi.

I rzeczywiście wydaje się jak najbardziej zasadne, żeby właśnie tam skierować instrumenty, które także mieszkańcom najmniejszych miejscowości pozwolą wymienić źródła ciepła na wysokosprawne i niskoemisyjne, ekologiczne źródła ciepła.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: