Bankowość internetowa: Młode rekiny z wirtualnej sieci

NBS 2010/02

Globalna sieć z każdym dniem wciąga coraz więcej żądnych wiedzy i rozrywki użytkowników, a jak wskazują badania psychologiczne, co dziesiąty Polak jest już uzależniony od internetu. Wirtualna rzeczywistość to również miejsce, gdzie można również założyć konto i lokatę, a nawet zaciągnąć kredyt bez odwiedzania banku, siedząc w fotelu i klikając w klawiaturę domowego komputera.

Globalna sieć z każdym dniem wciąga coraz więcej żądnych wiedzy i rozrywki użytkowników, a jak wskazują badania psychologiczne, co dziesiąty Polak jest już uzależniony od internetu. Wirtualna rzeczywistość to również miejsce, gdzie można również założyć konto i lokatę, a nawet zaciągnąć kredyt bez odwiedzania banku, siedząc w fotelu i klikając w klawiaturę domowego komputera.

Usługi finansowe w sieci są nowym modelem biznesu. Banki coraz częściej rezygnują z inwestowania w duże obiekty w tradycyjnym wydaniu z wnętrzami wypełnionymi marmurami. Dzięki osiągniętym w ten sposób oszczędnościom mogą zaoferować bardziej opłacalne i cenowo atrakcyjne dla klientów e-usługi. W polskich bankach prowadzonych jest 16 mln rachunków z dostępem przez internet, coraz więcej osób korzysta z mobilnej bankowości obejmującej wszelkie operacje – transakcyjne, lokacyjne i kredytowe. Liczbę aktywnych klientów internetowych ocenia się na 8 mln (w tym ponad 900 tys. to małe i średnie firmy). Jak ewoluuje model e-bankowości i jakie wiążą się z tym szanse oraz zagrożenia – odpowiedzi szukali bankowcy podczas V Kongresu Consumer Finance.

Klient, czyli „unikalny użytkownik”

BANK W KOMÓRCE

PKO BP i TP SA zamierzają zaoferować usługi finansowe przy wykorzystaniu telefonów komórkowych. PKO ma 8 mln klientów, zaś TP SA co miesiąc wysyła rachunki aż do 10 mln osób. Telekomunikacja Polska zamierza wykorzystać do tego potencjał firmy córki PayTel dysponującej siecią 3,5 tys. kas, w których można opłacić rachunki za telefon czy energię albo doładować telefon komórkowy. Punkty znajdują się w niektórych salonach Orange, kioskach i salonikach Ruchu.

Bankowe serwisy internetowe funkcjonują na dwa sposoby. Pierwszy reprezentowany przez portale Bankier.pl czy Money.pl łączy funkcje medialne z działalnością brokerską i sprzedażą produktów bankowych. Drugi to różnego rodzaju porównywarki finansowe prowadzone w internecie i adresowane do klientów, którzy poszukują nowej i najlepszej cenowo oferty produktów bankowych. W wielu krajach np. w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych systemy porównywarek to już potężny kanał dystrybucji usług bankowych. Podobne w działaniu do popularnych na naszym rynku serwisów Ceneo czy Skąpiec zarabiają nawet nie na tym, że skutecznie doradzą konkretny produkt finansowy, wystarczy, by skłoniły klientów do pobrania formularzy (leadów), za pomocą których klienci umawiani są na spotkanie w konkretnym banku. Na bardzo konkurencyjnym rynku bankowym można tylko za to inkasować niezwykle wysokie prowizje.

Warunkiem sukcesu jest duże zainteresowanie takim serwisem, które mierzy się liczbą tzw. unikalnych użytkowników (unique visitors) identyfikowanych za pomocą IP komputera, z którego nastąpiło połączenie. W Polsce zarejestrowano dotychczas około 10 porównywarek finansowych, część z nich powstała za środki unijne, największa – TotalMoney.pl należąca do firmy Infor w szczytowym okresie miała 0,5 mln unikalnych użytkowników. W serwisie tym porównywanych jest obecnie ponad tysiąc produktów finansowych – m.in. kredytów hipotecznych, gotówkowych, samochodowych, lokat, kart kredytowych, kont bankowych oraz ubezpieczeń (m.in. komunikacyjnych, turystycznych, majątkowych). Unikatową funkcjonalnością TotalMoney jest możliwość porównania pakietów telewizyjnych oraz cen energii elektrycznej dla domu i firmy. Serwis posiada też własny pasaż finansowy, który jest narzędziem sprzedażowym udostępnianym także innym dystrybutorom. Poza porównywarką TotalMoney.pl posiada rozbudowaną część informacyjno-edukacyjną.

Srogi bat na marże

ZARZUCANIE SIECI

Serwisy internetowe wykorzystują do zdobywania klientów tzw. leady (gorące i zimne), czyli formularze, przez które zbierają dane związane z oferowanymi produktami finansowymi. Lead gorący to formularz prosty, szybki i niewymagający zbyt wielu informacji; po wypełnieniu formularza użytkownik powinien otrzymać telefon z call center albo otrzymać e-maila ze szczegółami oferty (kredyty, lokaty, konta). W sprzedaży bardziej zaawansowanych produktów finansowych serwisy posługują się ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: