Bankowość i Finanse | Gospodarka | Kłopotliwa iluzja inflacji

BANK 2021/07

Blisko półtoraroczna walka z COVID-19 wygasa. Wakacyjną radość z tymczasowego choćby zwycięstwa z pandemią zaczęła zakłócać wizja inflacji, która – wyskakując niczym diabeł z pudełka – zajęła znaczące miejsce w obecnym europejskim dyskursie publicznym.

Fot. Nuthawut/stock.adobe.com

Blisko półtoraroczna walka z COVID-19 wygasa. Wakacyjną radość z tymczasowego choćby zwycięstwa z pandemią zaczęła zakłócać wizja inflacji, która – wyskakując niczym diabeł z pudełka – zajęła znaczące miejsce w obecnym europejskim dyskursie publicznym.

Zasadniczo nie jest to debata o możliwych negatywnych skutkach inflacji. Można ją sprowadzić do generalnego twierdzenia, przynajmniej w odniesieniu do gospodarek państw rozwiniętych, że nie ma problemu wysokiej inflacji w bliskiej perspektywie. Czasem jednak pojawia się teza o konieczności zwalczania jej w niektórych gospodarkach, zwłaszcza w odniesieniu do takich państw jak Polska. Tezę można jednak potraktować jako efekt „iluzji inflacji”, będącej najwyraźniej skutkiem tendencji – analogicznie jak w odniesieniu do zjawiska iluzji pieniądza opisanego przez Irvinga Fishera (1928) – do myślenia o obecnej inflacji zarówno w Strefie Euro (ES), jak i w całej Unii Europejskiej (Unia, UE) w kategoriach formalnych, a nie realnych. Trzeba oczywiście pamiętać, że inflacja staje się najbardziej groźna wówczas, kiedy przestaje być kontrolowana.

Jakie są obecne problemy z inflacją, zwłaszcza w Unii, i dlaczego pojawiają się wezwania do walki z ewentualnym ponadprzeciętnym wzrostem cen?

Inflacyjne status quo w UE i na świecie

Rzut oka na statystyki europejskie wystarczy, aby zauważyć, że inflacja w Unii – a zwłaszcza w eurostrefie – jest co najmniej od pięciu lat trzymana pod kontrolą. Według aktualnych projekcji Komisji Europejskiej, roczna stopa inflacji w UE w 2021 r. nie przekroczy 1,9% oraz 1,7% w ES. Prognozowane poziomy tegorocznej inflacji będą najniższe od 2012 r. W 2022 r. może ona wynieść najwyżej ok. 1,5% w Unii i ok. 1,3% w ES (patrz. wykr. 1).

Najwyższą inflację w kwietniu br. odnotowały Węgry i Polska, gdzie poziom wzrostu cen wyniósł odpowiednio 5,2 i 5,1%. Inflację w granicach 2,2–3,3% obserwowano na Litwie, w Rumunii, Szwecji, Czechach oraz Luksemburgu. Z ujemną borykały się Grecja i Portugalia, gdzie spadek cen wyniósł odpowiednio 1,1% oraz 0,1%

Przytoczone dane dowodzą, że w Unii en bloc przestrzega się dość rygorystycznie dwuprocentowego benchmarku wzrostu cen przyjętego przez Europejski Bank Centralny (EBC) w styczniu 1999 r. Niskiej inflacji będzie towarzyszyć wzrost gospodarczy zarówno w UE, jak i w ES. Po okresie recesji w Unii na poziomie 6,1% należy spodziewać się w 2021 r. wzrostu gospodarczego ok. 4,2% oraz 4,4% w 2022 r. W eurostrefie, gdzie recesja osiągnęła 6,6%, wzrost gospodarczy w 2021 r. wyniesie 4,3% oraz 4,4% w roku następnym.

Notabene, w ocenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) świat, z tych samych racji co UE, ma powody do zadowolenia. Stopa globalnego wzrostu gospodarczego powinna sięgnąć ok. 6% w 2021 r. oraz 4,4% w roku 2020. Uwaga ta dotyczy również USA oraz Chin. Przy czym inflacja nieco przyspieszy w USA, osiągając w 2021 r. średni poziom ok. 3,5% (towary bez energii i żywności). Prognoza dla Chin zapowiada wzrost cen nieprzekraczający 1,19% w roku bieżącym.

Bać się inflacji?

Czy obserwowany dość powszechnie niepokój o odbicie inflacji w górę może wydawać się w tym kontekście przesadzony? Nie ma jednej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Inflacja i stosunek do niej są pochodną różnych elementów. Jednym z nich, dosyć ważnym, jest historia, i to począwszy od wieków średnich. To o niej jako o potężnym zagrożeniu dla gospodarki pisał w początkach XVI w. nasz Mikołaj Kopernik, a nieco później Włoch Bernardo Davanzati. Trudne doświadczenia z inflacją przeżyły państwa europejskie po II wojnie światowej. Walkę z nadmiarem pieniądza w gospodarce toczyła w drugiej połowie ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: