Bankowość i Finanse | Gospodarka | Między dżumą inflacji a cholerą recesji

BANK 2022/04

Dopóki nie będzie recesji, będziemy mieć inflację bardzo wysoką i zapewne na lata. Podzieli ona społeczeństwo na wygranych i przegranych. Nie jest wcale pewne, że sektor finansowy znajdzie się po wygranej stronie. Na wyciągnięcie ręki są scenariusze, w których tracą wszyscy.

Dopóki nie będzie recesji, będziemy mieć inflację bardzo wysoką i zapewne na lata. Podzieli ona społeczeństwo na wygranych i przegranych. Nie jest wcale pewne, że sektor finansowy znajdzie się po wygranej stronie. Na wyciągnięcie ręki są scenariusze, w których tracą wszyscy.

Jacek Ramotowski

Inflacja jest już tak wysoka, że nie sposób prognozować, ile jeszcze podskoczy. Ale wiadomo, że będzie wyższa. Zdecydowana większość analityków od wybuchu wojny w Ukrainie mówi, że średnio w tym roku wyniesie powyżej 10%, a to znaczy, że pewnie będzie i kilkanaście. Ta prognoza zaczyna się sprawdzać.

Kolejna zwyżka

W marcu – według szybkiego szacunku GUS – indeks cen konsumpcyjnych wyskoczył do 10,9%, licząc rok do roku, a miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 3,2%. Większy miesięczny wzrost nastąpił po raz ostatni w styczniu… 1996 r. Wojna może spowodować jeszcze znaczne zmiany cen surowców, w tym paliw, kurs walutowy może ponownie się rozchwiać, a wzrost cen żywności – jak zapowiadają jej producenci – da o sobie znać w pełni dopiero w najbliższych miesiącach.

– Jesteśmy na tak wysokich poziomach inflacji i w obliczu tak dużych zmian cen energii, że inflacja jest trudna do przewidzenia – powiedział nam Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Citi Handlowego.

Wysoka inflacja jest oczywiście zjawiskiem globalnym. Gospodarki zostały poddane presji kosztowej w wyniku wyższych cen energii. Uderzyły w nie zakłócenia w łańcuchach dostaw spowodowane początkowo pandemią, a potem wojną. Wpływ na inflację miała zmiana struktury popytu będąca skutkiem lockdownów. Ludzie nie korzystali z zamrożonych usług, nie jeździli na wakacje, a pieniądze wydawali na towary. Okazało się, że produkcja i dostawy nie są w stanie tego popytu zaspokoić.

Na ceny energii i żywności nie mamy wpływu, podobnie jak banki centralne, z których zdecydowana większość przygląda się inflacji bazowej. To jej ścieżka powoduje reakcje polityki pieniężnej. Inflacja bazowa jest natomiast lustrem popytu. Zależy od marginesu, który popyt pozostawia producentom towarów i dostawcom usług, by przerzucali koszty na konsumentów. Wzrost cen surowców, paliw i żywności jest globalny, ale ścieżka inflacji bazowej zazwyczaj zależy od prowadzonej przez rząd polityki fiskalnej oraz polityki pieniężnej banku centralnego. Czyli od policy mix.

To właśnie po inflacji bazowej, która w lutym skoczyła do 6,7% (miara po wyłączeniu cen energii i żywności), a w marcu poszła jeszcze w górę, najlepiej widać, jaką mieliśmy policy mix. Inflacja bazowa odzwierciedlająca popyt w gospodarce nic sobie nie robi z tarcz i nieprzerwanie rośnie. Dodajmy, że lutowe 6,7% to wynik wyższy niż w styczniu 2001 r., od kiedy NBP publikuje dane o inflacji bazowej, a to znaczy, że jest najwyższa w historii. Analitycy szacują, że w marcu inflacja bazowa podskoczyła do 6,9–7%. NBP poda dokładne wyliczenia 19 kwietnia.

Niechlubni rekordziści

Pod względem inflacji bazowej Polska należy do liderów. Główny ekonomista firmy doradczej EY Polska Marek Rozkrut podczas debaty „Inflacja – jaki ma wpływ na polskie banki?”, zorganizowanej przez Europejski Kongres Finansowy, zwracał uwagę, że właśnie z tego powodu struktura polskiego indeksu CPI jest na tle innych krajów szczególnie niekorzystna i może wskazywać na wyjątkowo trwały i uporczywy charakter inflacji.

Zdaniem Marka Rozkruta, gdyby ceny energii przestały rosnąć, inflacja w strefie euro mogłaby szybko powró...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: