Banki spółdzielcze: Utrzymać bliskość klienta w świecie realnym i wirtualnym

NBS 2017/05

Są takie innowacje, które zmieniają rzeczywistość całkowicie. Z takimi mamy do czynienia w bankowości – słowa, wypowiedziane podczas Forum Rozwoju Banków Spółdzielczych przez twórcę mBanku, Sławomira Lachowskiego, znajdują wymowne potwierdzenie w planach największych instytucji finansowych świata odnośnie tradycyjnej sieci sprzedaży

Są takie innowacje, które zmieniają rzeczywistość całkowicie. Z takimi mamy do czynienia w bankowości – słowa, wypowiedziane podczas Forum Rozwoju Banków Spółdzielczych przez twórcę mBanku, Sławomira Lachowskiego, znajdują wymowne potwierdzenie w planach największych instytucji finansowych świata odnośnie tradycyjnej sieci sprzedaży

Jerzy Rawicz

Likwidację przeszło 800 oddziałów w całej Europie w ciągu najbliższych lat zapowiedział niedawno UniCredit. W wyniku redukcji placówek pracę straci przeszło 18 tys. bankowców. Stacjonarną sieć sprzedaży ogranicza również Deutsche Bank, który w związku z likwidacją 200 oddziałów zamierza wypowiedzieć umowy blisko 3600 pracownikom. Masowe zwolnienia zapowiadają również brytyjski Lloyds Bank i niemiecki Commerzbank – każdy z tych gigantów ograniczy w nadchodzących miesiącach zatrudnienie o przeszło 9 tys. etatów.

Jaką postawę wobec tego globalnego trendu powinna przyjąć bankowość lokalna, dla której bezpośrednie relacje pomiędzy klientem a przedstawicielem banku stanowią podstawowy model biznesowy? Czy los klasycznych oddziałów jest już przesądzony, a może tradycyjne placówki mogą okazać się największą przewagą konkurencyjną spółdzielców? Na ten temat dyskutowali uczestnicy Forum Rozwoju Banków Spółdzielczych: Jacek Domagalski, członek zarządu Banku Spółdzielczego w Skierniewicach; Grzegorz Flanz, wiceprezes zarządu Banku Spółdzielczego w Toruniu; Michał Krakowiak, wiceprezes zarządu KZBS; Arkadiusz Kurasz, wiceprezes zarządu Mikołowskiego Banku Spółdzielczego w Mikołowie oraz Zbigniew Pomianek, wiceprezes zarządu Asseco Poland S.A. Dyskusję prowadził Eugeniusz Twaróg, dziennikarz „Pulsu Biznesu”.

 Likwidacja placówek: nie tylko efekt smartfonizacji

Rewolucja cyfrowa stanowi istotną, ale bynajmniej nie wyłączną przyczynę redukcji bankowych placówek – podkreślali uczestnicy debaty. Przedstawiciel Banku Spółdzielczego w Skierniewicach zwrócił uwagę na fakt, iż ograniczanie stacjonarnej sieci sprzedaży stanowi głównie domenę banków komercyjnych. Dlaczego akurat bogate, globalne giganty jako pierwsze zaczęły zmniejszać gęstość oddziałów? Przyczyny tego trendu wskazał Michał Krakowiak. – Ogólnoświatowa tendencja zmniejszania sieci fizycznych placówek w przypadku banków dużych stanowi wynik działań podjętych po kryzysie 2007–2011. Przezwyciężanie pewnego szoku związanego z utratą zaufania w wielu przypadkach szło w parze z koniecznością ekonomiczną – banki wdrażały procedurę bail-outu, więc redukcja kosztów była strategią ze wszech miar uzasadnioną i wskazaną – przypomniał wiceprezes KZBS.

Rzecz w tym, że dążenie do ograniczania liczby tradycyjnych oddziałów udzieliło się również spółdzielcom. Holenderski Rabobank, jedna z największych instytucji finansowych świata i zarazem struktura uchodząca za wzorcową dla współczesnej bankowości lokalnej, tylko w drugiej połowie tego roku zamknie kilkadziesiąt placówek, czemu towarzyszyć będzie redukcja załogi aż o jedną czwartą. Także i nad Wisłą niektóre banki spółdzielcze już teraz poważne ograniczyły sieć sprzedażową. – Pięć lat temu zlikwidowaliśmy jeden oddział. W ubiegłym roku postanowiliśmy zamknąć dwie kolejne placówki, a w ciągu tego roku zrezygnowaliśmy z następnych dwóch punktów. Oznacza to redukcję liczby placówek o 50% – zaznaczył Grzegorz Flanz. W takich przypadkach czynnik technologiczny i towarzyszące mu przemiany społeczno-cywilizacyjne stanowią kluczowy, jeśli nie jedyny powód dokonującej się transformacji. – Placówki bankowe, które dotychczas były niezbędne, dziś zmagają się z nową filozofią życia – zauważył Michał Krakowiak.

Owa filozofia, której symbole stanowią Facebook, Google i wszędobylski smartfon, przemawia przede wszystkim do młodego pokolenia. I nie chodzi tu wyłącznie o względy prestiżowe czy popularny w tej grupie wiekowej szpan. – Zmienia się sposób życia człowieka, żyjemy zupełnie inaczej niż nawet trzy czy pięć lat temu – stwierdził Jacek Domagalski. Konsumenci coraz bardziej cenią sobie prostotę i bezobsługowość, zaś bankowanie przez telefon jest łatwiejsze i wygodniejsze – zdecydowaną większość operacji można wykonać z dowolnego miejsca na świecie – a przy tym dużo tańsze niż dostępne dotychczas usługi finansowe. Ową różnicę w kosztach widać najbardziej w przypadku bankowych startupów, funkcjonujących wyłącznie w przestrzeni wirtualnej, które w przeciwieństwie do dotychczasowych instytucji finansowych nie muszą utrzymywać sieci placówek z opłat i prowizji pobranych w kanale cyfrowym.

– <...>

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: