Banki spółdzielcze z tarczą antykryzysową

Bankowość spółdzielcza / Maciej Małek

Każdego dnia spływają do nas informację o środkach, które w ramach tarczy antykryzysowej trafiają do przedsiębiorców za pośrednictwem banków spółdzielczych. Tylko w ramach grupy BPS rozdysponowano do 7 maja 385 milionów złotych.

Maciej Małek: Pozostaje mieć nadzieję, że banki spółdzielcze znając swoich klientów, spełnią rolę swoistego centrum kompetencji i udrożnią występujące zatory w ramach posiadanej wiedzy #TarczaAntykryzysowa #COVID19 #BPS

Dużo, czy mało? Za wcześnie na taką ocenę, zwłaszcza, że każdego dnia napływają nowe wnioski.

Trudne procedury

Jednocześnie sami przedsiębiorcy, a za ich pośrednictwem prezesi banków sygnalizują, że procedury, a zwłaszcza opracowane w Polskim Funduszu Rozwoju – to on jest operatorem pomocy państwa – formularze nastręczają szereg pytań i wątpliwości interpretacyjnych.

Banki spółdzielcze w ramach swoich kompetencji mają jedynie przyjmowanie wniosków i rozdysponowanie powierzonych im środków, nie mają jednak uprawnień do udzielania wykładni prawnej.

Bądź na bieżąco – zapisz się na nasz newsletter >>>

Rzecz w tym, że jak nam wyjaśniono w PFR, to od przedsiębiorcy zależy rzetelne wypełnienie wniosku, podczas kiedy zdarzają się błędy polegające np. na kwalifikowaniu należności skarbowych w pozycji przyporządkowanej składkom ZUS.

A może oświadczenia zamiast zaświadczeń?

To niejako automatycznie dyskwalifikuje wniosek, niezależnie od faktycznej kondycji firmy ubiegającej się o wsparcie.

W tym przypadku to bank, realizując przepływy finansowe w imieniu i na polecenie przedsiębiorcy ma możliwość wyłapania błędu, co jednak wydłuża procedurę.

Pamiętamy apele przedstawicieli przedsiębiorców i pracodawców o maksymalne uproszczenie procedur.

W polskiej kulturze i tradycji prawnej nie ma jednak, w odróżnieniu np. od anglosaskich modeli prawnych przesłanek określających możliwość odstępowania od zaświadczeń na rzecz oświadczeń.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o wpływie koronawirusa na gospodarkę >>>

Bankom spółdzielczym łatwiej pomagać przedsiębiorcom?

Trudno, by z dnia na dzień zmienić owe reguły, zwłaszcza, że zasada ograniczonego zaufania, w obliczu wielu udokumentowanych przypadków prób wyłudzania świadczeń nienależnych, bądź unikania zobowiązań, ma swoje uzasadnienie.

Pamiętajmy bowiem, że nadzwyczajne okoliczności nie mogą usprawiedliwiać braku należytej staranności, zwłaszcza w odniesieniu do wydatkowania środków publicznych.

Pozostaje mieć nadzieję, że banki spółdzielcze znając swoich klientów, spełnią rolę swoistego centrum kompetencji i udrożnią występujące zatory w ramach posiadanej wiedzy.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: