Bez przełomu podczas przesłuchań prezesów

Finanse i gospodarka

Przesłuchania prezesów banków centralnych przed parlamentami nie przyniosły przełomu na rynkach. Kurs EUR/USD w uporczywej konsolidacji. Złoty nieznacznie mocniejszy. Inwestorzy czekają na rozstrzygnięcia dotyczące polityki pieniężnej NBP. Dzisiejsza sesja pełna istotnych publikacji. W centrum uwagi odczyt CPI z USA.

Podczas wystąpienia przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów J. Yellen powtórzyła w większości tezy przedstawione wcześniej przed senacką Komisją Bankową. W sekcji pytań i odpowiedzi pojawiły się dodatkowe stwierdzenia o uzasadnionych oczekiwaniach na wzrost presji płacowej w związku ze wzrostem produktywności i ogólną poprawą sytuacji na rynku pracy. W temacie inflacji prezes Fed potwierdziła, że spodziewa się jej spadku w krótkim terminie i powrotu w rejon 2 proc. w horyzoncie 2-3 lat. Niska inflacja jest efektem czynników o charakterze przejściowym. Będzie podstawowym wyznacznikiem polityki pieniężnej banku centralnego w najbliższym czasie. Yellen podkreśliła, że system finansowy w USA jest dużo bezpieczniejszy niż przed kryzysem. Prezes Fed musiała ponadto odpierać zarzuty o upolitycznienie banku centralnego. Kongresmeni z partii Republikańskiej sugerowali również, że Fed powinien zostać zreformowany. Przesłuchanie nie odbiło się echem na rynku walutowym. Kurs EUR/USD pozostaje w konsolidacji.

Z niewielką reakcję spotkały się również wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego M. Draghiego podczas sprawozdania z działalności Banku przed Parlamentem Europejskim. Włoch bronił i uzasadniał decyzję o wprowadzeniu programu skupu obligacji argumentując, że było to ostatnie możliwe do zastosowania narzędzie walki z narastającą presją deflacyjną. Dodał, że już teraz dostrzec można pozytywne efekty jego ogłoszenia oraz sygnały wzrostu zaufania w gospodarce. Ożywienie jest jednak kruche. Po raz kolejny zaapelował o przeprowadzenie reform strukturalnych, które poprawią długookresowe podstawy rozwoju w Europie.

Dziś i jutro na rynek napłynie cała seria ważnych danych z gospodarek. Przed południem 3 odczyty z Europy – stopa bezrobocia w Niemczech oraz podaż pieniądza i indeksy nastrojów publikowane przez Komisję Europejską dla strefy euro. Po wyjaśnieniu sytuacji w temacie uruchomienia programu skupu obligacji znaczenie odczytów z regionu dla sytuacji na rynku walutowym jest znacznie mniejsze niż to miało miejsce choćby jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Warto je jednak odnotować w kontekście śledzenia rozwoju wydarzeń w europejskiej gospodarce.

Przed otwarciem sesji za oceanem istotna w kwestii przyszłości polityki pieniężnej publikacja raportu o inflacji konsumenckiej z USA. W ujęciu rok do roku spodziewana jest pierwsza od 5 lat deflacja na poziomie CPI (-0,1 proc.). Średni poziom cen z wyłączeniem kluczowych kategorii odpowiedzialnych za spadek inflacji – energii i żywności – ma się utrzymać na stabilnym poziomie (1,6 proc. r/r). Tylko znaczące odchylenie wskaźników CPI od mediany będzie w stanie wpłynąć na notowania dolara. Konsolidacja trwa w najlepsze. Inwestorzy oczekują na silniejszy impuls.

EURPLN: Kurs pozostaje w rejonie kluczowego wsparcia. Obszar między 4,15 a 4,16 to 7-miesięcznie minima. Ich przełamanie otworzyłoby drogę do szybkiego spadku w rejon 4,1250, a w dalszym horyzoncie na 4,10. Taki scenariusz wydarzeń jest możliwy, jeśli w środę Rada Polityki Pieniężnej zaskoczy rynek i nie obetnie stóp procentowych. Do tego czasu podtrzymujemy prognozę, że kurs odbije na wyższe poziomy.

EURUSD: Bez zmian na rynku. Kurs utrzymuje się w konsolidacji. Wciąż oczekujemy pojawienia się wyższych cen. Być może dzisiejsza seria odczytów z gospodarek spowoduje zwiększone zaangażowanie w handel. Kluczowe są dane o inflacji CPI z USA (o 14.30).

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: