Banki spółdzielcze wobec wyzwań 2021 roku, problemów kredytobiorców, cyfryzacji, kurczącej się liczby udziałowców

Bankowość spółdzielcza / Wydarzenia

Wątkiem przewodnim kolejnego dnia obrad tegorocznego Konwentu na rzecz Współpracy i Rozwoju Polskiej Bankowości Spółdzielczej były wybrane uwarunkowania regulacyjne funkcjonowania sektora. W roli moderatora obrad wystąpił Włodzimierz Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich.

prof. dr hab. Jan Szambelańczyk

Wątkiem przewodnim kolejnego dnia obrad tegorocznego Konwentu na rzecz Współpracy i Rozwoju Polskiej Bankowości Spółdzielczej były wybrane uwarunkowania regulacyjne funkcjonowania sektora. W roli moderatora obrad wystąpił Włodzimierz Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Sesję zapoczątkowało wystąpienie dr Tadeusza Białka, wiceprezesa ZBP. Zauważył on, że w obliczu pandemii kluczowego znaczenia nabiera restrukturyzacja zadłużenia i dochodzenie należności od kredytobiorców.

W kontekście nowych moratoriów na spłatę zadłużenia trudno prognozować, jak duża liczba przedsiębiorstw będzie zmuszona do restrukturyzacji lub ogłoszenia upadłości. Poważnym problemem są ramy prawne, nieadekwatne do relacji pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem firmowym.

Od lipca tego roku sytuacja miała ulec istotnej zmianie, z uwagi na wejście w życie unijnej dyrektywy restrukturyzacyjnej, niemniej resort sprawiedliwości wystąpił o wydłużenie terminu implementacji o kolejnych 12 miesięcy.

Regulacyjne tsunami nie odpuszcza

Wiceprezes ZBP podkreślił, że polskie regulacje dotyczące dochodzenia wierzytelności są mniej korzystne aniżeli prawo w innych państwach UE.

Wyzwaniem pozostaje też dysfunkcyjny model abstrakcyjnej kontroli wzorców umownych, w tym ostatnie starania UOKIK na rzecz zakwestionowania wszelkich klauzul modyfikacyjnych.

Kolejnym problemem jest rozszerzenie obowiązywania niektórych praw konsumenta na indywidualnych przedsiębiorców. Bankowcom spędzają sen z oczu także zapisy, zawarte w kolejnych edycjach tarcz antykryzysowych.

Dr Białek wspomniał chociażby o regulacjach ograniczających maksymalne koszty kredytu konsumenckiego czy uproszczonym postępowaniu restrukturyzacyjnym.

Z drugiej strony można wskazać i takie regulacje, które nie zostały uchylone na czas pandemii, choć byłoby to ze wszech miar wskazane. Wiceprezes ZBP wskazał jako przykład art. 75 c prawa bankowego, zgodnie z którym w okresie 14 dni po opóźnieniu w spłacie trzeba poinformować kredytobiorcę o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację, a jeśli  kredytobiorca złoży propozycję restrukturyzacji, wówczas trzeba ją ocenić.

Sektor bankowy podejmuje konsekwentne działania na rzecz tworzenia właściwych relacji na linii wierzyciel-dłużnik. Do nich należy kodeks dobrych praktyk w zakresie restrukturyzacji, wydany przez ZBP.

W obecnej sytuacji szczególne znaczenie mają moratoria pozaustawowe na spłatę długów, przedstawione przez ZBP i Krajowy Związek Banków Spółdzielczych. Druga edycja „wakacji kredytowych” obowiązuje od 18 stycznia do 31 marca, i mogą z niej skorzystać przedsiębiorcy z 45 najsilniej dotkniętych przez pandemię grup oraz galerie handlowe.

Jak skutecznie przyłączać mniejsze banki

Doświadczenia z restrukturyzacji portfeli kredytowych przedstawił dr hab. Józef Myrczek, prezes zarządu Silesia Bank w Katowicach.

W minionych latach instytucja ta przyłączyła cztery banki, w dwóch przypadkach proces był dobrowolny, a pozostałe dwa łączenia odbyły się z inicjatywy regulatora.

W trzech przypadkach współpraca pomiędzy władzami Silesia Banku i instytucji przejmowanych przebiegała bez zastrzeżeń, jedynie jeden proces miał charakter konfliktogenny, wskazał Józef Myrczek.

Przejmowane banki wniosły ze sobą relatywnie duży udział zobowiązań przeterminowanych.

- Suma bilansowa tych przejętych jednostek stanowi jedną szóstą naszej sumy bilansowej, natomiast procesy restrukturyzacyjne i windykacyjne dotyczące portfela z tych podmiotów to około połowy wszystkich spraw – zauważył prezes Silesia Banku. Dochodzenie roszczeń przebiega w większości przypadków na drodze polubownej. Tylko w IV kw. ubiegłego roku odzyskano prawie 7 mln zł, z czego jedynie 25% tej sumy w efekcie działań przymusowych - mówił prezes Silesia Bank.

- Stosujemy porozumienie z klientem wszędzie tam gdzie to tylko możliwe – dodał Józef Myrczek , zaznaczając, że nawet jeśli porozumienie byłoby zawarte na gorszych warunkach, niż dałoby się je osiągnąć na drodze egzekucji komorniczej, to w dobie pandemii i tak jest to korzystna alternatywa.

Udziałowców zdobywać trzeba także w Internecie

W kolejnym punkcie programu prof. dr hab. Jan Szambelańczyk przedstawił wnioski z raportu, poświęconego relacjom pomiędzy bankami spółdzielczymi a ich udziałowcami.

Szczegółowe omówienie tego dokumentu zamieściliśmy w ubiegłym tygodniu na naszym portalu.

Zaledwie 18% analizowanych stron www lokalnych instytucji finansowych posiada zakładki dla obecnych lub przyszłych udziałowców, a tylko jeden bank na 129 analizowanych zapewnił e-formularz o członkostwo w spółdzielni

Prof. Szambelańczyk odniósł się do takich wyzwań jak małe zainteresowanie problematyką udziałowców po stronie banków lokalnych i niewielka wiedza o ich potrzebach, a także do problemu z transparentnością w relacjach z udziałowcami.

Niepokoi też fasadowe uspółdzielczanie działalności lokalnych instytucji finansowych i mało atrakcyjny wizerunek spółdzielczości. Tymczasem w kryzysowych realiach spójność lokalna ma duże znaczenie.

Problem w tym, że spośród tysięcy członków polskich spółdzielni finansowych jedynie 5% wykazuje aktywność, a grono udziałowców zdominowane jest przez seniorów.

Oczywiście, w pewnej mierze jest to efekt niesprzyjającego prawa, ale część odpowiedzialności spada na politykę samych banków

- Ponad połowa respondentów nie czuje wpływu na zarządzanie bankiem, a 2/3 chciałoby poszerzyć wiedzę na ten temat. Równolegle aż 70% podkreśliło poczucie odpowiedzialności i chęć wsparcia BS – wskazał prof. Szambelańczyk.

Dodał, iż promowanie członkostwa w bankach lokalnych w przestrzeni cyfrowej pozostawia wiele do życzenia. Zaledwie 18% analizowanych stron www lokalnych instytucji finansowych posiada zakładki dla obecnych lub przyszłych udziałowców, a tylko jeden bank na 129 analizowanych zapewnił e-formularz o członkostwo w spółdzielni.

Robot oceni ryzyko, ale musi mieć nadzorcę

Obszarem potencjalnej ekspansji bankowości lokalnej pozostaje rynek płatniczy. Monika Grabowska, Dyrektor ds. Sprzedaży i Produktów w Fundacji Polska Bezgotówkowa przypomniała, że w roku 2017 na rynku polskim funkcjonowało 600 tys. terminali, co oznaczało 16 tych urządzeń na 1000 mieszkańców, kolejny rok zamknął się już liczbą 800 tysięcy POS-ów, z czego 100 tysięcy stanowiły urządzenia dostarczone w ramach programu realizowanego przez Fundację.

Cieszy szybki przyrost terminali w sektorze usług, gdzie w ramach programu zamontowano 103 tys. POS-ów, i dodatkowo 41 tys. w branży beauty.

- Na terminalach z logo Polski Bezgotówkowej przeprowadzono już 449 mln transakcji na kwotę 24 mld zł -dodała Monika Grabowska, wskazując, że urządzenia te działają w ponad 15 tys. miast, miasteczek i wsi.  

Ostatnim prelegentem tej sesji Konwentu był Dominik Ogonowski, prezes Data Juice Lab, który omówił nowoczesne instrumentarium służące ocenie ryzyka w bankowości spółdzielczej.

Jako datę przełomu w obsłudze klientów banków wskazał on marzec 2020 roku, kiedy to tradycyjną procedurę realizowaną w oddziałach szybko zaczęły zastępować kanały zdalne.

Dodatkowym wyzwaniem jest sytuacja niektórych branż, jak gastronomia czy hotelarstwo, które wskutek obostrzeń nie mają możliwości pozyskiwania nowych klientów ani obsługi dotychczasowych.

W jaki sposób budować mechanizmy oceny ryzyka, żeby klient był w centrum uwagi, a banki były w stanie skutecznie konkurować z nowymi podmiotami?

Dominik Ogonowski wskazał między innymi na potrzebę łączenia danych z różnych źródeł, jak np. informacji o płatnościach dokonywanych przez klienta z danymi BIK. Generalnie jednak w tym obszarze coraz silniej dominuje sztuczna inteligencja.

Prezes Data Juice Labs przestrzegał przed oddaniem ostatecznej decyzji w ręce algorytmów, wskazując, że ich analizy powinny podlegać ocenie ze strony bankowych ekspertów.

Problemem jest nie tylko wyjaśnienie przesłanek, jakimi kieruje się dany program, ale też praktyczna implementacja tych narzędzi i zgodność zautomatyzowanej oceny ryzyka z obowiązującymi regulacjami.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: