Bezpieczeństwo: Pieniądze lubią spokój

BANK 2012/05

To stare porzekadło sprawdza się w całej branży finansowej, szczególnie w sektorze bankowym, gdzie obroty każdego dnia sięgają milionów, a środki zdeponowane w poszczególnych placówkach co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Taki spokój może zapewnić jedynie sprawna ochrona, która wie, jak właściwie reagować na zagrożenia.

To stare porzekadło sprawdza się w całej branży finansowej, szczególnie w sektorze bankowym, gdzie obroty każdego dnia sięgają milionów, a środki zdeponowane w poszczególnych placówkach co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Taki spokój może zapewnić jedynie sprawna ochrona, która wie, jak właściwie reagować na zagrożenia.

Marcin Szypszak

Początek marca 2010 r. Kujawy. Najpierw dochodzi do napadu na placówkę bankową w Bydgoszczy. Do pomieszczenia wchodzi niewysoki, szczupły mężczyzna. Zbliża się do kasjerki. Krzycząc, że to napad, przystawia jej do głowy przedmiot przypominający pistolet i żąda wydania gotówki. Ta oddaje zawartość kasetki, napastnik ucieka. Ochrona, chcąc uniknąć konfrontacji, groźnej dla klientów będących postronnymi uczestnikami zajścia, w pierwszej chwili nie interweniuje. Dopiero później wszczęty jest alarm. Podobny przebieg miał napad, do którego dochodzi następnego dnia w innym banku. Bandyta, zachęcony powodzeniem dwóch poprzednich „akcji”, nie zamierza na tym poprzestać. Kilkanaście godzin później, w niedalekim Toruniu dochodzi do kolejnego napadu na bank. Podobny scenariusz zdarzeń każe przypuszczać, że napastnikiem jest ta sama osoba. Na szczęście skradziona łącznie kwota – choć nikt jej oficjalnie nie ujawnił – nie powalała na kolana, ale niesmak pozostał. Bo po raz kolejny zawiodły nowoczesne systemy alarmowe, na nic zdały się wielomilionowe zabezpieczenia i ochrona banku…

Temat tabu

Ochrona placówek wydaje się być dla większości banków tematem niewygodnym, wręcz tabu. Na pytanie, jak chronią one swoje oddziały, niemal każdy odpowiada tak samo – w najlepszy z możliwych sposobów. Tak, by zabezpieczyć mienie i zagwarantować bezpieczeństwo swoim klientom. O szczegółach mówić nikt nie chce, zasłaniając się względami bezpieczeństwa. Dociskani do muru, odpowiadają – przecież nie powiemy, jak zbudowany jest nasz system, bo mogłoby to być wykorzystane przez złodziei. Jest w tym wiele racji. Z drugiej jednak strony klienci, słysząc niemal codziennie, że gdzieś w Polsce doszło do napadu na bank, mogą czuć zaniepokojeni – przecież tam są zdeponowane ich środki. Może nie są one tak bezpieczne, jak to się wydaje…

– Bać się nie ma czego – mówi nieco kolokwialnie Paweł, były antyterrorysta, biorący udział w wielu niebezpiecznych akcjach, w których narażał na szwank swoje życie, dzisiaj ceniony pracownik jednej z firm ochroniarskich, odpowiedzialny za nadzór nad systemami ochrony kilku banków – bo banki zwracają baczną uwagę na bezpieczeństwo swoich placówek, zatrudnionych w nich pracowników, a przede wszystkim odwiedzających ich klientów. Fizyczny system zabezpieczeń oparty jest przede wszystkim na człowieku. Ochroniarzu, obecnym ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: