Bankowość i Finanse | Sytuacja Sektora | Wywiad | Zarabiamy z myślą o inwestowaniu w przyszłość

BANK 2021/01

Z Przemkiem Gdańskim prezesem zarządu BNP Paribas Bank Polska, rozmawiali Maciej Małek i Karol Mórawski.

Fot. BNP Paribas

Z Przemkiem Gdańskim prezesem zarządu BNP Paribas Bank Polska, rozmawiali Maciej Małek i Karol Mórawski.

Nasz rozmówca łączy odważną wizję z otwartością na niezbędne zmiany i pragmatyzmem w codziennym działaniu. Tak pojmowana strategia wpisuje koncepcję rozwoju banku w szerszy kontekst wyzwań obecnego czasu i tych, które przed nami.

Jak druga fala pandemii może wpłynąć na krajową gospodarkę w rozpoczynającym się właśnie roku? Czy możemy spodziewać się wzrostu udziału kredytów nieregularnych w portfelach polskich banków albo istotnego ograniczenia dostępności kredytów?

–Wiele wskazuje na to, że druga fala pandemii, absorbująca dla służby zdrowia, mniej dotknie polską gospodarkę niż wiosną 2020 r. Dane z przemysłu, transportu i logistyki napawają pewną dozą optymizmu. W ubiegłym roku polska gospodarka skurczyła się, niemniej wiele wskazuje na to, że w bieżącym roku powrócimy na ścieżkę wzrostu, do poziomu 3–4% w stosunku do ubiegłorocznej, obniżonej bazy. Sporą rolę odegra czynnik psychologiczny, reakcja na doniesienia o finalizacji prac nad szczepionką. Jej powszechna dostępność, podnosząc optymizm, wspomoże aktywność gospodarczą.

Pamiętajmy, że obciążenia rozkładają się asymetrycznie na poszczególne sektory gospodarki. Część branż znalazła się w ubiegłym roku pod szczególną presją pandemii i wynikających z niej obostrzeń, ale inne radziły sobie dobrze, nierzadko lepiej niż w 2019 r. Co do jakości portfela kredytowego, nie widzę niepokojących symptomów. Klienci spłacają zobowiązania regularnie, dotyczy to również tych osób i firm, które skorzystały z oferowanego moratorium kredytowego, a po jego zakończeniu powróciły do obsługi zobowiązań. Obecnie nic szczególnego się nie dzieje, nie licząc przyrostu rezerw wynikających z modeli zasilonych zestawem nowych danych prognostycznych. Moment prawdy nadejdzie, kiedy klienci zaczną rozliczać się z tarczy finansowej PFR. Wtedy okaże się, czy są przygotowani, żeby zwrócić należności bez zaburzenia swej sytuacji finansowej lub płynnościowej.

Nie obawiamy się również credit crunchu. Mamy jako sektor bankowy dobrą płynność, a równocześnie niski popyt ze strony przedsiębiorstw na finansowanie, zarówno obrotowe, jak i inwestycyjne. Niepewność powoduje fakt, że firmy odkładają duże decyzje inwestycyjne na bardziej przewidywalne czasy. Mniejsze zapotrzebowanie na kredyt to także efekt gigantycznego wsparcia PFR. Ten program pomocowy okazał się bardzo skuteczny. Jak widać, problem jest nie tyle po stronie podażowej, co popytowej. W takich realiach credit crunch, rozumiany jako niemożność czy niechęć sektora bankowego do finansowania gospodarki, wydaje się nierealistycznym scenariuszem.

Wyzwaniem dla polskiej bankowości są nie tylko skutki pandemii, ale również uwarunkowania natury regulacyjnej czy podatkowej. Które z wymienionych czynników mają największy wpływ na kondycję sektora?

– Mamy do czynienia z szeregiem uwarunkowań, z których część występowała przed pandemią, a nowe pojawiły się w jej trakcie. Do tych pierwszych należy podatek bankowy, który nie miał i nie ma u nas racjonalnego uzasadnienia, jak w innych krajach, w których skarb państwa zmuszony był ratować system bankowy. Uważam, że dla stymulowania podaży kredytu w realiach zwiększonego ryzyka, jako minimum nowo udzielane kredyty powinny być z podatku bankowego zwolnione. Niepokojące są rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, które stanowią istotny element obciążenia sektora.

Wśród wyzwań natury regulacyjnej warto wskazać działania jednostronnie chroniące interesy konsumenta, takie jak tzw. małe TSUE, skutkujące koniecznością zwrotu części prowizji od kredytów detalicznych, czy też duże TSUE, odnoszące się do kwestii kredytów frankowych. W tym ostatnim przypadku mamy do czynienia z daleko posuniętą niestabilnością prawną i nieprzewidywalnością orzecznictwa sądów. Efektem są trudne ekonomicznie do zaakceptowania koncepcje, jak choćby przewalutowanie na złote przy jednoczesnym utrzymaniu oprocentowania według stawki LIBOR, czy podważanie umów zawieranych kilkanaście lat temu, w zgodzie z ówczesnym systemem prawnym i prawidłowo obsługiwanych. Ostatnich kilka miesięcy pokazuje, że linia orzecznicza jest mocno niestabilna, nierzadko nieróżnicująca poszczególnych ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: