Bankowość spółdzielcza – e-polskiebanki.pl: Pierwszy w Polsce portal e-commerce dla sektora bankowości spółdzielczej

NBS 2018/05

Rozmowa z Piotrem Barańskim, prezesem spółki FinTechnologies Polska, właścicielem portalu e-polskiebanki.pl.

Co skłoniło pana do stworzenia  pierwszego w Polsce portalu e-  -commerce dla sektora banków  spółdzielczych? 

– Główną misją portalu jest pomoc  sektorowi spółdzielczemu w wypracowaniu  nowoczesnego, sprawiedliwego  i skutecznego modelu współdziałania  w obszarze rynku e-commerce, a więc  w sprzedaży w internecie.  Ponad osiem lat pracowałem w nadzorze  bankowym. Miałem również okazję  przez krótki czas być członkiem zarządu  banku spółdzielczego. Posiadam  też doświadczenie w prowadzeniu innej  platformy e-commerce. Obserwacja  i porównanie dwóch niezależnych sektorów  bankowości w Polsce – spółdzielczego  oraz komercyjnego – skłoniła mnie  do zmiany myślenia o modelu rozwoju  banku jako takiego oraz do podjęcia tych  konstruktywnych działań. Od kilku lat  obserwujemy dynamicznie rozwijający  się obszar handlu, jakim jest sprzedaż  w internecie. Oceniam, że właśnie  w tym obszarze bankowość komercyjna  zyskuje najwięcej – ze stratą dla sektora  spółdzielczego. Zyskuje z powodu braku  właściwej integracji biznesowej banków  spółdzielczych.

Sprzedaż, e-commerce? Jak dokładnie  to rozumieć w kontekście  oferty portalu e-polskiebanki.pl?

 – Portal jako taki to nic innego  jak narzędzie informatyczne przeznaczone  do realizacji wyznaczonych,  istotnych biznesowych celów sektora  spółdzielczego. Tymi celami są  przede wszystkim sprzedaż produktów  finansowych, znajdujących się  w ofercie banków, oraz promocja bankowości  spółdzielczej w przestrzeni  internetowej. Zadziwiające jest, że  znajomość marki banku spółdzielczego  w Polsce jest tak niska.

No dobrze, ale w jaki sposób chcecie  państwo doprowadzić do zwiększenia  sprzedaży przez banki? 

– Portal będzie miał charakter pośrednika  finansowego. W dosłownym  znaczeniu nie będzie platformą stricte  sprzedażową. Będzie łączył funkcje informacyjne,  promocyjne i ostatecznie  sprzedażowe. Analizy rynku e-commerce  potwierdzają, że taka kompilacja  funkcji przynosi najlepsze efekty.  Do sprzedaży będzie dochodzić dzięki  usłudze kontaktowania klientów z bankami  i banków z klientami poprzez  nasz wewnętrzny interfejs. Zanim do  tego dojdzie, musimy – jako spółka prowadząca  portal – doprowadzić do jego  skomercjalizowania.

Co rozumie pan pod tym pojęciem? 

– Komercjalizację w obszarze internetowego  pośrednictwa finansowego  należy rozumieć jako osiągnięcie  zdolności do wejścia w rozbudowaną  sieć działań marketingu internetowego.  Proszę nie mylić pojęcia marketingu  internetowego z prostą formą  reklamy, która zazwyczaj ma miejsce  w przypadku działań jednostkowych,  niskobudżetowych, zakrojonych na  ograniczoną skalę.

Co definiuje tę zdolność w takim  razie, jakie są kryteria wejścia?

 – Naszą zdolność określa siła i potencjał  całego sektora, a więc rozbudowana  sieć placówek w całym kraju,  wysokie budżety sprzedaży wielu produktów  finansowych, w tym oczywiście  kredytów i depozytów, gotowość  wielu banków do podjęcia współpracy  i aktywne uczestnictwo na portalu.

Czy nie jest tak, że rynek internetowego  pośrednictwa finansowego  zdominowany został przez pożyczki  gotówkowe, chwilówki? 

– To prawda. Jest to obecnie najbardziej  popularny produkt finansowy,  który sprzedaje się dzięki skutecznym  mechanizmom marketingu internetowego.  Innymi słowy, na tym obszarze  rynku skupieni są pośrednicy działający  na rzecz banków komercyjnych  oraz firm pożyczkowych. To najbardziej  dochodowy segment, który przy odpowiednim  wolumenie sprzedaży i mechanizmach  ograniczania ryzyka jest  bardzo dochodowy.  Jak wiemy, nie jest on domeną banków  spółdzielczych z kliku obiektywnych  przyczyn. Portal e-polskiebanki.pl  to w swoim założeniu omniproduktowy  kanał dystrybucji i promocji. Oznacza  to, że w jednym miejscu zarówno  klient, jak i bank będą spotykać się  z całą ofertą produktową. Zależy nam na zrównoważonym rozwoju banku,  a nie na szybkich i łatwych zyskach od  sprzedaży najbardziej dochodowych  i popularnych produktów.

Z pańskiego stanowiska wyłania  się obraz większego projektu aniżeli  sam portal. Czy tak faktycz –  nie jest? 

– Tak. Oczywiście, to znacznie  większy projekt. Zakłada on ścisłą  współpracę z sektorem w celu przyjęcia  i realizacji takich rozwiązań, które będą  gwarantowały nam, jako partnerom,  bezpieczeństwo i zaufanie. To przede  wszystkim innowacyjny projekt, który  ma przysłużyć się wypracowaniu dla całego  sektora nowego modelu rozwoju,  a więc wykorzystaniu nowoczesnego,  ale również i komplementarnego obszaru  pozyskiwania klienta i sprzedaży  produktów bankowych.

Komplementarnego? Poproszę  o słowo wyjaśnienia.

 – Uważam, że tak duża sieć sprzedaży  banków spółdzielczych jest oczywistym  sukcesem sektora. Wiele osób  z rynku finansowego dziwi się, że banki  spółdzielcze są jeszcze w stanie konkurować  z bankami komercyjnymi.  Bywa też tak – i są to coraz częstsze  przypadki – że ta rozbudowana sieć  placówek staje się dla banku spółdzielczego  obciążeniem, a nie źródłem rozwoju.  Nowa placówka była jednak do  niedawna jedyną możliwą formą rozwoju.  Dlatego właśnie powstaje portal  e-polskiebanki.pl jako narzędzie dla  całego sektora umożliwiające realizację  celów rozwoju bez zbędnych, ryzykownych  i dużych nakładów finansowych  i organizacyjnych.

Portal e-polskiebanki.pl to zatem  odpowiedź na najpilniejsze problemy  sektora? 

– Nie chciałbym od razu stosować  gradacji istotności problemów całego  sektora. Na pewno jest on odpowiedzią  na bardzo istotne problemy związane  z wypracowaniem nowego modelu  rozwoju, który byłby w zasięgu  możliwości każdego banku spółdzielczego.  Nowy model rozwoju powinien,  według mnie, być nowoczesny, a więc  uwzględniać wykorzystanie najnowocześniejszych  technologii informatycznych,  bo one są przyszłością.  Powinien być skuteczny, przejrzysty  i prosty zarówno dla klientów, jak i samych  banków. Nie zapominajmy jeszcze  o najważniejszej sprawie, a mianowicie  o kosztach. Ten model powinien  gwarantować nie tylko rozwój, ale  również oszczędności. Wierzę, że to  jest właśnie najlepszy wzór na nowy  model biznesowy i stabilny rozwój  sektora banków spółdzielczych.

Stabilność sektora to faktycznie  bardzo istotna kwestia. Jak pan  ją rozumie i w jaki sposób portal  miałby ją wspierać? 

– Tak, to prawda – stabilność jest  niezmiernie istotna. Do budowania  marki potrzebne jest zaufanie. Zaufanie,  że sektor jest bezpieczny. W procesie  budowania marki możemy wykorzystać  wiele pozytywnych cech banków  spółdzielczych, ale jeśli będą pojawiać  się nowe informacje w przestrzeni publicznej,  że kolejne banki spółdzielcze  upadają, to zachwieje to bardzo mocno  poziomem zaufania do całego sektora.  Dlatego właśnie celem platformy  jest nie tylko oferowanie wszystkich  produktów banku, ale również ścisła  współpraca z sektorem w celu promocji  tych produktów, które są w danym  momencie pożądane z punktu widzenia  sytuacji całego sektora. To takie  quasi-zarządzanie aktywami i pasywami  w skali makro poprzez zewnętrzny  kanał dystrybucji.

Porozmawiajmy o finansach. Rozumiem,  że zakłada pan, iż uczestnictwo  banku na portalu będzie  tańszym rozwiązaniem aniżeli  w przypadku tradycyjnego modelu  rozwoju? 

– Tu z całą pewnością mogę stwierdzić,  iż ten model będzie znacznie tańszym  rozwiązaniem aniżeli inwestycja  w kolejną placówkę. Otwarte pozostaje  jedynie pytanie – o ile? Myślę, że po  dwóch-trzech latach działalności będziemy  mogli pokusić się o taką analizę  i poszczycić wynikami. W naszych  założeniach szacujemy, że będzie to ok.  dwu-trzykrotna różnica dla przeciętnego  banku spółdzielczego.

Wyczuwam dużą dawkę optymizmu,  czy są ku temu podstawy?

 – Podstaw ku temu jest tak wiele, że  można byłoby stworzyć małe opracowanie  na ten temat. Tak jak już wspomniałem,  sektor banków spółdzielczych ma  ogromny potencjał, który należy właściwie  wykorzystać. Oczywiście, kluczem  do sukcesu jest integracja, a więc  współdziałanie całego sektora i mądre,  wspólnie wypracowane decyzje. Nie  możemy stracić ani miesiąca więcej na  żmudne rozmowy o rozwiązaniach,  które nie zintegrują sektora. Portal e-  -polskiebanki.pl ma właśnie to zadanie,  aby stać się integratorem i motorem  nowych działań, które pozwolą bankom  złapać wiatr w żagle.

Czy zna pan jakieś przykłady  takich komercyjnych sukcesów,  pomysłów podobnych do portalu  e-polskiebanki.pl. 

– Oczywiście. Jestem pod głębokim  wrażeniem wyników osiąganych przez  cały sektor e-commerce, ale szczególnie  przez jeden podmiot, który był dla  nas wzorcem. Nie będę zdradzał nazwy,  jednak każdy, kto próbował szukać  w internecie noclegu zetknął się z nim  nie raz. Szczególnie budujące jest to,  że sytuacja sektora banków spółdzielczych  do złudzenia przypomina tą,  która odeszła do przeszłości za sprawą  tego właśnie portalu. A była to sytuacja  mniejszych podmiotów oferujących  usługi noclegowe, które zdane były do  niedawna na przypadek odwiedzenia  ich przez klienta. Teraz są one tak samo  widoczne, jak duże sieci hotelowe i konkurują  swoim produktem, jak równy  z równym. Nadmienię jeszcze, iż sukces  tego portalu wyrażony jest wielkością  kilkuset procent rocznej dynamiki  wzrostu. To najlepiej pokazuje potencjał  projektu naszego portalu oraz idei,  która temu przyświeca. Potwierdzają to  również analizy ekonomiczno-finansowe  całego sektora.

Czy to prawda, że platforma e-polskiebanki.  pl jest częścią większego  projektu wsparcia rządowego  sektora spółdzielczego?

– Mam nadzieję, że uda nam się  wykorzystać dostępne mechanizmy  wsparcia projektu, tak aby przyniósł  on jak najszybciej wymierne efekty  dla sektora spółdzielczego, ale również  dla zrównoważonego rozwoju gospodarki  całego kraju. Silne bank spółdzielcze  to silna lokalna gospodarka,  a więc naturalny obszar działania mikro  i małych przedsiębiorstw. Projekt  e-polskiebanki.pl łączy więc w sobie  te dwa strategiczne cele. Cieszę się, że  premier Mateusz Morawiecki, jako  były bankowiec, dostrzegł ten ważny  aspekt. Liczymy na wsparcie i współdziałanie  zarówno ze strony instytucji  reprezentujących interes sektora spółdzielczego,  jak i instytucji rządowych.  Mam nadzieję, że ten projekt stanie się  najlepszą okazją do tego, aby zademonstrować  współdziałanie.

Często słyszymy ze strony polityków  nowe pojęcie „społecznej gospodarki”.  Czy społeczny wymiar  bankowości spółdzielczej nie jest  właśnie tym wspólnym mianownikiem  dla takiego postrzegania  działalności gospodarczej?

 – Dotyka pan kwestii, które moim  zdaniem są w spółdzielczości najcenniejsze.  To właśnie społeczny, a nie  stricte komercyjny, charakter działalności  definiuje te wartości. Są to: otwarcie  na problemy lokalnych społeczności,  gotowość do wsparcia i większego zrozumienia  chwilowych problemów klientów.  Mówiąc wprost, to ludzkie oblicze  działalności, którą w tym przypadku jest  działalność bankowa. Takiej bankowości  potrzeba właśnie w Polsce i to nie tylko  lokalnej. Tu upatrujemy źródeł siły, która  właściwie skierowana i wykorzystana  może przyczynić się do tak bardzo  oczekiwanego przez banki spółdzielcze  sukcesu. Cieszę się, że mogę pracować  na tę rzecz. Wierzę w wartości, ale wierzę  również w to, że właściwie wykorzystana  najnowocześniejsza technologia  i wiedza może przynieść wiele korzyści  w tych obszarach, które przez wielu zostało  zapomnianych.

Jakie słowa chciałby pan skierować  do zarządów banków spółdzielczych  w Polsce?

 – Mając tę możliwość, chciałbym  gorąco zachęcić do podjęcia z nami  współpracy, aby stworzyć grupę roboczą,  która będzie miała wystarczającą  moc sprawczą, żeby rozpocząć ten projekt.  Do tego potrzebna jest na początek  liczba 50–100 banków. To te banki  będą pionierami w rozwoju nowego  modelu rozwoju. Nie można rozpocząć  projektu platformy e-commerce bez  drugiej strony, bez podmiotów, które  oferują swoje produkty klientom.  Każdy taki projekt kiedyś się zaczynał.  Wiem, że jedynie oddolna inicjatywa  będzie miała tę moc sprawczą i determinację,  by pokonać przeciwności  i stworzyć w końcu dla sektora produkt  potrzebny, a przede wszystkim ukierunkowany  na zrównoważony rozwój. Wiele  słyszałem o ciągłych wydatkach na nowe  systemy informatyczne usprawniające  pracę banku. Oczywiście są one również  potrzebne, ale aby tak było, bank przede  wszystkim musi się rozwijać. Wówczas  poczynione dotychczasowe inwestycje  będą bardziej efektywne.  Inwestycje w technologiczne rozwiązania  informatyczne muszą iść  w parze z inwestycjami na rzecz rozwoju  – to musi być zrównoważona  symbioza. Odnoszę wrażenie, że o tym  zapomniano. Nawet najlepsze i najbardziej  zaawansowane systemy backoffice’owe  nie będą w sposób bezpośredni  wpływać na rozwój banku. W bankach  komercyjnych działy sprzedażowe  i marketingowe traktowane są z bardzo  wysoką atencją. To jest bowiem silnik  całego biznesu.  Platforma e-polskiebanki.pl to gotowe  i sprawdzone rozwiązanie, narzędzie  do eksploatacji nowych źródeł  wzrostu, sprzedaży, a nie kolejna kosztochłonna  inwestycja, która wielokrotnie  z poziomu banku spółdzielczego nie  jest nawet w połowie wykorzystana.  Przychodzi czas na skuteczne działanie.  Nie jest za późno, aby rozpocząć  tak bardzo potrzebny projekt dla całego  sektora banków spółdzielczych. Wyniki  analiz rynkowych oraz analiza dotychczasowych  wyników sektora utwierdzają  mnie w przekonaniu, że wspólnie  podjęta praca i wysiłek integracji na  poziomie budowy dużej, znanej, ogólnopolskiej  marki e-commerce to właściwy  kierunek działań, warty zaangażowania.  Zachęcam gorąco do kontaktu  i podjęcia współpracy.

Udostępnij artykuł: