BIEC: Wskaźnik Przyszłej Inflacji w kwietniu w górę; ustabilizowanie wzrostu cen zajmie lata

Gospodarka

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, w kwietniu wzrósł o 2,0 pkt. do 95,5 pkt. - wynika z badań Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Pieniądze i strzałka w z górę
Fot. stock.adobe.com/Mego-studio

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, w kwietniu wzrósł o 2,0 pkt. do 95,5 pkt. - wynika z badań Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

BIEC podaje, że podobną skalę wzrostu wskaźnika odnotowano wiosną ubiegłego roku w okresie marzec-maj.

"Wzrost presji inflacyjnej wskaźnik sygnalizuje od lipca 2020, czyli od blisko dwóch lat. Wojna w Ukrainie jedynie zintensyfikowała jego tempo wzrostu. Pierwotne przyczyny przyspieszonego wzrostu cen mają swe źródło we wzajemnie wspierającej się polityce rządu i banku centralnego, stymulującej konsumpcję a ograniczającej oszczędności i inwestycje, w szczególności zaś w rozdętych programach socjalnych, obniżeniu wieku emerytalnego, wprowadzaniu nowych i podwyższaniu dotychczasowych podatków, w działaniach NBP skierowanych na deprecjację złotego z jednoczesnym lekceważeniem wczesnych sygnałów presji inflacyjnej" - napisali autorzy badania.

Czytaj także: Co dalej z inflacją? „Minutes” RPP >>>

Na całym świecie inflacja przyspieszyła

BIEC podał, że wszystko to działo się co najmniej dwa lata przed wybuchem wojny w Ukrainie.

Na całym świecie inflacja przyspieszyła, jednak u nas uległa ona utrwaleniu jeszcze przed wybuchem wojny, a im dłużej trwa, tym trudniej będzie ją zwalczyć.

"Jedno jest pewne - nawet zakładając bardzo optymistyczny scenariusz szybkiego zakończenia wojny, ustabilizowanie inflacji w okolicach górnej granicy celu inflacyjnego NBP zajmie lata" - napisano w komentarzu.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: