Banki: Nordycka perspektywa

KF 2012.07-09 (lipiec - wrzesień 2012)

Od około trzech lat nasza uwaga skoncentrowana jest na złych wiadomościach gospodarczych napływających z południa Europy. Na początku grudnia 2009 r. rating Grecji obniżony został do BBB+ (kto jeszcze pamięta, że Grecja cieszyła się kiedyś aż tak wysoką oceną?) i od tego czasu już tylko rosną obawy o Włochy, Hiszpanię i Portugalię czy nawet Francję, a w konsekwencji o całą strefę euro i możliwości jej przetrwania.

Od około trzech lat nasza uwaga skoncentrowana jest na złych wiadomościach gospodarczych napływających z południa Europy. Na początku grudnia 2009 r. rating Grecji obniżony został do BBB+ (kto jeszcze pamięta, że Grecja cieszyła się kiedyś aż tak wysoką oceną?) i od tego czasu już tylko rosną obawy o Włochy, Hiszpanię i Portugalię czy nawet Francję, a w konsekwencji o całą strefę euro i możliwości jej przetrwania.

Dariusz Filar

Niespokojnie wsłuchani w sygnały z południa kontynentu niemal całkowicie tracimy z pola uwagi to, co dzieje się w gospodarkach naszych północnych sąsiadów, czyli w krajach nordyckich.

Nim pociągnę ten wywód dalej, muszę dokonać niewielkiej dygresji terminologicznej. Języki skandynawskie, należące do grupy języków północnogermańskich, to duński, islandzki, norweski i szwedzki. Natomiast język fiński należy do grupy języków ugrofińskich. Przyjęcie kryterium językowej wspólnoty nie pozwala więc na zaliczenie Finlandii do Skandynawii. Dlatego też mówiąc o północnej Europie jako całości, sami jej mieszkańcy najczęściej używają pojęcia „kraje nordyckie” (nordic countries). Zespół profesorów z uczelni wyższych i instytutów badawczych Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii oraz Szwecji, który od kilku lat próbuje zdefiniować wspólne cechy gospodarek i społeczeństw swojego regionu, wynik prowadzonych prac określa jako model nordycki (the Nordic Model). Podobnie najbardziej kompleksowe opracowanie na temat doświadczeń północnej części Europy po 2007 r. ukazało się pod tytułem Kraje nordyckie wobec kryzysu globalnego (Nordics in Global Crisis). Zastanawiając się w niniejszym tekście nad nordycką perspektywą, przyjmuję właśnie takie określenie rozpatrywanego obszaru.

Dariusz Filar – profesor Uniwersytetu Gdańskiego, członek RPP minionej kadencji. Obecnie w Radzie Gospodarczej przy Premierze.

Sprecyzowawszy obszar, ku któremu kieruję uwagę, mogę przystąpić do prezentacji kilku jego właściwości, które w sposób dosyć kontrastowy rysują się na tle całości Europy. Do podstawowych problemów naszego kontynentu należy skala nagromadzonego długu państw. Na koniec 2011 r. dług publiczny całej Unii Europejskiej (UE-27) wyniósł 82,5 proc. w relacji do PKB, natomiast w elitarnej strefie euro (UE-17) był jeszcze wyższy i osiągnął 87,2 proc. Tymczasem kraje nordyckie wykazywały się zdyscyplinowaniem finansów publicznych – w Norwegii dług wynosił 29 proc. PKB, w Szwecji – 38,4 proc., w Danii – 46,5 proc. i w Finlandii – 48,6 proc.

Wszystkie aktualnie formułowane prognozy makroekonomiczne zapowiadają w bieżącym roku co najwyżej zerowy wzrost gospodarczy dla Unii Europejskiej jako całości, natomiast w odniesieniu do strefy euro wskazują na płytką recesję wyrażającą się w spadku PKB o 0,3 proc. Tymczasem gospodarki nordyckie nie przestają rosnąć – najszybciej norweska, dla której oczekuje się wzrostu w wysokości 1,7 proc., a nieco wolniej duńska (1,1 proc.), fińska (0,8 proc.) i szwedzka (0,3 proc.). Wzrost gospodarczy przesądza o sytuacji na rynku pracy – średnia stopa bezrobocia w Unii Europejskiej (liczona według ujednoliconej metodologii Eurostatu) wyniosła na koniec czerwca bieżącego roku 10,4 proc. Tymczasem nordyckie rynki pracy nie rejestrowały bezrobocia przekraczającego 10 proc. – w Danii wynosiło ono 8 proc., w Finlandii i Szwecji po 7,5 proc., a w najdynamiczniej rosnącej Norwegii tylko około 3 proc.

Już tylko trzy przedstawione wyżej parametry makroekonomiczne pozwalają na dostrzeżenie w krajach nordyckich tej części dzisiejszej Europy, która wpływa stabilizująco na cał...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: