Banki spółdzielcze naturalnym partnerem samorządów lokalnych i MŚP w czasie pandemii Covid-19

Bankowość spółdzielcza

Bartosz-Kublik-nowe-zdjecie-2019
Fot. BS w Ostrowi Mazowieckiej

Banki spółdzielcze stały się dla samorządu bankami pierwszego wyboru. Szczególnie dla gmin wiejskich, mniejszych miast oraz powiatów. Sektor przechowuje 30% środków polskich JST oraz odpowiada za 40% ich finansowania - pisze Bartosz Kublik, prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej, członek Rady ZBP.

#BartoszKublik: Symbioza banków spółdzielczych, JST i MŚP może zadziałać stabilizująco w obliczu zagrożenia. Pozwolić przeżyć polskim firmom i zachować potencjał narodowej gospodarki #BankiSpółdzielcze #BankowośćSpółdzielcza #JST #MŚP #Koronawirus

Symbioza jest zrozumiała. Cele samorządów są tożsame z celami banków spółdzielczych. Bankowość lokalna wspiera gospodarkę „małych ojczyzn”, a jednocześnie czerpie swą siłę z rozwoju miejscowych podmiotów. To sprzężenie zwrotne.

Istotna dla JST pozostaje rozległa sieć placówek i bankomatów sektora spółdzielczego i jego bliskie relacje z lokalnymi MŚP, różnymi organizacjami społecznymi oraz liderami lokalnej opinii.

Wszystko to sprawia, że banki spółdzielcze uzupełniają misję samorządów, docierając z usługami, ubankowieniem, technologią i edukacją ekonomiczną do klientów żyjących w terenach Polski powiatowej.

Symbioza BS + JST + MŚP

Wszystko, o czym mówię, nabrało zupełnie nowego znaczenia w obliczu COVID-19, który zaatakował nasze zdrowie oraz podstawy materialnej egzystencji. Symbioza banków spółdzielczych, JST i MŚP może zadziałać stabilizująco w obliczu zagrożenia. Pozwolić przeżyć polskim firmom i zachować potencjał narodowej gospodarki.

Musimy pamiętać, że po zagrożeniu przyjdzie nam odbudować aktywność w wielu sektorach gospodarki.

Banki spółdzielcze razem z całym sektorem bankowym gotowe są dać z siebie wszystko, by polska gospodarka przetrwała wstrząs w możliwie dobrej kondycji.

By tak się stało, musi być spełnionych kilka warunków.

Konieczne nowe regulacje i gwarancje

Sytuacja wymaga interwencji i koordynacji centralnej. Konieczny jest pakiet przepisów łagodzących czy wręcz zawieszających obowiązujące w normalnych czasach zasady. Dotyczy to wag ryzyka, współczynników kapitałowych, zasad klasyfikacji kredytów i tworzenia odpisów.

Kolejna sprawa to szeroki program gwarancji BGK. W tym szczególnie dla mniejszych przedsiębiorstw, ponieważ nie mają one dużych rezerw. I w końcu dostarczenie maksimum płynności do gospodarki przez NBP.

Wiemy, że wiele proponowanych rozwiązań prawdopodobnie znajdzie zastosowanie. Liczy się jednak także czas oraz sprawność wdrożenia tych mechanizmów. Jeśli wszystko zagra, możliwe jest w miarę bezbolesne wspólne przejście przez ten trudny czas.

Bartosz Kublik

prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej,

członek Rady ZBP

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: