Bliżej reformy podatków, optymizm na Wall Street

Komentarze ekspertów

Najłatwiejsza przeszkoda związana z reformą podatków w USA pokonana. Izba Reprezentantów jest za. Projekt trafia do Senatu, gdzie Republikanie mają niestabilną większość. Reakcja Wall Street pozytywna, rynek walutowy ostrożnie. Złoty stabilny, ale przed końcem miesiąca odczuwalnie straci.

Zatwierdzenie przez Izbę Reprezentantów ustawy reformującej amerykański system podatkowy (Tax Cuts and Jobs Act) poprawiła nastroje na rynkach i wywołała mocne zwyżki na giełdach w Nowym Jorku. Projekt przewiduje obniżkę podatków dla firm i osób indywidualnych na kwotę 1,5 bln dol. w ciągu następnej dekady. Ustawę musi teraz zatwierdzić Senat. Tu Republikanie forsujący projekt mają niewielką przewagę nad Demokratami. Reformie w obecnym kształcie publicznie sprzeciwia się republikański senator R. Johnson, specjalizujący się w zagadnieniach podatkowych. Troje innych, w m.in. J. McCain, również ma wątpliwości czy poprzeć obecny projekt. Głosowanie w Senacie najwcześniej w ostatnim tygodniu listopada. Ustawa podatkowa jest kluczowa dla słynnego pakietu infrastrukturalnego, który chce wdrożyć Biały Dom (1 bln USD w 10 lat). Rynki w ostatnich dniach nerwowo reagują na wszelkie sygnały problemów z jej przyjęciem. W reakcji na informację dolar stracił na wartości wobec euro. To zachowanie świadczące o pozytywnych nastrojach graczy.

Opublikowane wcześniej, świetne dane z USA (produkcja przemysłowa, nastroje deweloperów) przy względnie neutralnych odczytach z Europy (inflacja CPI) nie dały impulsu do wzmocnienia waluty USA. Produkcja amerykańskiego przemysłu w październiku rosła w tempie dwukrotnie szybszym niż się spodziewano (0,9 proc. mdm), i to nawet pomimo pozytywnej rewizji za poprzedni miesiąc. Wykorzystanie mocy wytwórczych sięgnęło 77 proc., co jest najlepszym wynikiem od kwietnia 2015 r. Wskaźnik nastrojów stowarzyszenia deweloperów w dwa miesiące powrócił z najniższego poziomu w tym roku (64 pkt) do drugiego najwyższego od 12 lat (70 pkt) zapowiadając nową falę ożywienia na jednym z najważniejszych branż amerykańskiej gospodarki.

W strefie euro potwierdzony został główny odczyt inflacji CPI za październik (spadek z 1,5 do 1,4 proc. rdr) oraz miary CPI z wyłączeniem wrażliwych kategorii (0,9 proc. rdr). Ta ostatnia powtórzyła słaby wynik z maja, a niżej w tym roku była jedynie w marcu. Presja inflacyjna pozostaje niska. Wydłużenie programu QE nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla stabilności cen.

Ta perspektywa nie szkodzi jednak euro. W czwartek zyskiwało wobec większości odpowiedników. Ostatecznie umocniło się także do złotego, choć przez większą część europejskiej części sesji to rodzima waluta była górą. Licząc od początku roku złoty pozostaje drugą (po czeskiej koronie) najmocniejszą dewizą świata.

Damian Rosiński

Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: