BGŻOptima: komentarz na temat decyzji RPP

Komentarze ekspertów

Na lipcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Decyzja ta wpisuje się we wcześniejsze stanowisko Rady o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do końca trzeciego kwartału 2014 r. Fundamentalnie od czerwca obraz gospodarki uległ pogorszeniu, przy wyraźnym obniżeniu oczekiwanej ścieżki inflacji. Dlatego uprawomocniało to decyzje o obniżce stop procentowych już w lipcu.

Na lipcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Decyzja ta wpisuje się we wcześniejsze stanowisko Rady o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do końca trzeciego kwartału 2014 r. Fundamentalnie od czerwca obraz gospodarki uległ pogorszeniu, przy wyraźnym obniżeniu oczekiwanej ścieżki inflacji. Dlatego uprawomocniało to decyzje o obniżce stop procentowych już w lipcu.

Na zachowawcze stanowisko Rady wpłynąć mogła afera taśmowa i wynikające z niej animozje pomiędzy jej poszczególnymi członkami. Lipcowa decyzja nie oznacza jednak, że do obniżek nie dojdzie w kolejnych miesiącach, gdy deflacja stanie się faktem i nastąpi dalsze osłabienie koniunktury. Wskaźniki wyprzedzające systematycznie się pogarszają, co szczególnie widać po obniżeniu indeksu PMI w przetwórstwie przemysłowym w okolice długookresowej średniej, przy dalszym nasileniu spadku nowych zamówień, w szczególności eksportowych.

Dlatego należy się liczyć z osłabieniem dynamiki PKB w drugiej połowie roku, a na początku 2015 r. wzrost gospodarczy może spaść poniżej 3 proc. Jest też już prawie pewne, że najbliższych miesiącach będziemy mieli do czynienia z deflacją. Warto podkreślić, że nie jest to jedynie efekt przejściowy czy sezonowy, wynikający z zachowania cen żywności, lecz zjawisko już dość uporczywe, o czym świadczy utrzymywanie się ujemnej rocznej dynamiki cen producenta nieprzerwanie od listopada 2012 r. Należy też zwrócić uwagę, że zmiany strukturalne wchodzące w życie od 1 lipca, takie jak obniżki opłat interchange za płatności kartowe, czy obniżki stawek roamingowych, mogą również przyczyniać się do podtrzymania presji deflacyjnej w kolejnych miesiącach.

Dlatego wydaje się, że obniżka stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu jest wysoce prawdopodobna. Skala dostosowania stóp może sięgnąć 0,5 pkt. proc., ale nie koniecznie musi nastąpić w jedynym ruchu. Obniżka stóp powinna jednak nastąpić nie później niż w listopadzie, bo potem możliwe jest odwrócenie tendencji cenowych i powolny wzrost inflacji. Gdyby do obniżki stóp nie doszło w najbliższych miesiącach, to zapewne nie będzie to ich optymalny poziom z punktu widzenia równowagi makroekonomicznej, ale wówczas oczekiwany w przyszłym roku wzrost inflacji będzie jeszcze powolniejszy. W takiej sytuacji nie będzie konieczności zacieśniania polityki pieniężnej prawdopodobnie do końca 2015 roku.

Dariusz Winek,
główny ekonomista
BGŻOptima i BGŻ

RPP w lipcu nie zmieniła stóp procentowych. Jednak spodziewamy się, że jeszcze w tym roku możliwa jest obniżka łącznie o 0,5 pp, a to na pewno przełoży się na oprocentowanie depozytów w bankach. Żeby dziś uprzedzić ewentualne obniżki ze strony RPP i zabezpieczyć się przed spadkiem oprocentowania lokat trzeba myśleć o zdeponowaniu pieniędzy na rocznych lokatach lub szukać promocyjnych ofert z jak najwyższym oprocentowaniem, bo dopiero one dają szansę na osiągniecie realnej stopy zwrotu.

Na najlepszych kontach oszczędnościowych można dostać dziś nawet 3,5 proc. w skali roku. Jeśli nominalne oprocentowanie jest zbyt niskie, to nie przebije ono inflacji, a to oznacza, że  trzymane na depozycie pieniądze więcej stracą na wartości, niż przyniosą odsetek. Próg realnej opłacalności dla lokat rocznych to aktualnie 2,22 proc. Lokata roczna z taką stawką spowoduje, że wyjdziemy na zero, czyli nie osiągniemy żadnego realnego zysku, a jedynie ochronimy wartość naszych oszczędności.

Dopiero wyższe oprocentowanie pozwoli nam osiągnąć zysk. Osoby szukające wyższych  zysków będą musiały rozejrzeć się za nieco bardziej złożonymi rozwiązaniami, jak np. lokata z funduszem. Część środków w takim produkcie trafia na lokatę, której oprocentowanie jest zwykle znacznie wyższe niż średnia rynkowa (dochodzi nawet do 7 proc.), zaś pozostała część - do jednego lub kilku funduszy inwestycyjnych o różnym profilu ryzyka. 

Tomasz Gomółka,
ekspert BGŻOptima

Udostępnij artykuł: