Bankowość i Finanse | Gospodarka | Plagi polskiej przedsiębiorczości

BANK 2022/02

Przełom roku 2021/2022 upłynął pod znakiem rekordowej inflacji. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wzrost cen w grudniu ub.r. osiągnął poziom 8,6%, i był to rezultat nienotowany w XXI w. Jednak inflacja to nie jedyny problem, z jakim muszą borykać się polscy przedsiębiorcy.

Fot. Nuthawut/stock.adobe.com

Przełom roku 2021/2022 upłynął pod znakiem rekordowej inflacji. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wzrost cen w grudniu ub.r. osiągnął poziom 8,6%, i był to rezultat nienotowany w XXI w. Jednak inflacja to nie jedyny problem, z jakim muszą borykać się polscy przedsiębiorcy.

Jednym z czynników proinflacyjnych są skokowe wzrosty cen energii, które w przypadku gazu sięgają nawet kilkaset procent w skali rocznej. Problem dotyczy w szczególności przedsiębiorców, którzy w przeciwieństwie do nabywców detalicznych nie mogą liczyć na taryfy ustalane przez Urząd Regulacji Energetyki. I choć w przypadku energii elektrycznej podwyżki nie są aż tak drastyczne, to konsekwencje szybujących cen dotkliwie odczuwają tysiące polskich firm, w szczególności z sektora MŚP.

Biznes dostaje zadyszki

O dramatycznej kondycji sporej części polskiego small biznesu doskonale wie Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, do którego regularnie docierają alarmujące sygnały od kolejnych podmiotów, które wskutek zaporowych cen gazu znalazły się na krawędzi istnienia. 14 stycznia br. Rzecznik MŚP wystąpił do Senatu RP z apelem o wprowadzenie mechanizmów osłonowych dla firm podczas prac nad nowelizacją „Prawa energetycznego”. Konsekwencją status quo może być nie tylko fala upadłości przedsiębiorców, ale również zniweczenie efektów dotychczasowych działań na rzecz redukcji emisji.

„Przedsiębiorcy jeszcze niedawno byli zachęcani przez rząd do przechodzenia z paliw tradycyjnych na gazowe w ramach proekologicznej polityki państwa. Idąc za tymi rekomendacjami, przeprowadzili kosztowne inwestycje, a teraz będą boleśnie odczuwać negatywne skutki swoich decyzji, tym bardziej, że ich konkurenci, którzy nie przeprowadzili modernizacji będą mieli nad nimi przewagę konkurencyjną” – napisał w swym dokumencie Adam Abramowicz.

Na ten sam problem zwracają uwagę eksperci organizacji, reprezentujących polski biznes. Przemysław Ruchlicki, zastępca dyrektora Biura Polityki Gospodarczej Krajowej Izby Gospodarczej, przypomina, że z podobnymi wyzwaniami zmagali się przedsiębiorcy w krajach Europy Południowej, na czym tracił nie tylko biznes, ale i środowisko. – Większość przemysłu energochłonnego ograniczyła produkcję i zatrudnienie, wzrósł za to import produktów z krajów, gdzie polityka klimatyczna nie istnieje. Podobnie dzieje się w Polsce. Rośnie import cementu z Białorusi, Ukrainy, Turcji, a nawet krajów azjatyckich. Taka sama sytuacja ma miejsce na rynku wyrobów ceramicznych i budowlanych oraz nawozów. W perspektywie kilku lat realne jest przeniesie produkcji poza UE. Ucieczka emisji CO2, której tak obawiała się Komisja Europejska staje się faktem – przestrzega reprezentant KIG.

Podwyżki mają wielu ojców

Co sprawia, że ceny energii stają się gwoździem do trumny firm, stymulując zarazem inflację? Trudno wskazać jeden powód. ­Janusz Steinhoff, członek Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC i wicepremier polskiego rządu w latach 2000–2001 twierdzi, że na rosnące ceny surowców energetycznych w skali globalnej nakłada się niski poziom konkurencyjności polskiego rynku energii. – Sytuacja w ostatnich latach uległa pogorszeniu w efekcie tolerowania, a w niektórych przypadkach inspirowania przez Ministerstwo Aktywów Państwowych fuzji podmiotów, które w konsekwencji uzyskują dominującą pozycję na rynku. Zjawisko wykorzystywania pozycji ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: