Bankowość i finanse | GOSPODARKA | Przedsiębiorczość i determinacja to nasze niezbywalne atuty

BANK 2021/09

Moim zdaniem, polska przedsiębiorczość, determinacja do poprawy warunków życiowych to był, jest i będzie motor napędowy. Polski przedsiębiorca na każdym poziomie jest zdeterminowany, żeby poprawić jakość i poziom życia swojego i swoich bliskich, to jest największy kapitał i największa nasza siła –podkreśla Rafał Sonik przedsiębiorca i zwycięzca Rajdu Dakar, w rozmowie z Maciejem Małkiem i Karolem Mórawskim.

Zdjęcia: Archiwum prywatne

Moim zdaniem, polska przedsiębiorczość, determinacja do poprawy warunków życiowych to był, jest i będzie motor napędowy. Polski przedsiębiorca na każdym poziomie jest zdeterminowany, żeby poprawić jakość i poziom życia swojego i swoich bliskich, to jest największy kapitał i największa nasza siła –podkreśla Rafał Sonik przedsiębiorca i zwycięzca Rajdu Dakar, w rozmowie z Maciejem Małkiem i Karolem Mórawskim.

Konsekwencją pandemii jest upowszechnienie pracy zdalnej i zakupów online. Do jakiego stopnia trendy te zmieniły relacje pracodawca-pracownik i przedsiębiorca-klient. Jakie będą długofalowe skutki owych przemian dla funkcjonowania rynku nieruchomości komercyjnych?

– Przed pandemią długoterminowe prognozy zakładały, że zwiększanie wolumenu obrotów w handlu internetowym będzie konsumować istotną część wzrostu gospodarczego, ograniczając wzrost obrotów w handlu tradycyjnym. Nie było wiadomo, jakie rozmiary przyjmie to zjawisko, i czy przyrost konsumpcji będzie kompensował rosnące znaczenie e-handlu. Pandemia istotnie zdynamizowała ten trend, gdyż handel internetowy stał się swoistym panaceum na złe nastroje. Konsekwencją było oszałamiające tempo rozwoju sektora e-commerce. Przy czym straciliśmy układ odniesienia, bo handel tradycyjny był poddanym kolejnym ograniczeniom. Można jednak zauważyć, że po każdym kolejnym lockdownie następuje szybszy powrót ludzi do zakupów tradycyjnych, na co kluczowy wpływ ma aspekt socjalny. Czujemy, że mamy ochotę się spotkać – tego nam brakuje. Nikt jednak nie wie, na ile ów brak będzie kompensowany po opanowaniu pandemii naszą determinacją do spotkań bądź też trwałą zmianą na rzecz kontaktów wirtualnych.

Zdjęcia: Archiwum prywatne

Segment e-commerce doznał historycznego przyspieszenia przy całkowitym braku mechanizmów regulujących. Tuż przed wybuchem pandemii, w marcu ubiegłego roku, premier Morawiecki w ślad za wypowiedziami reprezentantów Unii Europejskiej deklarował potrzebę opodatkowania e-commerce. Później ten wątek zredukowano do opodatkowania na granicach obszaru celnego UE, co miało przeciwdziałać wprowadzaniu na ten obszar towarów bez jakichkolwiek opłat przez klientów indywidualnych, kupujących u dostawców e-commerce spoza krajów unijnych. Jeśli średnia cena roweru w sklepie stacjonarnym kształtuje się na poziomie 1000 zł, a ten sam rower można kupić na portalu Alibaba za 499 zł, to ową różnicę stanowią podatki i opłaty, łącznie z tak krytycznymi, jak wynagrodzenia pracowników handlu. Godząc się z dysproporcją na korzyść zagranicznych firm e-commerce pozbawiamy się dużej części wpływów budżetowych na różnych poziomach, a na dodatek mamy do czynienia z brakiem regulacji antykoncentracyjnych.

Dzisiaj mamy dwie albo trzy rozpoznawalne marki e-commerce, z reguły wszystkie spoza Europy. Przypomina to początki branży telekomunikacyjnej w USA, gdzie dominujący operator rozwijał się w tak szybkim tempie, że stał się faktycznym monopolistą, i amerykański regulator postanowił rozbić tę firmę na cztery mniejsze podmioty. W e-commerce, w istocie mamy do czynienia z koncentracją, najwięksi gracze zasysają małych i średnich w wyrafinowany sposób, tworząc np. platformy zakupowe. W efekcie rentowność e-commerce jest dzisiaj wysoce wątpliwa, a długoterminowo patrząc, przy braku regulacji, najpewniej żadna. Finalny efekt będzie taki, że całość zysków trafi do kilku największych, globalnych potentatów. Moim zdaniem, konieczne jest regulowanie rynku i ochrona dotychczasowych łańcuchów dystrybucji – wartości, które generują ogromny procent przychodów na wszystkich poziomach.

Jeżeli dobrze rozumiemy, to pana postulat jest z poziomu europejskiego obszaru gospodarczego…

– Jak najbardziej. Przypomnę, że w Europie konsument jest dostawcą opłat na różnych poziomach, dzięki którym utrzymują się budżety. Na tej zasadzie skonstruowano cały podatek VAT. Jeżeli zaniedbamy regulację w tym zakresie, to odbierzemy sobie gigantyczny procent przychodów na wszystkich poziomach, począwszy od pracowników, a skończywszy na budżetach państw. Podam inny przykład: skoro w galerii pracuje 1000 osób, a w magazynach dystrybucyjnych e-commerce nawet ponad 2000 osób, a do tego znacznie bardziej stłoczonych na jednej powierzchni, to niezrozumiałe jest wprowadzanie kolejnych obostrzeń pandemicznych dla handlu stacjonarnego, wielkopowierzchniowego, przy jednoczesnym braku analogicznych środków zapobiegawczych w przypadku e-handlu.

Spróbujmy w takim razie pociągnąć ów wątek relacyjny w dwóch aspektach: pracodawca–zatrudniony i dostawca–klient.

– Przestawiamy się na pracę zdalną w wielu obszarach, co ma swoje pozytywy, ale jednocześnie chcemy się spotykać. Ów aspekt socjalny ma ogromne znaczenie. Według przedsiębiorców, którzy skierowali pracowników do kanału online podczas pandemii, panuje przekonanie, że wydajność pracy online jest niższa niż stacjonarnej. Także sami zatrudnieni tracą satysfakcję z wykonywanych zadań, bo nierzadko mają poczucie, że trzeba coś ukrywać przed pracodawcą, który wie, jak łatwo naginać rzeczywistość, pracując zdalnie. Zarówno praca, jak i edukacja online nie są tak efektywne, jak stacjonarna. Ludzie się w dużej mierze demobilizują. Konieczne jest znalezienie ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: