Bez zmian w komunikacie Fed i wyższy eurodolar?

Finanse i gospodarka

Marcowe posiedzenie Fed nie przyniesie przełomu. Z komunikatu nie zniknie określenie cierpliwy, co da potencjał do korekcyjnej przeceny dolara. W perspektywie końca miesiąca oczekujemy wyższych cen na parach EUR/USD i EUR/PLN oraz dużo niższych na USD/PLN. Dane z rodzimej gospodarki raczej bez wpływu na wahania kursów.

Dziś kończy się dwudniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej. Komunikat, najnowsze prognozy makroekonomiczne oraz słowa prezes J. Yellen na konferencji prasowej mogą zdecydować o obrazie rynku w perspektywie kolejnych kilku tygodni. Kluczowe będzie wydane oświadczenie, a w nim pozostawienie, bądź usunięcie słowa cierpliwy (patient) określające podejście Fed do polityki pieniężnej w przyszłości. Zakładamy, że to stwierdzenie zostanie w komunikacie utrzymane. Będzie to oznaczało, że w kwietniu stopy procentowe w USA także nie będą zmieniane. Przełom przyniesie dopiero spotkanie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w połowie czerwca. Najbardziej prawdopodobne wydaje się na tę chwilę usunięcie wówczas określenia cierpliwy, a co za tym idzie rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych w lipcu ruchem w górę o 25 pb (do 0,5 proc.), bądź przesunięciem przedziału wahań stopy funduszy federalnych z 0-0,25 proc. na sztywne 0,25 proc. W przypadku realizacji tego pierwszego scenariusza na koniec roku oprocentowanie znajdzie się na poziomie 1,25 proc., w przypadku drugiego, na 1,0 proc. Byłoby więc wyższe od średniej prognoz ekonomistów, która kształtuje się w okolicach 0,83 proc.

W krótkiej perspektywie brak zmian w przekazie ze strony Fed i mniej jastrzębi niż uwzględnił w cenach rynek komunikat będzie oznaczał, że pojawi się przestrzeń do korekcyjnego osłabienia dolara. Takim obrotem sprawy z pewnością zainteresowany jest bank centralny, który dostrzega zagrożenia płynące z nadmiernej siły amerykańskiej waluty. Kurs dolara nie jest ani celem, ani punktem odniesienia dla decyzji w kwestiach polityki pieniężnej. Stany Zjednoczone nie są ponadto tak silnie, jak inne kraje, których banki centralne prowadzą ultra łagodną politykę pieniężną (Bank Japonii, EBC), uzależnione od kursu walutowego. Nie jest to jednak czynnik bez znaczenia. Tym bardziej, że skala i tempo aprecjacji wykroczyły wyraźnie poza tego typu historyczne epizody.

W krótkiej perspektywie brak zmian w przekazie ze strony Fed i mniej jastrzębi niż uwzględnił w cenach rynek komunikat będzie oznaczał, że pojawi się przestrzeń do korekcyjnego osłabienia dolara. Takim obrotem sprawy z pewnością zainteresowany jest bank centralny, który dostrzega zagrożenia płynące z nadmiernej siły amerykańskiej waluty. Kurs dolara nie jest ani celem, ani punktem odniesienia dla decyzji w kwestiach polityki pieniężnej. Stany Zjednoczone nie są ponadto tak silnie, jak inne kraje, których banki centralne prowadzą ultra łagodną politykę pieniężną (Bank Japonii, EBC), uzależnione od kursu walutowego. Nie jest to jednak czynnik bez znaczenia. Tym bardziej, że skala i tempo aprecjacji wykroczyły wyraźnie poza tego typu historyczne epizody.

EURPLN: Kurs utrzymuje się w konsolidacji między 4,12 a 4,17. Spodziewamy się, że w najbliższych dniach euro zyska nieco w relacji do złotego i pojawią się ceny powyżej górnej bariery trendu bocznego. Możliwe jest nawet testowanie 200-sesyjnej średniej ruchomej, która obecnie przebiega w okolicach 4,1970. Dziś rynek nie wyjdzie poza przedział 4,1350-4,1550.

EURUSD: Niewielkie zmiany na eurodolarze w dzień rozpoczęcia posiedzenia Fed. Kurs utrzymuje się w 100-punktowym paśmie wahań wokół 1,06. Dziś w ciągu dnia nie należy spodziewać się poważniejszych ruchów kursu. Dopiero wieczorem, po decyzji Fed, zmienność na rynku wyraźnie się zwiększy. Z pewnością będzie nerwowo. Ostatecznie zakładamy, że rynek skieruje się na północ, choć właściwy ruch może rozpocząć się dopiero w piątek lub na początku przyszłego tygodnia.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: