Bankowość i Finanse | ZBP | Wywiad | Patrząc w przyszłość skupieni byliśmy na aktualnych potrzebach

BANK 2021/02

W 2021 roku mija 30 lat od powołania Związku Banków Polskich. Realizację tej inicjatywy środowiska bankowego poprzedził okres intensywnych prac koncepcyjno- -uzgodnieniowych, który rozpoczął się niebawem po zapoczątkowaniu przebudowy ustrojowo-gospodarczej kraju. Wywiad stanowi pierwszą część rozmowy odnoszącej się do tamtych wydarzeń. Z prezesem Związku Banków Polskich Krzysztofem Pietraszkiewiczem rozmawiał Paweł Minkina.

Zdjęcia: ZBP

W 2021 roku mija 30 lat od powołania Związku Banków Polskich. Realizację tej inicjatywy środowiska bankowego poprzedził okres intensywnych prac koncepcyjno- -uzgodnieniowych, który rozpoczął się niebawem po zapoczątkowaniu przebudowy ustrojowo-gospodarczej kraju. Wywiad stanowi pierwszą część rozmowy odnoszącej się do tamtych wydarzeń. Z prezesem Związku Banków Polskich Krzysztofem Pietraszkiewiczem rozmawiał Paweł Minkina.

Projekt samorządu bankowego, który dyskutowany był na początku lat 90. wynikał z potrzeby chwili, jednostkowych decyzji czy raczej pracy całego środowiska?

– Tworzenie samorządu bankowego, podobnie jak innych samorządów, wpisywało się w nurt przekształceń społecznych i politycznych oraz gospodarczych zapoczątkowanych na początku lat 90. Trzeba jednak pamiętać, że reformy polskiego systemu bankowego rozpoczęły się zdecydowanie wcześniej. Projekty te, o czym niewiele osób pamięta, zarysowane zostały przez prof. Władysława Bakę. Następnie przez parę lat toczyła się bardzo twarda dyskusja dotycząca kształtu polskiego sektora bankowego. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja wydzielenia grupy banków z NBP oraz nadania większej samodzielności takim bankom, jak Pekao SA, PKO BP, Bank Handlowy. Umożliwiono tworzenie nowych banków i usamodzielnienie setek banków spółdzielczych. Wiązało się to ze stosowną modyfikacją prawa bankowego. Prezes NBP Władysław Baka, który był zwolennikiem transformacji polskiej gospodarki i polskiego systemu bankowego, zaproponował powstanie samorządu bankowego na podstawie nowo uchwalonej ustawy prawo o samorządzie gospodarczym oraz izbach gospodarczych. Pamiętam osobiście, kiedy prezes Marian Krzak, po spotkaniu grupy inicjatywnej przyszedł do mnie (jako dyrektora gabinetu szefa Urzędu Rady Ministrów) w celu konsultacji formy funkcjonowania samorządu. Rozmawialiśmy o możliwej formie organizacyjnej samorządu bankowego. Między innymi wśród potencjalnych koncepcji było także stowarzyszenie osób fizycznych i podmiotów gospodarczych – jednak polskie prawo nie przewidywało funkcjonowania w tej formule. Ostatecznie optymalnym rozwiązaniem prawnym była izba gospodarcza – Związek Banków Polskich.

Czy dyskutowano także nad formą partycypacji poszczególnych banków w zakresie udziału w pracach izby?

– Zdecydowanie. Ważnym, wręcz strategicznym aspektem, który wpłynął na charakter izby – było stwierdzenie, że każdy członek Związku Banków Polskich ma jeden głos. Były wątpliwości, czy takie rozwiązanie odpowiednio kształtuje reprezentację, więc żeby to w pewien sposób równoważyć, rozwinięto także formułę kształtowania zarządu, godząc tym samym element demokracji i różnicowania interesów poszczególnych banków. Warto podkreślić, że dyskusja o izbie gospodarczej w takiej formule skutkowała też pełniejszymi możliwościami rozwinięcia działalności samego samorządu, co inspirowało do tworzenia sekcji, rad, komitetów oraz kilku forów, stosownie do potrzeb sektora.

Na przykład…

– Przykładowo decyzja o utworzeniu izby rozliczeniowej została wpisana w program założycielski Związku i podjęta po wielu dyskusjach i wymianach poglądów. Pamiętam, jak po miesiącu działania ZBP przyszedł do mnie Aleksy Misiejuk z Agro Bank i wskazał na pilną potrzebę utworzenia instytucji rozliczeniowej, sygnalizując, że jej brak istotnie utrudnia płynne działania banków w nowych realiach gospodarczych i generuje jednocześnie duże ryzyko systemowe. O podobnym ryzyku mówili też przedstawiciele dużych banków, w tym w szczególności PKO BP. Między zdefiniowaniem potrzeb a wdrożeniem działań toczyła się jednak zawsze żywa dyskusja o charakterze i formie organizacyjnej. I tak przykładowo w tym zakresie prezes Marian Krzak wskazywał chociażby na pewne zalety odnoszące się do funkcjonowania takiej instytucji przy banku centralnym – takie rozwiązania do dziś stosowane są w wybranych krajach za granicą. Chociaż wdrożyliśmy inne rozwiązanie, pewna burza poglądów była zawsze niezbędna. Kluczowy w realizacji określonych projektów był także dobór najlepszych menedżerów i ekspertów.

W zakresie tego projektu prezes Marian Kanton miał doświadczenie praktyczne – wcześniej pracował przez parę lat w Stanach Zjednoczonych, był także osobą, która nie tylko widziała, ale wiedziała, jak funkcjonuje nowoczesna izba rozliczeniowa. Pamiętam, jak na bieżni stadionu Zawiszy w Bydgoszczy podczas posiedzenia sekcji banku średniej wielkości poprosiłem, żeby to on stanął na czele komitetu organizacyjnego. Następnie włączono przedstawicieli banków i Związku Banków Polskich oraz NBP. Dziś mamy izbę rozliczeniową, której pozazdrościć może nam wiele rozwiniętych gospodarek – wówczas, patrząc w przyszłość, skupieni byliśmy na aktualnych potrzebach.

Rozwiązanie jednego problemu jeszcze bardziej eksponowało chyba braki w innych obszarach?

– Tak było, przykładowo problemem KIR był w tamtych realiach brak sprawnego systemu telekomunikacyjnego. Jeden z banków, dokładnie Bank Gdański, zaproponował więc, żeby utworzyć spółkę świadczącą usługi w tym obszarze – zrodziła się koncepcja zbudowania pomiędzy wiodącą grupą banków, ZBP i w późniejszym etapie NBP przedsiębiorstwa Telbank. Należy podkreślić tu istotną rolę, którą odegrał bank centralny, ponieważ posiadał tzw. licencję telekomunikacyjną, którą wniósł jako aport do projektu, ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: