Bankowość i Finanse | Zadłużenie Konsumentów i Firm | Jest lepiej, niż się spodziewano

BANK 2020/12

Zaburzenia w gospodarce wywołane pandemią nie pozostały bez wpływu na sytuację finansową firm i konsumentów. Wydaje się jednak, iż kolejne tarcze finansowe dość skutecznie ograniczyły negatywne skutki sukcesywnie wprowadzanych restrykcji.

Puzle rozrzucone na pieniądzach
Fot. stock.adobe.com/Pio Si

Zaburzenia w gospodarce wywołane pandemią nie pozostały bez wpływu na sytuację finansową firm i konsumentów. Wydaje się jednak, iż kolejne tarcze finansowe dość skutecznie ograniczyły negatywne skutki sukcesywnie wprowadzanych restrykcji.

Polska gospodarka w 2019 r. osiągnęła dobre wyniki, a nasz PKB odnotował wartość 565,85 mld dolarów (ceny bieżące) i wzrósł o 4% – wskazują statystyki GUS. Stopa bezrobocia na koniec minionego roku kształtowała się na dość niskim poziomie 5,2%. To pozwoliło większości firm, jak i konsumentów wejść w rok 2020 w dobrej kondycji finansowej. Działania osłonowe wprowadzone przez rząd w związku z pandemią tylko w części wsparły firmy i zatrudnionych w nich pracowników.

Zgodnie z danymi Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii na koniec października 2020 r. w ewidencji bezrobotnych znajdowało się 549 tys. kobiet oraz 469,4 tys. mężczyzn. W porównaniu do końca października 2019 r. populacja bezrobotnych kobiet wzrosła o 73,4 tys. (o 15,4%), a mężczyzn o 104,4 tys. (o 28,6%). Wbrew temu, czego można było oczekiwać ze względu na gorszą sytuację ekonomiczną firm, przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej nie obniżyło się znacząco w kolejnych okresach. W IV kw. 2019 r. wynosiło ono 5198,58 zł, w I kw. br. – 5331,47 zł, w II – 5024,48 zł, a w III –5168,93 zł. Jesienne ograniczenie działalności gospodarczej zapewne obniży średni poziom wynagrodzeń, choć w mniejszym stopniu niż miało to miejsce na wiosnę.

Problemów ze spłatami kredytów jeszcze nie ma?

Jak poinformowało w listopadzie 2020 r. Biuro Informacji Kredytowej, problemy ze spłatą zobowiązań będące skutkiem pandemii nie mogły się jeszcze w pełni zmaterializować w odczytach indeksów jakości, ponieważ obejmują one opóźnienia regulacji zobowiązań powyżej 90 dni, a niektórzy kredytobiorcy, z powodu sytuacji wywołanej COVID-19, skorzystali z odroczenia spłaty rat kredytowych. Część tych moratoriów już się zakończyła, najwięcej we wrześniu – 173,87 tys. na kwotę 17,65 mld zł. Obecnie rachunki te są uważnie obserwowane.

Poziom ryzyka portfela kredytów konsumpcyjnych od kilku lat utrzymuje się na niskim, bezpiecznym poziomie szkodowości, a październikowy odczyt to 1,41%. Znacznie gorszą jakość (najniższą wśród wszystkich grup produktowych) wykazują kredyty gotówkowe. W ich przypadku odsetek NPL wyniósł 3,73%. Mimo wcześniejszych obaw o wzrost szkodowości kredytów w obydwu kategoriach, październik utrzymał wrześniowy trend poprawy. W porównaniu do października 2019 r. wartość Indeksu Jakości Kredytów gotówkowych polepszyła się (spadła) aż o 2,33%, a w porównaniu do odczytu wrześniowego o 0,29%. We wrześniu poprawiła się również jakość kredytów ratalnych – wartość indeksu w okresie 12 miesięcy polepszyła się (spadła) o 0,76 pkt. proc.

Z analiz BIK wynika, że z wakacji kredytowych korzystały w pierwszym rzędzie osoby najmniej narażone na ryzyko utraty zdolności kredytowej. Zwrócono uwagę, że w grudniu 2020 r. i styczniu 2021 r. kończą się wakacje kredytowe udzielone klientom o gorszym profilu ryzyka.

Jak wynika z analiz przeprowadzonych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, do końca października br. w Rejestrze Przed­siębiorców KRS zarejestrowano 39 728 podmio­tów. Jeżeli ten trend utrzymałby się w listopadzie i grudniu, rok 2020 przyniósłby 47 673 nowe przedsiębiorstwa, co oznaczałoby spadek dyna­miki ich przyrostu o 1% w stosunku do 2019 r. To bardzo dobry wynik, jeśli brać pod uwagę tegoroczny lockdown i pandemię

Zadłużanie się konsumentów i firm

W okresie styczeń – październik 2020 r. BIK odnotował ujemne dynamiki liczby, jak i wartości udzielonych kredytów gotówkowych. Dotyczyło to wszystkich przedziałów wartości. Największy spadek miał miejsce w segmencie kredytów wysokokwotowych, powyżej 50 tys. zł (-33,1% liczbowo oraz -36,2% wartościowo). Niższa ujemna dynamika dotyczyła też kredytów gotówkowych z przedziału niskokwotowego do 1 tys. zł: -18,3% liczbowo oraz -19,9% wartościowo. W przypadku kredytów wysokokwotowych może to świadczyć o ostrożniejszej polityce banków w okresie pandemii.

Z kolei dla kredytów ratalnych odnotowano dodatnie dynamiki sprzedaży liczbowo i wartościowo: odpowiednio +2,9% oraz +2,7%. Ten rodzaj kredytów jest dla banków znacznie bezpieczniejszy od gotówkowych. Z opublikowanego w końcu listopada przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych badania „Sektor instytucji pożyczkowych w I półroczu 2020 r.” wynika, iż konsumenci zadłużają się na coraz większe kwoty. Ponad 2/3 pożyczkobiorców ma do spłaty więcej niż jedno zobowiązanie. Wzrasta przeciętna wartość udzielanych pożyczek, a prawie 70% klientów instytucji pożyczkowych decyduje się zaciągnąć kolejne zobowiązanie, mimo już zawartych umów kredytowych.

Zgodnie z wynikami badania, w minionym półroczu, w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r., odnotowano wzrost o 19,2% przeciętnej wartości udzielonej pożyczki (w ujęciu bezwzględnym o 488 zł), a w porównaniu z wartością obliczoną dla całego 2019 r. wzrost był na poziomie 12% (bezwzględnie o 324 zł).

Zwiększony popyt na finansowanie nie przekłada się na jego dostępność. Po niekorzystnych dla branży pożyczkowej orzeczeniach sądowych (tzw. małe TSUE) oraz wprowadzeniu przepisów pierwszej tarczy antykryzysowej (obniżenie maksymalnych kosztów pozaodsetkowych) wiosną br. branża odnotowała wyraźny spadek liczby i wartości udzielanych pożyczek. W pierwszej połowie 2020 r. instytucje pożyczkowe uczestniczące w badaniu ZPF udzieliły pożyczek na cele konsumpcyjne o wartości 560,5 mln zł i jest to wartość niższa o 25,6% (bezwzględnie o 193,31 mln zł) od tej odnotowanej w pierwszej połowie 2019 r.

Sytuacja firm

Jak wynika z analiz przeprowadzonych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, do końca października br. w Rejestrze Przedsiębiorców KRS zarejestrowano 39 728 podmiotów. Jeżeli ten trend utrzymałby się w listopadzie i grudniu, rok 2020 przyniósłby 47 673 nowe przedsiębiorstwa, co oznaczałoby spadek dynamiki ich przyrostu o 1% w stosunku do 2019 r. To bardzo dobry wynik, jeśli brać pod uwagę tegoroczny lockdown i pandemię.

W październiku br. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano 44 upadłości firm. Z tej opcji chciało skorzystać znacznie więcej podmiotów, ale 57 wniosków o upadłość oddalono (do końca września ogłoszono 515 upadłości firm). Po raz pierwszy liczba upadłości jest mniejsza aniżeli postępowań restrukturyzacyjnych – tych ostatnich do końca października br. wszczęto 564. To korzystny trend dla gospodarki.

Jak wynika z „Raportu o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce”, przygotowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, przedsiębiorstwa działające w Polsce odpowiadają za prawie 3/4 PKB, a największy w tym udział mają mikrofirmy. Dlatego duże znaczenie ma ich kondycja finansowa. Według danych BIK, na 10,9 tys. kredytów udzielonych mikroprzedsiębiorcom w październiku br., 5,1 tys. zaciągnęły firmy usługowe (47%), a 2,9 tys. handlowe (27%). Łącznie więc 73% udzielonych w październiku kredytów przypada na te dwa sektory. Z łącznej kwoty 1,56 mld zł, banki udzieliły 672 mln zł (43,1%) kredytów firmom z sektora usług oraz 427 mln zł (27,4%) mikroprzedsiębiorcom prowadzącym działalność handlową. Finansowanie tych dwóch sektorów to 70,5% łącznej wartości udzielonych kredytów w październiku 2020 r.

Od stycznia do października br. najwyższe spadki liczby udzielonych kredytów dotyczyły finansowania usług: -34,1%. W przypadku produkcji spadek wyniósł -33,3%, a handlu -32,1%. W ujęciu wartościowym w okresie pierwszych dziesięciu miesięcy 2020 r. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. najwyższa ujemna dynamika dotyczyła kredytów mikroprzedsiębiorców z sektora produkcyjnego (-30,6%) oraz usług (-30,4%). W październiku w stosunku do września (m-c/m-c) wzrost w ujęciu liczbowym, i to niewielki (+1,9%), odnotowano jedynie w handlu. W ujęciu wartościowym wzrosty dotyczyły kredytów udzielanych firmom już z dwóch sektorów: handlu (+8,0%) oraz usług (+5,1%).

Dla porównania sytuacji w Polsce z tendencjami obserwowanymi na rynkach zagranicznych interesujące mogą być wyniki rynku amerykańskiego. Opublikowany na początku grudnia br. raport Bank of America „2020 Small Business Owner” potwierdza, iż właściciele małych firm w USA zachowali w tym roku odporność i elastyczność. Z ankiety przeprowadzonej wśród ponad 1000 właścicieli firm wynika, że dla ożywienia najkorzystniejsze będzie większe zaufanie konsumentów i zwiększone wydatki (79% wskazań), przywrócone zaufanie do zdrowia publicznego (78%), umorzenie długów (66%) i rządowe programy pomocowe (66%). Podkreślili też, że dostęp do kapitału jest szczególnie ważny w czasie takim, jak obecnie. Wnioski o co najmniej jeden rodzaj pożyczki specjalnej w celu przeciwdziałania skutkom koronawirusa złożyło 42% właścicieli firm. Dwa główne zamierzone sposoby wykorzystania finansowania to płace i potrzeby kadrowe (75%) oraz utrzymanie kosztów operacyjnych (62%). Utrzymać stabilny poziom zatrudnienia w 2021 r. planuje 70% firm, a 13% zamierza zatrudnić pracowników w nadchodzącym roku.

Branże, które najbardziej ucierpiały w związku z pandemią, będą w przyszłym roku w trudniejszej sytuacji, i to pomimo pomocy ze strony państwa. Niemniej, oceniając ogólną kondycję finansową firm i klientów, można się spodziewać, że wraz z otwieraniem gospodarki w przyszłym roku łagodnie przejdziemy do poprawy lwiej części wskaźników ekonomicznych, co zresztą przewiduje większość ekonomistów.

Udostępnij artykuł: