Biometria zamiast PIN-u i dowodu osobistego?

Komentarze ekspertów / Technologie i innowacje

Marek Obuchowicz, IDEMIA
Marek Obuchowicz, IDEMIA

Technologie biometryczne stają się coraz powszechniej akceptowalną metodą uwierzytelniania w logicznej i fizycznej kontroli dostępu co ułatwia przeprowadzanie takich czynności jak transakcje finansowe, przekraczanie granic państw, otwieranie zabezpieczonych aplikacji czy elektroniczne podpisywanie dokumentów.

#MarekObuchowicz: Ostatnią barierą w rozwoju biometrii jest nieufność wynikająca z – w dużym stopniu wyimaginowanego – zagrożenia dla prywatności #Biometria #FTB

Instytucje finansowe, operatorzy telefonii komórkowej czy agencje rządowe coraz częściej sięgają po biometrię aby zapewnić swoim klientom łatwiejszy i bezpieczniejszy dostęp do usług.

Najbardziej rozpowszechnioną modalnością w zastosowaniach komercyjnych jest obecnie odcisk palca oraz rozpoznawanie twarzy, a także rozpoznawanie głosu, co wynika z prostego powodu – do ich pobrania wystarczy zwykły smartfon lub tablet. Inne modalności jak tęczówka oka, podpis odręczny czy wzór naczyń krwionośnych w palcu lub dłoni wymagają specjalistycznych urządzeń do pobrania próbki, co ogranicza zasięg ich stosowania.

Czy pobrana próbka pochodzi od żywej osoby?

Najważniejszym trendem w dziedzinie biometrii jest mobilność – dostęp do usług powinien być zapewniony wszędzie i każdej porze, stąd konieczność stosowania urządzeń mobilnych jako skanerów biometrycznych.

Ważne jest też, szczególnie w kontekście nadchodzącej regulacji RODO, zapewnienie ochrony danych biometrycznych. Równie ważnym jest bezpieczeństwo systemów biometrycznych – zapewnienie, że pobrana próbka biometryczna rzeczywiście pochodzi od żywej osoby oraz, że prawdopodobieństwo błędu jest odpowiednio niskie.

Od biometrii nie ma odwrotu

Najnowsze zastosowania biometrii w bankowości – otwarcie konta bankowego przez Internet, dostęp do konta za pomocą odcisku palca i rozpoznawania twarzy, uwierzytelnienie w call center poprzez rozpoznawanie głosu – wskazują, że od biometrii nie ma już odwrotu.

Ostatnią barierą jest nieufność wynikająca z – w dużym stopniu wyimaginowanego – zagrożenia dla prywatności.

Czy jednak w dobie Facebooka, Instagrama i SnapChata ma to jeszcze znaczenie?

 

Udostępnij artykuł: