Banki spółdzielcze wobec wyzwań współczesnego rynku

Z rynku

Jaki jest obecny stan bankowości spółdzielczej? W którym kierunku należy zmierzać? Gdzie znajdują się największe przeszkody dla spółdzielców? Zagadnienia te omawiano podczas konferencji zatytułowanej "Banki spółdzielcze wobec wyzwań współczesnego rynku", zorganizowanej 14 czerwca br. na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu. Podczas konferencji radomska uczelnia wyróżniona została Krzyżem Zasługi im. Ks. Piotra Wawrzyniaka. Odznaczenia otrzymali także prof. Zbigniew Łukasik - rektor UTH, prof. Jan Bednarczyk - dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych i Prawnych radomskiej uczelni oraz dwóch pracowników naukowych UTH.

Bankowość spółdzielcza jest prawdziwie polska. Przywiązujemy do tego wagę i staramy się to promować – zaznaczył w wystąpieniu inauguracyjnym prof. Zbigniew Łukasik, rektor radomskiej uczelni. Przypomniał on, że to właśnie banki spółdzielcze w okresie kryzysu uczelni udzielały radomskiej uczelni finansowania kredytowego. Ta współpraca pomiędzy uniwersytetem a bankowością lokalną trwa już od wielu lat, i korzystają z niej w równym stopniu obie strony – również banki, które  – Kształcimy specjalistów, którzy znajdują zatrudnienie w bankowości – podkreślił prof. Łukasik.

– Polska jest, obok takich państw jak Niemcy i Włochy, jednym z krajów w których bankowość spółdzielcza odgrywa istotną rolę – wskazał moderator pierwszego panelu, Sławomir Bukowski reprezentujący UTH w Radomiu. Przypomniał on, iż lokalne instytucje finansowe przeszły z sukcesem okres transformacji ustrojowej, choć bynajmniej nie było to łatwe zadanie; wiązało się bowiem z koniecznością zmiany zarówno strategii jak również sposobu działania. Ale wyzwania nie kończyły się wraz z eliminacją reliktów gospodarki centralnie planowanej czy nawet wejściem do Unii Europejskiej. Jak prezentuje się obecnie polska spółdzielczość bankowa na tle innych krajów i jaki jest jej obecny stan? Czy możemy się spodziewać ukształtowania nowego modelu w Polsce? Na te i wiele innych pytań szukali odpowiedzi uczestnicy pierwszej sesji.

Prof. Marian Żukowski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II podkreślił iż zasługi z przeszłości stanowią niezmiernie cenny kapitał, jednak nie mogą one przesłonić ryzyka jakie przed spółdzielcami tworzy współczesność. – Duma to za mało by budować bankowość – ocenił prelegent. Dlatego spółdzielcy cały czas powinni obserwować najnowsze trendy pojawiające się w bankowości. Konieczna jest zwłaszcza umiejętność trafnej oceny ryzyka – wszak bank spółdzielczy, niezależnie od swej formy organizacyjnej, pozostaje przedsiębiorstwem, a w tym segmencie trzeba umieć nie tylko szacować ryzyko ale również stosować instrumenty pozwalające je minimalizować albo od niego się ubezpieczać. Przykładem może być gęsta sieć stacjonarnych oddziałów – 40% ogółu placówek bankowych w Polsce należy do spółdzielców. To ogromna przewaga – ale też i całkiem spore koszty. Zaplecze sektora spółdzielczego w terenie stanowi łakomy kąsek dla bankowości komercyjnej, która niekiedy rozważa jak doprowadzić do zmian w sektorze – na przykład przez przekształcenie lokalnych banków w spółki akcyjne, co stanowiłoby pierwszy krok do ich przejmowania. A jest o co walczyć; spółdzielcy obsługują 7 mln rachunków – czyli ilość porównywalną z PKO BP. Zdaniem prelegenta, należy pomyśleć o zmianie modelu biznesowego banków spółdzielczych – gdyż obecny jest zbyt konserwatywny, nierozwojowy i nie wyczerpuje możliwości lokalnych placówek.

Prezes Krajowego Związku Banków Spółdzielczych Krystyna Majerczyk-Żabówka skoncentrowała się na prawnych aspektach prowadzenia banku spółdzielczego. Przypomniała ona, iż instytucje te bazują w równym stopniu na prawie bankowym, prawie spółdzielczym czy wreszcie na ustawie o bankach spółdzielczych i bankach zrzeszających. Prezes KZBS przypomniała w skrócie transformację modelu polskiej bankowości spółdzielczej i zrzeszeń – od roku 1990, kiedy to banki zyskały możliwość odłączania się od BGŻ, pełniącego rolę centrali dla bankowości spółdzielczej aż po wdrożenie systemów ochrony instytucjonalnej. Wśród największych wyzwań dla sektora z innych obszarów niż regulacje Krystyna Majerczyk-Żabówka wskazała na otoczenie niskich stóp procentowych oraz koszty dostosowania technologicznego, zwłaszcza w obszarze systemów bezpieczeństwa.

Marian Grzegorczyk, prezes Banku Spółdzielczego w Przysusze, wskazał iż pomimo agresywnej ekspansji banków komercyjnych kierowana przez niego placówka w dalszym ciągu jest bankiem pierwszego wyboru dla okolicznej ludności – i wiele wskazuje, że da się utrzymać taki wynik w kolejnych latach. Co przekonuje mieszkańców obszarów wiejskich do bankowości spółdzielczej? – Na obszarach rolniczych ludzie kochają bankowość relacyjną – zaznaczył Grzegorczyk. Zdaniem prelegenta bankowości spółdzielczej „nie stać na eksperymenty”, a w pierwszej kolejności należy dostosowywać się do oczekiwań klientów. Jakie przeszkody są najbardziej uciążliwe z perspektywy małej, lokalnej placówki? Po pierwsze brak proporcjonalności regulacyjnej. – Otrzymuję co kwartał sprawozdania zawierające parę tysięcy wskaźników. Mnie potrzeba w codziennym zarządzaniu do 10 wskaźników – podkreślił prezes banku w Przysusze. Do barier w prowadzeniu biznesu bankowego odniósł się również prezes Warszawskiego Banku Spółdzielczego Czesław Swacha. Jego zdaniem, na przeszkodzie stabilnego rozwoju sektora spółdzielczego stoją takie wyzwania jak relatywnie mała skala działalności, daleko posunięty indywidualizm, niekorzystny stosunek kosztów do przychodów czy wreszcie nadmierne wymogi nadzorcze. Odrębnym problemem jest niejednolitość platform informatycznych czy wreszcie mała dywersyfikacja przychodów – aż 70% zysku lokalne banki czerpią z odsetek.

Prof. Eugeniusz Gostomski z Uniwersytetu Gdańskiego w swej prezentacji odniósł się do doświadczeń bankowości spółdzielczej w Niemczech – kraju, który pod względem przyjętego modelu jest najbliższy systemowi działającemu w Polsce. Podobnie jak w Polsce, również u naszych zachodnich sąsiadów bankowość spółdzielcza przeszła łatwo przez ostatni kryzys. – Zrzeszenia miały pewne kłopoty ale nie musiały sięgać po pomoc państwa – zaznaczył prof. Gostomski. Żaden z banków nie musiał również ogłaszać upadłości – to zasługa działającego od wielu lat systemu gwarantowania depozytów, zbliżonego do współczesnych IPS. Najważniejszym kapitałem są jednak ludzie – na koniec ubiegłego roku niemiecka bankowość spółdzielcza dysponowała  18 mln 300 tysiącami członków. – Tylko w 2015 przybyło 300 tys. nowych członków, i to pomimo starzenia się społeczeństwa – zauważył prof. Gostomski.

Jako ostatni w pierwszej sesji zabrali głos prezesi obydwu zrzeszeń. Ryszard Lorek poświęcił swe wystąpienie nowemu modelowi bankowości spółdzielczej. Przypomnia on o dwojakim charakterze lokalnych instytucji finansowych – które obok oblicza biznesowego mają również niezmiernie ważną „twarz” społeczną. W realizacji tych celów ma pomagać strategia grupy SGB na lata 2016-2020. Co się zmieni? Przełomem będzie koniec podziału na strategię poszczególnych placówek i banku zrzeszającego. Do strategicznych celów zaliczono również cyberbezpieczeństwo i informatyzację. – Na przejściowe rozwiązania nas nie stać – zaznaczył Ryszard Lorek.

− Zrzeszenia mają szczególny charakter. To jedna z ostatnich rezerw do wykorzystania przeciw nadmiernym kosztom – uważa z kolei Zdzisław Kupczyk, prezes BPS. Jego zdaniem należy odpowiednio zagospodarować ten potencjał, który poza aspektem czysto biznesowym wiążae się również z kredytem zaufania klientów. Zdaniem szefa BPS, system ochrony instytucjonalnej może stanowić odpowiedź na wiele wyzwań współczesności. – IPS jest szansą i instrumentem do realizacji nowych rozwiązań i realizacji nowego modelu biznesowego. W ten sposób odpowiadamy sobie na pytanie czy bankowość spółdzielcza w Polsce ma przyszłość – ocenia Zdzisław Kupczyk.

Więcej informacji na ten temat w kolejnym numerze miesięcznika „Nowoczesny Bank Spółdzielczy”

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: