Ben Bernanke pozwala na grę pod niską inflację i gołębie dane

Komentarze ekspertów

W nastrojach wakacyjnych i w tle rekalkulacji założeń jak również scenariuszy dotyczących krótko i średnioterminowych perspektyw stóp procentowych na świecie najważniejszym punktem w agendzie polskich czynników rynkowych będzie publikacja czerwcowego wskaźnika inflacji. Ruch w dół jest szeroko oczekiwany, co plasuje konsensus rynkowy w okolicy 0,3%-0,4%.

W nastrojach wakacyjnych i w tle rekalkulacji założeń jak również scenariuszy dotyczących krótko i średnioterminowych perspektyw stóp procentowych na świecie najważniejszym punktem w agendzie polskich czynników rynkowych będzie publikacja czerwcowego wskaźnika inflacji. Ruch w dół jest szeroko oczekiwany, co plasuje konsensus rynkowy w okolicy 0,3%-0,4%.

Ryzyko wyższego odczytu wynika przede wszystkim z niepewności dotyczącej kształtowania się cen żywności w czerwcu ? ten segment dóbr spożywczych podatny jest powiem na wysoką niepewność związaną z wpływem cen produktów sezonowych oraz cen w sektorze komunikacja i łączność (gdzie część ostatniej obniżki w pakietach medialnych została wycofana). Z drugiej jednak strony ta sama niepewność przy dość niskich cenach produktów sezonowych skłania do gry na niski odczyt CPI.

Ostatnie zajścia na bazowych rynkach obligacji wynikające przede wszystkim z utrzymania, a raczej powrotu do wspierającej retoryki prezesa B.Bernanke miały bardzo pozytywny wpływ na polski rynek stopy procentowej. W pozytywny impuls wpisały się (niestety) słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy poddając w wątpliwość tempo wyprowadzania stymulusu ilościowego Fed z rynku amerykańskich obligacji i ze strefy globalnej płynności. Gołębi obraz nie tylko gospodarki USA ale i globalnej koniunktury zepchnęły w dół tak rentowności na krótkim końcu jak i na dłuższym końcu krzywej. Rentowności obligacji 2Y obniżyły się już (po części w oczekiwaniu na dzisiejsza publikację CPI) do poziomu 2,85% (OK0715). Wciąż trudno oczekiwać, aby ruch inflacji w dół (nawet istotny) gwarantował powrót do dyskontowania dalszych obniżek stóp procentowych w Polsce. Stąd skala dalszych zysków wydaje się być ograniczona.

Jeśli natomiast CPI zaskoczy ruchem w dolne okolice oczekiwań rynkowych, to 2Y może testować 2,80-2,75%, podążając za częścią rynku odrzucającą scenariusze ożywienia wystarczającego, aby faworyzować scenariusze podwyżek stóp procentowych w perspektywie najbliższych 18 a nawet 24 miesięcy (co jest zgodne z naszymi założeniami i przekładać się będzie w naszej ocenie na stabilizację krótkich stawek IRS w dolnym paśmie zmienności). Otwarcie sesji przynosi dalszą nieznaczną redukcję założeń dotyczących stawek na rynku pieniężnym. Krzywa FRA co prawda dyskontuje pierwszą podwyżkę stóp procentowych za rok, niemniej jednak w perspektywie półtora roku skala wzrostów stopy referencyjnej dyskontowana przez rynek nie przekracza 70 pb (FRA 21X24 ? jeszcze w czerwcu było to około 100 pb).

To z pewnością korzystnie działa na początek i środek krzywych IRS oraz dochodowości w Polsce. Jedynie negatywne zaskoczenie wynikające z uplasowania się inflacji w górnej strefie oczekiwań może zagrozić rynkowi długu w tym tygodniu, który będzie prawdopodobnie pod wpływem wciąż stagnacyjnych danych z gospodarki realnej.  Niski odczyt mógłby pozytywnie wpłynąć także na dłuższy koniec krzywej, choć okolice 3,90%-3,85% wydają się być kotwicą dla kwotowań 10-letniego benchmarku.

W razie sprzyjających krajowych danych z gospodarki realnej, pewną przestrzeń (około 10 pb) dla ruchu DS1023 z rentownością w dół daje ruch Bunda do poziomu 1,55% pod koniec poprzedniego tygodnia. Z drugiej jednak strony natura spadku rentowności Bunda związana jest z awersją do ryzyka w krajach strefy euro i wzrostem premii za ryzyko w krajach peryferyjnych (na co ma wpływ tak kryzys portugalski jak i redukcja ratingu Francji i Włoch w poprzednim tygodniu). To ogranicza skalę ?śledzenia? ruchów w dół w rentowności niemieckiego benchmarku przez polski dług.

Znak zapytania nad perspektywami polskiego dług i krajowego rynku finansowego ogółem postawi w nadchodzących dniach przede wszystkim B.Bernanke. W zeszłym tygodniu (10 lipca) powiedział on, że polityka FOMC powinna pozostać akomodacyjna w przewidywalnej przyszłości. W tle jego wypowiedzi przypomnieć należy o dominującym przekonaniu członków FOMC o potrzebie zobaczenia dalszej istotnej poprawy na rynku pracy zanim dojdzie do ograniczenia QE. W tym tygodniu prezes Fed zeznawać będzie przed komisją senacką w sprawie bieżącej polityki monetarnej Fed. W maju podobne spotkanie doprowadziło do istotnej przeceny na rynku UST. Dzisiaj wycena amerykańskiej krzywej skłaniać może niektórych inwestorów do doważania się na amerykańskiej krzywej. Dzisiejsza publikacja danych o sprzedaży detalicznej nie powinna grozić odbiciem w okolice ostatnich szczytów. Dane pozostaną silne, a wynikać będą z dobrych danych z rynku pracy w poprzednim tygodniu. Z drugiej jednak strony na początku tygodnia inwestor globalny pyta o zasadność gry na szybkie wycofanie amerykańskiego stymulusu, pomimo iż w średnim terminie obowiązuje scenariusz ?lekko-wzrostowy? na wykresie rentowności amerykańskiego benchmarku 10Y.

130715.ryn.proc.01.350x813130715.ryn.proc.02.550x183

Aleksandra Bluj
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: