Bankowość i Finanse | Podatki | Polityczno-psychologiczna gra

BANK 2020/10

Z Izabelą Leszczyną, posłanką Koalicji Obywatelskiej, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawiał Krzysztof Mika.

Izabela Leszczyna
Fot. Archiwum prywatne

Z Izabelą Leszczyną, posłanką Koalicji Obywatelskiej, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawiał Krzysztof Mika.

Jest pani pilną obserwatorką życia gospodarczego naszego kraju, wypowiada się pani bardzo często na temat kwestii finansowych, a szczególnie problemów związanych z podatkiem VAT…

– Owszem, ale zaproponuję panu nieco inne podejście do tych kwestii, być może nieco zaskakujące, mniej oczywiste, mające więcej wspólnego z psychologią niż z finansami. Choć prawdę mówiąc, związek między psychologią a VAT-em jest niezwykle mocny, w Polsce nawet na dwóch płaszczyznach.

Brzmi to bardzo intrygująco, szczególnie w kontekście podkreślania przez orędowników „dobrej zmiany” kwestii gry fair i pamiętania o wartościach oraz uczciwości…

– Rzeczywiście, gdy słyszy się wypowiedzi polityków PiS, można by pomyśleć, że obecna ekipa to najuczciwsi ludzie pod słońcem, realizujący wyłącznie interes kraju, będący obywatelami o „klinicznie czystych rękach”.

Pani sarkazm wskazuje jasno, że niekoniecznie zgadza się pani z tym obrazem.

– Oczywiście, że się nie zgadzam, bo to obraz fałszywy, ale zacznijmy od samego początku, od tego, jak „szlachetny” PiS ustawił swoją polityczno-psychologiczną grę.

Czyli…

– Wszystko zaczęło się na długo przed wyborami w 2015 r. Ekipa Jarosława Kaczyńskiego całkowicie świadomie zaczęła bardzo konsekwentnie stosować socjotechnikę polegającą na obrzydzaniu Platformy Obywatelskiej, a propaganda PiS popłynęła dokładnie wyznaczonym nurtem. To było wmawianie ludziom, że rządzący odbierają godność zwykłym obywatelom, szczególnie tym, dla których transformacja nie okazała się ziemią obiecaną. PiS opowiadał o arogancji „platformersów”, o sojuszu z bogatymi elitami, wymyślili nawet jakiś nieistniejący „układ” i podobno wszechobecne złodziejstwa. Minęło pięć lat, nikomu niczego nie udowodniono, chociaż zaangażowano całą prokuraturę i wszystkie służby, ale połączenie tych dwóch fałszywych komunikatów – pogardliwi aroganci i pazerni złodzieje – to obraz skutecznie przemawiający do zmęczonych dwoma kryzysami i zaciskaniem pasa obywateli. Kto chciałby zagłosować na partię, która ma w nosie ludzką godność i ludzkie potrzeby? Ta narracja w sposób niezwykle skuteczny wyparła prosty fakt, że Platforma rządziła 8 lat i choć w tym czasie przez Europę przetoczyły się dwa potężne kryzysy, to my uniknęliśmy recesji, a dzięki inwestycjom publicznym uratowaliśmy tysiące miejsc pracy. Ale to nie koniec propagandy PiS: powiązali PO z katastrofą smoleńską, forsując, czasem niemal wprost, tezę o współodpowiedzialności. Potem przyszedł czas na Polskę w ruinie, czyli typową trumpowską propagandę. A wisienką na propagandowym torcie były mafie VAT-owskie i nieważne, że komisja Marcina Horały nic nie pokazała…

Nie sposób się z tym nie zgodzić, ale ciągle jeszcze dosyć daleko do VAT-u…

– Bliżej niż się panu wydaje. Akcja z VAT-em wymagała takiego właśnie przygotowania, żeby w świadomości zbiorowej nie było miejsca na racjonalne myślenie, analizę, wyliczenia. Wieloletnie zohydzanie Platformy na miesięcznicach i zebraniach klubów „Gazety Polskiej” przyniosło efekt i uczyniło odbiorców podatnymi na komunikaty „z budżetu wypłynęło 250 miliardów”, „wystarczy nie kraść” i o „szalejących mafiach VAT-owskich”. To przecież świetnie pasowało do obrazu PO, wykreowanego przez opisane wyżej działania propagandowe.

Ale nie zaprzeczy pani, że z tą ściągalnością VAT-u za waszych rządów nie zawsze było dobrze.

– Nie zaprzeczę, ale było wiele powodów większej luki VAT w tym czasie i warto o tym pamiętać. Zacznijmy od tego, że w 2008 r. mieliśmy najgłębszy, od czasów wielkiego kryzysu z lat 30. XX w., kryzys finansowy, a na przełomie 2012/13 kryzys strefy euro. Udało się nam przejść przez ten armagedon bez ujemnych wzrostów dochodu ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: