Bankowość i finanse | GOSPODARKA | Nie funkcjonujemy w próżni

BANK 2022/07

Problem, który widzę, jeśli chodzi o finanse publiczne, nie polega na tym, skąd brać pieniądze, bo one się znajdą, ale jak polityka fiskalna będzie prowadzona z perspektywy stabilizacji cyklu koniunkturalnego i alokacji zasobów. Na ile będzie proinflacyjna, a na ile stymulacyjna – mówi Michał Możdżeń, ekonomista, politolog, doktor nauk ekonomicznych i adiunkt w Katedrze Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, członek krakowskiego oddziału PTE i współzałożyciel stowarzyszenia Polska Sieć Ekonomii, w rozmowie z Bohdanem Szafrańskim.

Michał Możdżeń
Fot. Archiwum prywatne

Problem, który widzę, jeśli chodzi o finanse publiczne, nie polega na tym, skąd brać pieniądze, bo one się znajdą, ale jak polityka fiskalna będzie prowadzona z perspektywy stabilizacji cyklu koniunkturalnego i alokacji zasobów. Na ile będzie proinflacyjna, a na ile stymulacyjna – mówi Michał Możdżeń, ekonomista, politolog, doktor nauk ekonomicznych i adiunkt w Katedrze Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, członek krakowskiego oddziału PTE i współzałożyciel stowarzyszenia Polska Sieć Ekonomii, w rozmowie z Bohdanem Szafrańskim.

W czym i gdzie można obecnie upatrywać podstawowych zagrożeń dla naszej gospodarki?

– Polska gospodarka nie funkcjonuje w próżni, a globalna sytuacja gospodarcza jest co najmniej trudna. Głównym źródłem trudności jest to, że gospodarka światowa „pracuje” na energii. Energia jest potrzebna do produkcji, transportu, dla budownictwa itd. Powtarzam to i Polska Sieć Ekonomii to propaguje, że w ostatnich latach trochę tej energii nam „oddrukowano”. Widać to w różnego rodzaju wskaźnikach, które pokazują, że od połowy 2021 r., z przyspieszeniem w chwili rozpoczęcia wojny w Ukrainie, pojawiła się dysproporcja pomiędzy zapotrzebowaniem na energię a produkcją paliw energetycznych. To oznacza, że globalnie za mało produkujemy energii, żeby móc zaspokoić wszystkie potrzeby. To jest obecnie główne źródło wzrostu cen.

W jaki sposób gospodarka światowa może sobie próbować z tym poradzić? Po pierwsze, szukając nowych źródeł energii albo zmieniając strukturę produkcji i spożycia w taki sposób, żeby była nieco mniej energochłonna. Po drugie, można zmniejszyć globalny popyt. Głównym rozgrywającym jest tutaj Jerome Powell, przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej USA. To, co powie, ma ogromne znaczenie dla inwestorów i rynków światowych. W związku z tym realna jest perspektywa istotnego zacieśnienia monetarnego i fiskalnego w największych gospodarkach. W efekcie zmniejszy się wielkość popytu w realnej gospodarce i nie ma wątpliwości, że odbije się to także negatywnie na naszej, która jest (jak na sporą gospodarkę europejską) dosyć mocno nastawiona na eksport.

Czy nakładają się na to nasze wewnętrzne problemy?

– Tak. Mamy wysoką wewnętrzną presję popytową, która wynika trochę z tego, że weszliśmy w pandemię z mocno rozgrzaną gospodarką i rosnącą stosunkowo szybko inflacją. Po wyjściu z okresu pandemii inflacja zaczęła się rozkręcać, zarówno w wyniku wymienionych ogólnoświatowych trendów, jak i rozgrzania naszej gospodarki. Potwierdza to wysoki poziom wykorzystania zdolności wytwórczych (capacity utilization) i bardzo niska stopa bezrobocia. Wydaje się, że oczywiście dotknie nas spowolnienie światowe. To może nieco zmniejszyć presję inflacyjną. Trzeba zapytać, w jaki sposób rząd będzie próbował radzić sobie z utrzymaniem koniunktury, by nie doprowadzić do redukcji zatrudnienia. To jest ważny element, pozostający w funkcji decyzyjnej rządu i nie należy go za to krytykować. Ciągle cieniem na naszej pamięci instytucjonalnej kładzie się wysokie bezrobocie w latach 90. minionego wieku i w latach dwutysięcznych. Podobnie jak i inflacja.

Można przewidzieć, jak sytuacja ekonomiczna będzie kształtowała się w kolejnych miesiącach tego roku?

– Spróbujmy spojrzeć na to z różnych perspektyw, na przykład z pozycji firm prywatnych, polityki fiskalnej i monetarnej. W tym ujęciu firmy, które nastawione są na eksport, czyli przede wszystkim duże, będą musiały liczyć się z ograniczeniem zamówień. To już się dzieje, co oczywiście pogarsza w nich nastroje. Dodatkowo przeżywały one w ostatnich miesiącach boom na kredyty operacyjne (obrotowe). Sądzę, że ma to związek z tym, co w przestrzeni medialnej funkcjonuje pod nazwą spirali marżowo-cenowej, której ryzyko wystąpienia wskazywaliśmy już w styczniu. W ostatnich kwartałach bardzo dynamicznie rosły zapasy w firmach. Prawdopodobnie wynika to z tego, że zachowywały się one trochę spekulacyjnie. To znaczy, spekulowały na inflacji, kupując zapasy po to, żeby je sprzedać po wyższych cenach, licząc na utrzymanie się popytu i to był najlepszy sposób na ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: