Bez przełomu w Jackson Hole. Fitch obniża perspektywę

Finanse i gospodarka

Sympozjum w Jackson Hole pozostaje bez wpływu na rynki. Dla złotego ważniejszą informacją jest obniżka perspektywy ratingu przez Fitch. Może to mieć negatywne przełożenie na złotego na początku sesji w poniedziałek. Dane o sprzedaży detalicznej, które opublikuje GUS, powinny zatrzymać ewentualną wyprzedaż polskiej waluty w dalszej części dnia.

Spotkanie bankierów centralnych w Jackson Hole nie przyniosło żadnych przełomowych informacji. Podczas ściśle akademickich rozważań, prezesi Banku Japonii i Banku Anglii wskazywali na korzyści, jakich oczekują po wprowadzeniu ostatnich zmian w polityce monetarnej w swoich krajach. Z kolei przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego nie byli zgodni co do tego, czy istnieje pole do dalszych obniżek stóp procentowych w strefie euro. Prezes Bank Cypru sugerował, że EBC może jeszcze złagodzić politykę pieniężną podczas, gdy prezes Banku Austrii praktycznie wykluczył taką możliwość. Przedstawicielka Fed J. Yellen moderowała jedynie sobotnią dyskusję i nie wypowiadała się na temat przyszłości polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Efekty rozmów podczas seminarium nie będą mieć większego przełożenia na rynki finansowe.

Znacznie istotniejsza z punktu widzenia złotego była piątkowa decyzja agencji Fitch o obniżeniu perspektywy ratingu Polski. Spadła ona z pozytywnej do stabilnej co oznacza, że obecnie bardziej prawdopodobne jest utrzymanie oceny kredytowej na obecnym poziomie. Wcześniej ocena dawała nadzieję na podwyższenie ratingu. Decyzja agencji to efekt zwiększenia deficytu budżetowego w 2013 r. do 51,6 mld zł oraz zaniechanie stosowania reguły, według której nie można zwiększać deficytu, jeśli poziom długu publicznego do PKB przekracza 50 proc. Decyzja Fitch, choć jest efektem znanych wcześniej czynników, może potencjalnie znaleźć odzwierciedlenie w notowaniach złotego w pierwszych godzinach handlu w poniedziałek.

Dane, które w piątek napłynęły na rynek z gospodarki Polski okazały się ponownie korzystne. Według ankiet prowadzonych przez GUS, optymizm wśród gospodarstw domowych, mierzony wskaźnikami ufności konsumenckiej, wzrósł w sierpniu zarówno, jeśli chodzi o oceny sytuacji bieżącej, jak i oczekiwań na przyszłość. Jednocześnie, ogólny klimat koniunktury w przedsiębiorstwach zwyżkował, drugi miesiąc z rzędu, i po raz pierwszy od dłuższego czasu ukształtował się na poziomie wyższym niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W sektorze przetwórstwa wskaźnik wzrósł o 3 pkt. w stosunku do lipca i wyniósł -1 pkt. Oznacza to, że różnica między opiniującym, którzy dostrzegają pogorszenie kondycji swoich firm, a tym, którzy są przeciwnego zdania, niemal się zrównała. Przez cały 2013 r. dominowali pesymiści. Wyraźnie lepsze nastroje panują również wśród hurtowników. Wskaźnik w sierpniu zwiększył się do +4 pkt. Najgorsza sytuacja, choć nieco lepsza niż w lipcu, nadal panuje w budownictwie. Jedynie 13 proc. ankietowanych dostrzega sygnały poprawy koniunktury. Miękkie dane GUS o kondycji ekonomicznej firm dają podstawy do optymizmu, jeśli chodzi o odczyty produkcji przemysłowej w najbliższych miesiącach.

Pozytywnych odczytów można również oczekiwać w przypadku dzisiejszych publikacji GUS. Sprzedaż detaliczna prawdopodobnie rosła w lipcu w tempie najszybszym od 11 miesięcy (spodziewam się wyniku z okolic 4 proc. r/r). Natomiast bezrobocie, głównie dzięki czynnikom sezonowym, spadło piąty miesiąc z rzędu. Wynik niższy niż 13,1 proc. będzie pozytywnym zaskoczeniem. Wpływu danych na wycenę złotego nie należy przeceniać. Rynek będzie dziś raczej dyskontował efekty rozmów podczas sympozjum w Jackson Hole. Bankowe święto w Wielkiej Brytanii niekorzystnie wpłynie natomiast na wielkość obrotów na rynku.

EURPLN: Przed otwarciem sesji w poniedziałek złoty utrzymuje zyski, które stały się jego udziałem w piątek. Kurs oscyluje w okolicach dolnego ograniczenia konsolidacji (4,22-4,255) i nie wskazuje wielkiej ochoty do odwrócenia spadkowej tendencji. Piątkowa decyzja agencji Fitch zdaje się, jednak nie być całkowicie uwzględniona w cenach, przez co scenariusza odbicia notowań w pierwszych godzinach handlu dziś nie można całkowicie odrzucać. Osłabienie złotego nie powinno przekroczyć poziomu 4,2500. Pozytywne informacje z GUS w danych o sprzedaży detalicznej powinny wesprzeć złotego w drugiej części sesji.

EURUSD: Dolar pozostaje słaby. W piątek kurs ponownie przetestował poziom 1,3400 i wszystko wskazuje na to, że dziś ponownie spróbuje przebić się powyżej tej bariery. Zakładam, że próba ta zakończy się niepowodzeniem. Świąteczny poniedziałek w Londynie będzie sprzyjał stabilizacji notowań w kanale trendu bocznego między 1,3300 a 1,3400. Podejście kursu w okolice górnego ograniczenia wykorzystamy do sprzedaży euro.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: