Bezrobocie w Polsce spada szybciej niż na zachodzie

Komentarze ekspertów

Dane Eurostatu potwierdzają szybki spadek bezrobocia w Polsce - w Unii Europejskiej są tylko dwa kraje z szybszym spadkiem bezrobocia: Hiszpania i Bułgaria. Przy czym oba mają stopę bezrobocia wyraźnie wyższa niż Polska.

To jest jeden z argumentów przeciwko obniżaniu stóp procentowych – choć trzeba zauważyć, że argumenty za i przeciw obniżkom mają podobną wagę. W listopadzie odsezonowana stopa bezrobocia wyniosła 8,2 proc., wobec 8,3 proc. w październiku. Są to dane oparte o badania ankietowe (przy czym dane za ostatnie miesiące są jedynie szacunkowe). W ciągu roku stopa bezrobocia spadła o 1,8 pkt proc., głównie za sprawą rosnącego popytu na pracę.  To jest coś, co znacząco odróżnia Polskę od strefy euro, gdzie roczna zmiana stopy bezrobocia wynosi -0,4 pkt proc. Szybki spadek bezrobocia sprawia również, że deflacja, która dla rynku stopy procentowej jest teraz tematem numer jeden, nie powinna być zjawiskiem trwałym. Jeżeli spadek bezrobocia nie wyhamuje, to ceny powinny w końcu ruszyć z miejsca. Jak widać na wykresie obok, inflacja ożywiała się ok. 12-15 miesięcy po rozpoczęciu trendu spadkowego w bezrobociu. Teraz minęło już 18 miesięcy. Długo na odbicie cen nie powinniśmy czekać. Będzie ono może powolne, a ceny paliw sprawią, że inflacja ogółem średnio w roku będzie ujemna. Ale trend się zmieni.

150108.daily.01.400x

Podsumowanie: Spadek bezrobocia jest w Polsce znacznie szybszy niż na zachodzie Europy. Nie potrzebujemy też tak silnego luzowania polityki pieniężnej jak strefa euro.

Strefa euro

Wzrost rentowności greckich obligacji dziesięcioletnich do ponad 10 proc., po raz pierwszy od 2013 r., pokazuje jak szybko rosną obawy o kolejną niewypłacalność tego kraju. Wydaje się jednak, że nadmierny wzrost obaw o wyjście ze strefy euro nie jest uzasadniony. Styczniowe wybory parlamentarne wygra prawdopodobnie radykalna partia Syriza, która domaga się znaczącej redukcji długu. Ale warto zwrócić uwagę na kilka faktów. Po pierwsze, Syriza otwarcie sprzeciwia się wyjściu Grecji ze strefy euro. Po drugie, Syriza nie będzie mogła rządzić sama. Po trzecie, grecki dług już jest restrukturyzowany w ukryty sposób i prawdopodobne jest kontynuowanie tej strategii restrukturyzacji. Odsetki od greckich zobowiązań wobec UE są na razie sztucznie niskie. Grecja płaci de facto niższe odsetki od swojego długu niż… Niemcy. Zapadalność długu może być wydłużania, odsetki redukowane – wszystko po to, by poczekać z nominalną redukcją do momentu, kiedy gospodarka strefy będzie silniejsza i poparcie wyborców niemieckich dla tego typu działań większe.

150108.daily.02.400x

Podsumowanie: Grecja stanowi ryzyko dla strefy euro, ale Syriza nie jest takim zagrożeniem, jak parę lat temu.

Rynek

Złoty umocnił się w środę wobec euro i dolara, choć dziś od rana traci wobec tych walut, a szczególnie wobec dolara. Kolejny raz wyraźnie spadł kurs eur/usd. Bodźcem był w środę niski odczyt inflacji w strefie euro: -0,2 proc. w grudniu, wobec 0,3 proc. w listopadzie. Niska inflacja jest zjawiskiem bardzo złym, bo utrudnia redukcję długu publicznego, choć  to czy odczyty są minimalnie powyżej czy poniżej zera nie powinno stanowić fundamentalnej różnicy. Minus przy odczytach inflacyjnych ma głównie psychologiczne znaczenie. Na świecie rentowności obligacji wzrosły, jakby deflacyjny strach z przełomu roku lekko mijał. Moim zdaniem strach ten powinien mijać, bo spadek cen paliw raczej pobudzi niż osłabi gospodarkę. W Polsce rentowności spadły, ale była to opóźniona reakcja na to co na świecie działo się we wtorek.

150108.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty jest w miarę stabilny wobec euro, dolar się umacnia, obligacje zyskały w Polsce, ale na świecie raczej traciły.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank 

Udostępnij artykuł: