Bankowość i Finanse | Banki a Gospodarka | Wywiad | Budowanie świata na konfliktach i sporach prowadzi do katastrofy

BANK 2021/04

Z prezesem Związku Banków Polskich Krzysztofem Pietraszkiewiczem rozmawiali Paweł Minkina i Karol Mórawski.

Z prezesem Związku Banków Polskich Krzysztofem Pietraszkiewiczem rozmawiali Paweł Minkina i Karol Mórawski.

Polska gospodarka na przestrzeni ostatnich 30 lat rozwija się równomiernie i względnie stabilnie. W jakim stopniu bankowość wpływała na tempo owych przemian, i czy realia społecznej gospodarki rynkowej wiążą się z funkcjonowaniem rynków finansowych?

– Należy podkreślić, że pierwsza faza po rozpoczęciu transformacji budzi wiele zastrzeżeń i kontrowersji, przy czym owe spory mają podłoże nie tylko ekonomiczne. Polska wymagała głębokich reform, zarówno politycznych, społecznych, jak i gospodarczych. Niezmiernie ważnym aspektem była redukcja ogromnego zadłużenia, jakie ciążyło na Polsce, i pozyskanie inwestorów zewnętrznych, przekonanych, że w Polsce można budować nową gospodarkę. Konieczne było usunięcie barier ludzkiej aktywności i przedsiębiorczości.

Sektor bankowy startował w nowych uwarunkowaniach z bardzo niskiego poziomu. Brakowało funduszy własnych i kapitałów, ale także osób kompetentnych do uprawiania nowoczesnej bankowości. Dotkliwy był też niedobór oszczędności obywateli, zwłaszcza że cały proces przebiegał w warunkach galopującej inflacji. W konsekwencji sektor bankowy musiał nie tylko budować swój potencjał, ale też aktywnie uczestniczyć w procesie dezinflacji gospodarki, generując ogromne koszty po stronie banków oraz ich klientów, zarówno deponentów, jak i kredytobiorców. Ów proces dezinflacji poprzez sektor bankowy oznaczał odprowadzanie bardzo wysokich, nieoprocentowanych przez wiele lat rezerw obowiązkowych, ale również wysokie stopy procentowe, co generowało koszty po stronie kredytobiorców. Na to nakładała się konieczność restrukturyzacji portfeli kredytowych, a tylko znikoma część rezerw celowych uznawana była za koszt uzyskania przychodów.

W całym okresie transformacji udało się zbudować fundusze własne przekraczające 225 mld nowych złotych, a startowaliśmy w 1993 r. z poziomu 3 mld 394 mln zł. Zbudowaliśmy kadry bankowe, w czym duży udział miała współpraca z uczelniami i szkołami średnimi. W tych niełatwych uwarunkowaniach pozyskaliśmy inwestorów zagranicznych, którzy często przejmowali instytucje finansowe będące w najtrudniejszej sytuacji, ale także angażowali się kapitałowo w bankach wydzielonych z Narodowego Banku Polskiego. W pewnym momencie udział kapitału krajowego stopniał do poziomu 27%, niemniej podczas kryzysu finansowego w latach 2008–2015 nastąpiło odbudowanie kapitału rodzimego w polskiej bankowości. Obecnie ok. 54–55% sektora, mierzone aktywami, znajduje się w rękach krajowych. Banki wprowadziły wiele nowych produktów, zbudowały innowacyjny system płatniczo-rozliczeniowy i system gospodarczej informacji międzybankowej, uczestniczyły w budowie rynku kapitałowego oraz takich segmentów rynku, jak leasing czy faktoring.

W wielu obszarach krajowy sektor bankowy zaczął się wyróżniać także na europejskim tle. Czy można zatem mówić o polskiej myśli bankowej?

– W pewnym zakresie jest to zasadne stwierdzenie. Polscy bankowcy, regulatorzy i nadzorcy wyciągnęli wnioski z kryzysów, które w ostatnich kilkudziesięciu latach wydarzyły się w świecie. Zarówno poszczególne banki, jak też ZBP, bank centralny i instytucje nadzorcze współpracowały aktywnie z partnerami zagranicznymi, byliśmy zatem mądrzejsi o doświadczenia nie tylko krajowe. Wzorowo wykorzystaliśmy rentę zapóźnienia, budując system płatniczo-rozliczeniowy, przeszliśmy od razu do bankowości elektronicznej, wdrożyliśmy najnowocześniejsze technologie w obszarze kart płatniczych, inicjując budowę gospodarki elektronicznej.Obecnie w pierwszej dwudziestce najbardziej innowacyjnych instytucji finansowych świata plasuje się pięć banków pochodzących z Polski. To efekt współpracy z uczelniami i firmami technologicznymi, budującymi partnerskie relacje z polską bankowością. Podobny sukces osiągnęliśmy w obszarze systemu wymiany informacji o klientach, myślę o całym systemie baz danych, utworzonych w Związku Banków Polskich, by lepiej zarządzać obszarem ryzyka w działalności bankowej, o powołaniu Biura Informacji Kredytowej oraz BIG InfoMonitor. Warto wreszcie wskazać wdrożony w 1994 r. system standardów kwalifikacyjnych. Porozumieliśmy się z wiodącymi uczelniami, określaliśmy wymogi kwalifikacyjne dla bankowców, czego efektem są wysokie kompetencje kadr.

Co do owych kadr, czy tworzyli je wyraziści liderzy, wizjonerzy rynków, czy może był to raczej wzrost organiczny?

– Okres transformacji uwolnił w wielu środowiskach ogromny potencjał intelektualny, krępowany w czasach minionego systemu. W bankowości potraktowano szansę, jaką dawała zmiana systemu gospodarczego, bardzo poważnie, tworząc przestrzeń do ujawnienia się talentów gospodarczych, ale zarazem bacząc na społeczny kontekst przemian i rolę, jaką bankowość będzie w Polsce pełnić. Kadry kierownicze instytucji finansowych składały się z ludzi odpowiedzialnych, czego przejawem była orientacja na jednoczesną modernizację gospodarki i sektora. Warto tu wspomnieć choćby Mariana Krzaka, który będąc prezesem PKO Banku Polskiego, podjął się wydzielenia tej instytucji ze struktur NBP, czy ówczesnego prezesa Banku Pekao Mariana Kantona przekształcającego Pekao, który przed objęciem tej funkcji spędził kilka lat w Stanach Zjednoczonych.

Do tej grupy zaliczają się takie osoby, jak Jan Cesarz – prezes Banku Gdańskiego, a następnie w tymże banku prezes Edmund Tołwiński, czy też prezes Tadeusz Żywczak, który w Banku Pomorskim, podobnie jak Franciszek Pośpiech w Banku WBK, pamiętali jeszcze bankowość inwestycyjną i byli dumni, że w swoich pierwszych latach bankowości byli związani właśnie z nią. Do grona tego należy zaliczyć także prezesa Mariana Rajczyka z Banku Śląskiego, autora książek ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: