Bankowe ubezpieczenia: Przezorny, a więc ubezpieczony

NBS 2015/09

Ryzyko banku to nie tylko stopy procentowe, waluty i przeterminowane kredyty. To także ryzyko najstarsze z możliwych, czyli ewentualność włamania i rabunku. Napad na bank to nie wyłącznie materiał na scenariusze filmów kryminalnych inspirowanych zdarzeniami historycznymi.

Ryzyko banku to nie tylko stopy procentowe, waluty i przeterminowane kredyty. To także ryzyko najstarsze z możliwych, czyli ewentualność włamania i rabunku. Napad na bank to nie wyłącznie materiał na scenariusze filmów kryminalnych inspirowanych zdarzeniami historycznymi.

Dr Ewa Wierzbicka

W2013 r. złodzieje obrabowali skarbiec berlińskiego banku. Dostali się do niego długim, trzydziestometrowym tunelem, który pracowicie wykopali od sąsiedniej posesji. Przedostali się nim wprost do skarbca, włamali się do kilku sejfów i wynieśli łupy o bardzo dużej wartości.

W Wielkanoc 2015 r. w Londynie włamywacze dostali się do 300 skrzynek depozytowych Hatton Garden i według szacunków policji wynieśli biżuterię i klejnoty wartości ponad 200 mln funtów (ponad 1 mld zł), co było jednym z największych łupów w historii Wielkiej Brytanii.

Włamania do skarbców mogą też być chlebem codziennym w krajach, w których toczy się wojna. Przykładem są straty banków w wyniku działań wojennych oraz aktów terrorystycznych w krajach Bliskiego Wschodu, jak np. przejęcie zawartości skarbców banków przez bojowników tzw. państwa islamskiego w Mosulu oraz innych zdobytych przez nich miastach.

U nas też napadają i kradną

W Polsce od wielu lat nie było spektakularnych napadów na skarbce bankowe. Jednakże pewnej majowej nocy 2015 r. w Będkowie złodzieje – przez wywiercony otwór w grubej na pół metra ścianie budynku – weszli do siedziby oddziału Powiatowego Banku Spółdzielczego w Tomaszowie. Oczywiście włączył się alarm, przyjechała nawet policja – niestety funkcjonariusze sprawdzili tylko główne drzwi do banku. A że te były zamknięte, spokojnie odjechali. Złodzieje zaś, równie spokojnie, ukradli około 600 tys. zł.

Zdarzają się także napady na banki i bankomaty. W lipcu br. prokuratura postawiła zarzuty przestępcy, który okradł kilka oddziałów banków w Polsce, zastraszając kasjerów bronią palną. W ostatnich kilkunastu miesiącach bandyci zniszczyli i okradli kilkadziesiąt bankomatów – można wręcz powiedzieć, że modne stało się wysadzanie w powietrze tych urządzeń.

Dr Ewa Wierzbicka

Adiunkt w Instytucie Finansów Korporacji i Inwestycji SGH, kierownik Studiów Podyplomowych Akademia Ubezpieczeń – ubezpieczenia gospodarcze dla przedsiębiorstw, sędzia Sądu Polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych

Straty banku w konsekwencji takich zdarzeń to nie tylko ubytki finansowe. Wiadomo przecież, że środki znajdujące się w kasach i bankomatach są, lepiej lub gorzej, ubezpieczone. Ważniejsze są wtórne straty – wynikające z czasowego braku dostępu klientów do usług bankomatowych, a także negatywne konsekwencje wizerunkowe. Część klientów zaczyna mieć wątpliwości, czy ich pieniądze są, w danej instytucji czy jej oddziale, wystarczająco dobrze chronione. To zaś przekłada się na zmniejszenie lojalności, zwłaszcza tych, który wybierając usługi bankowe kierują się tradycyjnym motywem fizycznego bezpieczeństwa powierzanych środków finansowych.

Straty finansowe banku wynikają też z fałszerstw oraz oszustw ze strony konsumentów, którzy, posługując się fałszywymi dokumentami, wyłudzają kredyty. W ostatnim okresie nastąpił wzrost przestępczości elektronicznej, co wynika ze skomputeryzowania banków i elektronizacji oraz mobilności transakcji bankowych, a także upowszechnienia systemu kartowego i mobile banking.

Do szkód i strat materialnych banków przyczyniać się mogą również nieuczciwi pracownicy, sprzeniewierzający środki bądź współuczestniczący w oszustwach oraz wyłudzeniach.

Triada bezpieczeństwa

Jakie stąd wynikają wnioski? Trzeba kolejny raz zwrócić uwagę ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: