Bezpieczeństwo: Nie sposobem go – to siłą

BANK 2012/05

Złodzieje zrezygnowali ostatnio z wyrafinowanych metod nielegalnego pozyskiwania pieniędzy i przeszli na rozwiązania siłowe. Czy zatem bankomaty są wystarczająco dobrze zabezpieczone przed rabusiami, którzy zamiast skimmingu wolą wykorzystywać siłę własnych mięśni?

Złodzieje zrezygnowali ostatnio z wyrafinowanych metod nielegalnego pozyskiwania pieniędzy i przeszli na rozwiązania siłowe. Czy zatem bankomaty są wystarczająco dobrze zabezpieczone przed rabusiami, którzy zamiast skimmingu wolą wykorzystywać siłę własnych mięśni?

Sławomir Dolecki

Dwa miesiące temu, w sobotę, 17 marca, w powietrze wyleciał bankomat w Warzymicach pod Szczecinem. We wtorek, 20 marca, taka sama metoda została zastosowana w Gdyni. Podobnych przypadków jest niestety coraz więcej. Czyżby złodzieje zmienili swoje metody? Przecież dotychczas bankomaty były raczej „wyrywane” z miejsca posadowienia za pomocą kradzionych samochodów ciężarowych lub busów. W 2009 r. na warszawskiej Białołęce złodzieje wykorzystali wyciągarkę samochodową, jednak szybka interwencja policji spowodowała, że porzucili kradzione auto i łup. W 2011 r. rozprute urządzenie z opróżnionym sejfem leśnicy znaleźli w okolicy Olsztyna. To pozostałość po nocnej kradzieży bankomatu spod osiedlowego sklepu. Wówczas łupem złodziei padło 75 tys. zł. Wcześniej, w 2008 r., trzej „mocarze” wyrwali bankomat w pasażu handlowym w Głogowie i ubrani w kominiarki wieźli go przez miasto na wózku. Nie dziwne więc, że dość szybko zostali zatrzymani przez policję. W marcu br. doszło do dwu wspomnianych eksplozji wywołanych gazem…

Import z Włoch

Według wstępnej ekspertyzy policji w obu przypadkach sprawcy najprawdopodobniej wpuścili do wnętrza bankomatu gaz z butli i zdetonowali. Wybuch rozsadził obudowy, dając w ten sposób dostęp do kasety z pieniędzmi.

– Problem pojawił się w Polsce trochę ponad rok temu, wówczas po raz pierwszy zastosowano gaz do zniszczenia bankomatu – mówi Grzegorz Banecki z firmy NCR Polska, dyrektor handlowy i specjalista zajmujący się sprzętem. – Tego typu ataki są plagą we Włoszech i w Holandii. Kilka takich incydentów miało też miejsce w Niemczech. Wygląda na to, że teraz metoda przyszła do Polski.

Ponieważ ten złodziejski patent wykorzystuje się od wielu lat, firmy budujące i sprzedające bankomaty znalazły na to sposób. Wewnątrz urządzenia montuje się czujnik gazu i zbiornik z gazem neutralizującym. Jeśli tylko czujnik wykryje obecność gazu wybuchowego, natychmiast aktywuje antidotum, którego zadaniem jest niedopuszczenie do wybuchu lub zminimalizowanie jego skutków.

Takie rozwiązania stosuje się przede wszystkim we Włoszech. Dostępne są one również w naszym kraju, na razie jednak kradzież metodą „na gaz” nie jest na tyle duża, by banki rozważały tego typu inwestycje.

Regulacja prawna

Zasady zabezpieczenia wartości pieniężnych reguluje Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 14 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad i wymagań, jakim powinna odpowiadać ochrona wartości pieniężnych przechowywanych i transportowanych ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: