BIK: Prezentacja: Usługa na czasie

FN 2010/07-09 (lipiec - wrzesień 2010)

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom banków, Biuro Informacji Kredytowej przygotowało nową usługę - BIK Data Monitoring (BDM), czyli monitorowanie portfela kredytowego.

Grażyna Garlińska

Jest to usługa szczególnie cenna w sytuacji, gdy w Polsce zaczyna narastać problem nadmiernego zadłużenia i klienci banków powinni być w większym niż dotychczas stopniu “prześwietlani”. Wiele wskazuje na to, że stosowane do tej pory przez banki procedury oceny zdolności i wiarygodności kredytowej klientów nie do końca okazują się wystarczające.

Rośnie popyt na raporty

Nacisk na te “sprawy” kładzie także uchwalona przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacja T. Zgodnie z jej zapisami “bank powinien posiadać systemy monitorowania detalicznych ekspozycji kredytowych”. Czytamy w niej także, że “przez cały okres obowiązywania umowy kredytowej (…) bank powinien monitorować wiarygodność kredytową osób zobowiązanych do ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł:

BIK: Prezentacja: Usługa na czasie

EDS 2010/10-12 (październik - grudzień 2010)

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom banków, Biuro Informacji Kredytowej przygotowało nową usługę - BIK Data Monitoring (BDM), czyli monitorowanie portfela kredytowego.

Grażyna Garlińska

Jest to usługa szczególnie cenna w sytuacji, gdy w Polsce zaczyna narastać problem nadmiernego zadłużenia i klienci banków powinni być w większym niż dotychczas stopniu “prześwietlani”. Wiele wskazuje na to, że stosowane do tej pory przez banki procedury oceny zdolności i wiarygodności kredytowej klientów nie do końca okazują się wystarczające.

Rośnie popyt na raporty

Nacisk na te “sprawy” kładzie także uchwalona przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacja T. Zgodnie z jej zapisami “bank powinien posiadać systemy monitorowania detalicznych ekspozycji kredytowych”. Czytamy w niej także, że “przez cały okres obowiązywania umowy kredytowej (…) bank powinien monitorować wiarygodność kredytową osób zobowiązanych do spłaty”, a “przy ocenie zdolności kredytowej klienta detalicznego banki powinny korzystać z baz danych w celu weryfikacji poziomu zadłużenia klientów i historii spłat”.

I banki w coraz większym stopniu korzystają z nich, co obrazuje liczba raportów kredytowych pobranych przez instytucje finansowe z Biura Informacji Kredytowej S.A. W zeszłym roku ich liczba wzrosła aż o ponad 45 proc. w porównaniu z 2008 r. i wyniosła 28,5 mln. Zdecydował o tym przede wszystkim dwuipółkrotny wzrost sprzedaży raportów monitorujących. Do końca sierpnia 2010 r. BIK udostępnił bankom 23,3 mln raportów, czyli o 33 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Obserwowany już w zeszłym roku wysoki popyt na raporty wynika z tego, że banki zaczęły bardziej aktywnie badać swoje portfele pod kątem oceny ryzyka kredytowego.

Jak twierdzi Piotr Woźniak, dyrektor Departamentu Klienta Detalicznego w BIK S.A., właśnie dzięki takim produktom, jak raporty kredytowe i monitorujące, które bank może uzyskać w biurze na temat każdego kredytobiorcy, zwiększa się bezpieczeństwo funkcjonowania systemu bankowego i jego klientów.

W szybkim tempie rośnie przede wszystkim popyt na raporty monitorujące. Zawierają one bowiem tak cenne informacje, jak liczba czynnych rachunków kredytowych klienta, w ilu bankach je posiada oraz jak spłaca swoje zobowiązania kredytowe. Bank, mając do dyspozycji raport monitorujący i informacje o dochodzie klienta, może ocenić, czy nie jest on już przypadkiem nadmiernie zadłużony.

Z doświadczeń wynika jednak, że to już nie wystarcza i w obecnej sytuacji narastania problemu nadmiernego zadłużenia i zwiększonej mobilności klientów na rynku kredytowym dotychczasowy statyczny model analizowania danych na temat kredytobiorcy zaczyna zawodzić. Świadczy o tym chociażby narastanie nadmiernego zadłużenia wśród emerytów i zajmowanie ich świadczeń na rzecz niespłaconych zobowiązań wobec banków.

Aby zapobiec takim sytuacjom, warto zastosować dynamiczny sposób analizowania danych pokazujący zachowania kredytobiorców w określonych przedziałach czasowych: kwartalnych, miesięcznych czy nawet tygodniowych.

Nowatorska usługa

Takie właśnie nowe podejście do badania zachowań kredytobiorców zastosowane jest w proponowanej bankom przez BIK nowej usłudze – BIK Data Monitoring.

– Porównując ten produkt z raportem monitorującym, możemy powiedzieć, że BIK Data Monitoring to film, a raport monitorujący to tylko jedno z zawartych w nim zdjęć – mówi Piotr Woźniak.

Korzystając z BIK DM bank może monitorować swój portfel, identyfikując cyklicznie (np. co miesiąc) grupę kredytobiorców, którzy przeszli z lepszej do gorszej klasy zagrożenia ryzykiem nadmiernego zadłużenia. Warto sobie uświadomić, że jeśli w ciągu kwartału migruje tak ok. 6,8 proc. kredytobiorców, to dotyczy to aż 930 tys. osób z otwartymi zobowiązaniami kredytowymi. Pokazuje to dynamikę procesu migracji klientów pomiędzy grupami o różnym stopniu zagrożenia tym zjawiskiem.

– Dlatego tak ważne jest monitorowanie przez banki portfeli kredytowych. Tym bardziej że w ciągu kwartału łącznie ponad 11 proc. kredytobiorców zmienia klasę zagrożenia nadmiernym zadłużeniem – podkreśla Piotr Woźniak.

Aby skutecznie monitorować zachowanie kredytobiorców, należy monitorować ich wszystkich. Tym bardziej że są oni coraz mniej lojalni, natomiast coraz bardziej mobilni. Takie zachowania “wymusza” na nich w dużym stopniu konkurencja między bankami i walka o klientów. – Przed weryfikacją danych o kredytobiorcach nie wiemy bowiem, dla których z nich wystąpiły zdarzenia mogące mieć wpływ na poziom oceny ryzyka kredytowego – mówi Piotr Woźniak. – Aby to określić, trzeba za każdym razem weryfikować dane wszystkich kredytobiorców.

Taką możliwość daje właśnie nowa usługa BIK Data Monitoring oferowana bankom przez Biuro Informacji Kredytowej.

Zalety monitorowania

Z pewnością warto z niej skorzystać. Tym bardziej że dotychczasowe statystyczne modele oceny kredytobiorców budowane wewnątrz banków w oparciu o dane własne mogą nie do końca precyzyjnie oceniać ryzyko. Niezmiernie trudno jest bowiem uwzględnić ryzyko profilu klientów nadmiernie zadłużonych, którzy nie wykazują żadnych opóźnień w spłacie. Z kolei modele ogólne uwzględniające dane BIK, takie jak BIKSco CreditRisk, nie mają dostępu do danych o dochodach. Poza tym identyfikacja przez banki klientów z prawdopodobieństwem nadmiernego zadłużenia może okazać się trudna. Problem tkwi w rozproszeniu zadłużenia takich klientów w wielu bankach.

Jak zauważa Piotr Woźniak, z perspektywy danych jednej instytucji finansowej niezmiernie trudno poprawnie wnioskować o ich rzeczywistym profilu ryzyka kredytowego. Taką możliwość daje natomiast BIK Data Monitoring. W pakiecie z nią BIK proponuje bowiem wskaźnik BIK Debt Index, oceniający szanse występowania nadmiernego zadłużenia wśród kredytobiorców. To także nowy produkt oferowany bankom. Wykorzystany w nim model statystyczny pozwala na identyfikację i klasyfikację klientów według oceny nadmiernego zadłużenia do jednej z czterech klas (A, B, C, D), o zróżnicowanym udziale kredytobiorców nadmiernie zadłużonych w każdej z nich.

Status zadłużenia klientów określony został na podstawie przedziałów wskaźnika Debt to Income (DTI), który jest miarą miesięcznego dociążenia dochodów klienta zobowiązaniami wynikającymi z posiadanych kredytów. Konstruując BIK Debt Index, wykorzystano dane ponad 600 tys. klientów z bazy BIK, w wypadku których była informacja o ich dochodach. Co ważne, sam wskaźnik umożliwia jednak określanie poziomu zagrożenia zjawiskiem nadmiernego zadłużenia, bez wykorzystywania informacji o dochodach. Dzięki temu może być on wyznaczany dla wszystkich kredytobiorców znajdujących się w bazie BIK. Korzystną propozycją jest więc możliwość skorzystania z BDI w ramach usługi BIK Data Monitoring.

BIK oferuje także w tym pakiecie oceny punktowe BIKSco CreditRisk. Są one doskonałą syntetyczną miarą profilu ryzyka kredytobiorcy, jaki jest reprezentowany poprzez dane zgromadzone w bazie BIK Klient Indywidualny. Wprowadzając taką miarę, można w prosty sposób segmentować kredytobiorców według ich obecnego i potencjalnego ryzyka kredytowego.

Bank decyduje o kryteriach

Trzeba zaznaczyć, że określenie kryteriów monitoringu należy jednak do banku. – My możemy jedynie dodatkowo zaproponować w ramach BIK Data Monitoring swoje dwa kryteria, tj. BIK Debt Index i BIKSco CreditRisk – mówi Piotr Woźniak.

To bank decyduje, pod jakim kątem chce monitorować swoich kredytobiorców. Do Biura Informacji Kredytowej należy natomiast wykonanie całego przedsięwzięcia i przedstawienie bankowi wyniku monitoringu. Efektem końcowym tej usługi jest wskazanie przez BIK kredytobiorców, którzy spełniają kryteria monitorowania wyznaczone przez bank.

Usługa BIK Data Monitoring daje możliwość kreowania unikalnych kryteriów monitorowania. Jest oczywiste, że w ramach kształtowania polityki zarządzania ryzykiem w instytucjach finansowych każda z nich będzie chciała odrębnie definiować kryteria weryfikacji i monitorowania zachowań kredytowych swoich klientów.

Warto podkreślić, że w ramach BDM możliwe jest uruchamianie niezależnie od siebie różnych zestawów kryteriów biznesowych. BIK dopuszcza możliwość przetwarzania do pięciu niezależnych zestawów kryteriów biznesowych. Każdy z nich może być uruchamiany według odrębnego harmonogramu i zawierać unikalne kryteria.

Wiadomo, że inny zestaw kryteriów trzeba zastosować do celów marketingowych, a inny do oceny ryzyka. – Potrzeby banków zamawiających usługę BIK Data Monitoring mogą być bardzo zróżnicowane. Jesteśmy na to przygotowani – mówi Piotr Woźniak.

BIK nie ogranicza sposobu, w jaki banki będą definiowały swoje kryteria. Zgodnie z nimi na wykazie kredytobiorców mogą się znaleźć tylko te grupy, którymi bank jest zainteresowany, natomiast pozostałe pominięte.

System wczesnego ostrzegania

BIK Data Monitoring to usługa, dzięki której banki mogą uzyskać wszechstronną wiedzę o kredytobiorcach. To z kolei przekłada się na lepsze wyniki banków, które dzięki BDM mogą lepiej zarządzać ryzykiem oraz prowadzić skuteczniejszą politykę marketingu i sprzedaży. Korzystając z BIK Data Monitoring mają możliwość zbudowania systemu wczesnego ostrzegania, natychmiast wychwytując klientów, u których pojawiają się problemy ze spłatą kredytów we wszystkich bankach, w których są zadłużeni. Mając taką informację, bank może precyzyjnie dobrać klientów do akcji marketingowej, lepiej dostosować swoją ofertę do ich potrzeb i możliwości oraz racjonalniej zarządzać posiadanymi przez nich limitami.

– Jesteśmy po to, aby pomagać bankom – twierdzi Piotr Woźniak. Przede wszystkim oferując im informacje o kredytobiorcach. Teraz już nie tylko raporty, ale także produkty przetworzone, zaawansowane, takie jak BIK Data Monitoring.

Takie usługi oferują już biura kredytowe w innych krajach i banki chętnie z nich korzystają.

BIK Data Monitoring to:

● monitoring całego portfela kredytowego danej instytucji finansowej,

● cykliczne monitorowanie od 4 do 12 razy rocznie,

● korzystanie z kryteriów monitoringu, przygotowanych przez BIK, takich jak BIKSco CreditRisk i BIK Debt Index,

● możliwość zdefiniowania przez bank własnych, unikalnych kryteriów monitorowania,

● monitorowanie portfela kredytobiorców wg kilku równoległych zestawów kryteriów.

 

Udostępnij artykuł:

BIK: Prezentacja: Usługa na czasie

BANK 2010/11

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom banków, Biuro Informacji Kredytowej przygotowało nową usługę - BIK Data Monitoring (BDM), czyli monitorowanie portfela kredytowego.

Grażyna Garlińska

Jest to usługa szczególnie cenna w sytuacji, gdy w Polsce zaczyna narastać problem nadmiernego zadłużenia i klienci banków powinni być w większym niż dotychczas stopniu “prześwietlani”. Wiele wskazuje na to, że stosowane do tej pory przez banki procedury oceny zdolności i wiarygodności kredytowej klientów nie do końca okazują się wystarczające.

Rośnie popyt na raporty

Nacisk na te “sprawy” kładzie także uchwalona przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacja T. Zgodnie z jej zapisami “bank powinien posiadać systemy monitorowania detalicznych ekspozycji kredytowych”. Czytamy w niej także, że “przez cały okres obowiązywania umowy kredytowej (…) bank powinien monitorować wiarygodność kredytową osób zobowiązanych do ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: