BNP Paribas Bank Polska: 2022 będzie rokiem inflacji, szczyt osiągnie w czerwcu i wyniesie 8,2 proc.

Gospodarka

Średnioroczna inflacja CPI w Polsce w 2022 r. powinna wynieść 6,8 proc., a jej szczyt przypadnie na czerwiec kiedy sięgnie 8,2 proc. rdr - poinformowali ekonomiści banku BNP Paribas podczas prezentacji prognoz makroekonomicznych na 2022 r. Według nich, wzrost gospodarki w przyszłym roku wyniesie 4,5 proc., a jego dynamika będzie napędzana przede wszystkim przez popyt krajowy.

Logo BNP Paribas na budynku
Fot. stock.adobe.com/dennizn

Średnioroczna inflacja CPI w Polsce w 2022 r. powinna wynieść 6,8 proc., a jej szczyt przypadnie na czerwiec kiedy sięgnie 8,2 proc. rdr - poinformowali ekonomiści banku BNP Paribas podczas prezentacji prognoz makroekonomicznych na 2022 r. Według nich, wzrost gospodarki w przyszłym roku wyniesie 4,5 proc., a jego dynamika będzie napędzana przede wszystkim przez popyt krajowy.

Nasza prognoza inflacji CPI na przyszły rok zakłada, że średniorocznie wyniesie ona 6,8 proc., a przyszłoroczny szczyt osiągnięty zostanie w czerwcu i wyniesie 8,2 proc. rdr.

"Według naszej prognozy na koniec przyszłego roku wzrost cen konsumpcyjnych wyniesie 5 proc. rdr, a do pasma odchyleń od celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.) powróci dopiero w połowie 2023 r.” - napisali w prezentacji ekonomiści banku BNP Paribas.

Rok 2022 to będzie rok inflacji, gdzie przede wszystkim będziemy skupiali naszą uwagę na dynamice cen.

"Zarówno dóbr i usług konsumpcyjnych, ale być może i cen aktywów czy finansowych, czy rzeczowych" - powiedział główny ekonomista BNP Paribas Michał Dybuła.

Z ich prognoz wynika, że średnioroczna inflacja bazowa w 2022 r. osiągnie poziom 5,8 proc.

Siła popytu na towary będzie kluczowa dla perspektyw inflacji na świecie

Ekonomiści wskazali, że siła popytu na towary będzie kluczowa dla perspektyw inflacji na świecie. Ich zdaniem utrzymanie się dużego zapotrzebowania na dobra trwałego użytku może w dalszym ciągu podbijać ceny surowców i materiałów prowadząc do utrwalenia presji inflacyjnej.

Czynniki stojące za wysoką inflacją

Według ekonomistów BNP Paribas za wysoką inflacją będzie stać kilka czynników, w tym wyższe taryfy za prąd i gaz, droższa żywność oraz szybko rosnące wynagrodzenia. Ich zdaniem, tarcza antyinflacyjna obniży dynamikę wzrostu cen konsumpcyjnych o około 1,3 pkt proc. na początku przyszłego roku, jednak od maja jej dezinflacyjny wpływ całkowicie wygaśnie.

„Spodziewamy się, że polska gospodarka urośnie w przyszłym roku o 4,5 proc. Dynamika PKB powinna być napędzana przede wszystkim przez popyt krajowy, w tym głównej mierze konsumpcję gospodarstw domowych” – napisano w prezentacji.

Realna konsumpcja gospodarstw domowych wzrośnie o 5 proc.

Zdaniem ekonomistów realna konsumpcja gospodarstw domowych wzrośnie o 5 proc. Według nich gospodarstwa domowe zdecydują się przeznaczyć na wydatki konsumpcyjne część oszczędności zakumulowanych w trakcie pandemii. Z szacunków ekonomistów wynika, że gospodarstwa domowe posiadają bufor w postaci nadmiarowych środków w wysokości ok. 80 mld zł.

Ekonomiści BNP Paribas oczekują, że stopa referencyjna NBP osiągnie latem 3,50 proc. i pozostanie na tym poziomie przez większą część 2023 r.

Dalsze podwyżki stóp procentowych

Spodziewamy się, że Rada Polityki Pieniężnej będzie dalej podnosić stopy procentowe w przyszłym roku.

"Analizując prawdopodobny profil inflacji oraz wskazania prezesa NBP, że kolejne decyzje będą zależne od napływających danych, nie wykluczamy, że po styczniowym posiedzeniu, na którym spodziewamy się podwyżki o 50 pb, Rada może zmniejszyć skalę podwyżek na poszczególnych posiedzeniach do 25 pb i kontynuować cykl zacieśniania polityki pieniężnej do lipca" - napisali.

W przyszłym roku można oczekiwać nasilenia się presji płacowej

Według ekonomistów BNP Paribas w przyszłym roku można oczekiwać nasilenia się presji płacowej.

"Wskazuje na to również m.in. rosnący odsetek firm planujących podwyżki zarobków. W ostatnich miesiącach dynamika wynagrodzeń zbliżyła się nawet do 10 proc. jednak po wyłączeniu efektów bazy sądzimy, że jest ona bliższa 8 proc. Prognozujemy, że w przyszłym roku tempo wzrostu płac będzie oscylować w przedziale 8-9 proc." - napisano.

Jak wskazali ekonomiści szybki wzrost wynagrodzeń będzie również stymulowany przez oczekiwania inflacyjne w warunkach dobrej koniunktury gospodarczej, które będą zachęcać pracowników do negocjacji płac.

Czytaj także: Minister finansów: spodziewamy się szczytu inflacji w styczniu – lutym 2022 r. >>>

Ekonomiści uważają, że wariant koronawirusa Omikron nie będzie stanowił dużego ryzyka dla sytuacji gospodarczej w przyszłym roku.

"Niewiadomą pozostaje zagrożenie związany z niedawno odkrytym wariantem Omikron. Na ten moment zakładamy, że szczepienia będą gwarantować przynajmniej pewien poziom odporności. W efekcie nie spodziewamy się silnego wpływu na globalną aktywność gospodarczą w 2022 r." - napisano w prezentacji. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: