Bankowość i Finanse | Inflacja | Czas na podniesienie stóp procentowych?

BANK 2021/07

Ekonomiści na całym świecie dyskutują o rosnącej inflacji i możliwych jej konsekwencjach dla gospodarek. Również i banki centralne najsilniejszych ekonomicznie państw uważnie obserwują trendy w tym obszarze. Problem w tym, że procesu narastania inflacji nie determinują wyłącznie czynniki stricte ekonomiczne, kluczowe znaczenie ma też polityka, nastroje i oczekiwania inflacyjne społeczeństw.

Fot. Nuthawut/stock.adobe.com

Ekonomiści na całym świecie dyskutują o rosnącej inflacji i możliwych jej konsekwencjach dla gospodarek. Również i banki centralne najsilniejszych ekonomicznie państw uważnie obserwują trendy w tym obszarze. Problem w tym, że procesu narastania inflacji nie determinują wyłącznie czynniki stricte ekonomiczne, kluczowe znaczenie ma też polityka, nastroje i oczekiwania inflacyjne społeczeństw.

Nadmierna inflacja jest odbierana jako realne zagrożenie stabilizacji. Za jej narastanie pośrednio obarcza się odpowiedzialnością rządy, dlatego naciski na podejmowanie działań w kierunku jej obniżenia z reguły pochodzą z administracji publicznej. Najprostszym rozwiązaniem jest podniesienie stóp procentowych przez banki centralne. 15 czerwca br. Reuters podał, iż rosyjski bank centralny będzie kontynuował aprecjację stóp procentowych w odpowiedzi na rosnącą inflację i nie spodziewa się, że zahamuje to wzrost gospodarczy. Tak miała stwierdzić, w kilka dni po podniesieniu przez bank głównej stopy procentowej do 5,5%, kierująca nim Elvira Nabiullina. Po obniżeniu tego wskaźnika do rekordowo niskiego poziomu 4,25% w zeszłym roku podczas pandemii COVID-19, Centralny Bank Federacji Rosyjskiej podniósł go w roku bieżącym już trzykrotnie. Cały problem jest w tym, żeby nie hamować wzrostu – wspomniała w Dumie Państwowej Nabiullina. I przypomniała, że od dłuższego czasu utrzymywano niski kurs, aby mieć pewność, że nie podcina się skrzydeł odradzającej się gospodarce.

Siła nabywcza gospodarstw domowych pod presją

Grupa Euler Hermes, działająca na rynku ubezpieczeń należności, co kwartał aktualizuje swój scenariusz makroekonomiczny. W II kw. br. analitycy firmy przewidywali, że w 2021 r. globalny PKB wzrośnie o 5,5%, a handel światowy o 7,7% w ujęciu ilościowym. Wąskie gardła w zakresie podaży (surowców, zdolności transportowych i pracowników) prawdopodobnie utrzymają inflację kosztową do końca br. na poziomie najwyższym od pięciu lat. Moc cenowa firm pozostaje ograniczona, zwłaszcza w Europie.

Z analiz ekonomistów Euler Hermes wynika, iż siła nabywcza gospodarstw domowych będzie pod presją, ponieważ luka w zatrudnieniu (ubytek 4 mln miejsc pracy w strefie euro i 10 mln w USA) będzie niwelować w pewnym stopniu inflację płacową. Z kolei inflacja monetarna nie jest prawdopodobna, ponieważ prędkość obiegu pieniądza jest rekordowo niska. W Europie w strefie euro, fundusz Next Generation UE oraz działania podejmowane przez EBC będą wspierać ożywienie gospodarcze i powstrzymać napięcia finansowe.

Polska jest w najlepszej sytuacji spośród gospodarek wschodzących w zakresie oczekiwanej zdolności obsługi zadłużenia (mierzone na podstawie porównania wzrostu gospodarczego w przeszłości do bieżącego kosztu długu – odsetki liczone jako średni kupon długu państwowego). Niskie stopy procentowe są kluczowe dla utrzymania obecnego poziomu zadłużenia, zwłaszcza gdy programy walki z COVID-19 i jego trwałymi skutkami mogą wymagać zwiększonego dopływu środków do sfery gospodarki realnej. Polska, obok Węgier i Rumunii, napotyka jednak podwyższone ryzyko inflacyjne – eksperci Euler Hermes spodziewają się dwóch podwyżek stóp procentowych w Polsce do połowy 2022 r.

Czy i jak grozi nam inflacja?

Podczas tak zatytułowanego webinarium, które odbyło się w połowie czerwca br. w Akademii Leona Koźmińskiego, prof. Andrzej Krzysztof Koźmiński omawiał decyzje, podjęte podczas tegorocznego zebrania FED. Prognozowano wówczas inflację na poziomie 3%, a więc powyżej celu, zakładanego na 2,2%, 7-procentowy wzrost PKB i kontynuację zakupu aktywów przez Federal Open Market Committee (FOMC) na poziomie 120 mld USD miesięcznie. Deklarowano także podniesienie stóp procentowych w 2023 r., a nie dopiero rok później, na co wskazywały wcześniejsze zapowiedzi.

Prof. Koźmiński wyraził wątpliwość, czy nadmiar gorącego pieniądza na rynku nie doprowadzi do przegrzania popytu i ponad normalnego wzrostu cen. Ostatnio mówi się, że ceny używanych samochodów w USA wzrosły w ciągu ostatnich trzech miesięcy o prawie 20%. Czy przerwanie łańcuchów dostaw, związanych np. z dostępnością metali ziem rzadkich, będących kluczowymi surowcami dla producentów elektroniki, nie podniesie kosztów sprzętu IT? Czy Chiny, które były tak ważnym czynnikiem stabilizacji cen, nie staną się teraz eksporterem inflacji? Ceny zbytu w niektórych fabrykach chińskich wzrosły ostatnio o prawie 10%, pojawia się zatem pytanie, czy nie uruchomi to silnej presji płacowej i mechanizmów w rodzaju indeksacji. Podobne instrumenty wywołały ­hiperinflację w Polsce w 1989 r., która, zgodnie z opinią prof. Grzegorza Kołodki, miała charakter cenowo-zasobowy.

Dr hab. Aneta Hryckiewicz-Gontarczyk, zapytana o rolę światowego systemu bankowego w narastaniu i słabnięciu procesów inflacyjnych, stwierdziła, iż polski sektor bankowy jest bardzo płynny i ma wysokie wskaźniki kapitałowe, jednak od pewnego czasu obserwujemy bardzo spadającą rentowność. Daje się też zauważyć bardzo wysoki udział obligacji rządowych, co może hamować podaż. Co ciekawe, większość tych obligacji znajduje się nie w portfelach banków państwowych, lecz prywatnych. Równocześnie akcja kredytowa jest ograniczana przez podatek bankowy i niskie stopy procentowe. To dobrze, jeśli chodzi o transmisję pieniądza na rynek i presję inflacyjną, ale z drugiej strony zjawisko to ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: