BNP Paribas: RPP będzie dalej podnosić stopy procentowe, choć w mniejszej skali i tempie

Gospodarka

Rada Polityki Pieniężnej po wrześniowej decyzji na jakiś czas przestawi się na tryb podnoszenia stóp procentowych o 25 pb. W efekcie prognozujemy, że na koniec roku stopa referencyjna NBP wyniesie 7,50 proc., a na koniec pierwszego kwartału 8 proc., prognozują ekonomiści BNP Paribas.

BNP Paribas - Logo
Logo BNP Paribas (źródło: BNP Paribas)

Rada Polityki Pieniężnej po wrześniowej decyzji na jakiś czas przestawi się na tryb podnoszenia stóp procentowych o 25 pb. W efekcie prognozujemy, że na koniec roku stopa referencyjna NBP wyniesie 7,50 proc., a na koniec pierwszego kwartału 8 proc., prognozują ekonomiści BNP Paribas.

"W swoich ostatnich wystąpieniach Prezes NBP Adam Glapiński wskazywał, że zbliżamy się do końca cyklu podwyżek. W naszej ocenie jednak ryzyko odchylenia się inflacji od celu w średnim terminie będzie mocnym argumentem za tym, aby politykę pieniężną dalej zacieśniać, choć już w mniejszej skali i tempie" - napisano w raporcie.

Czytaj także: Adam Glapiński, prezes NBP: inflacja nadal rośnie, widoczne oznaki spowolnienia w gospodarce; będą kolejne podwyżki stóp procentowych?

Sądzimy, że Rada po wrześniowej decyzji na jakiś czas przestawi się na tryb podnoszenia stóp procentowych o 25 pb. W efekcie prognozujemy, że na koniec roku stopa referencyjna NBP wyniesie 7,50 proc., a na koniec pierwszego kwartału 8 proc.

"Bilans ryzyka dla naszej prognozy skierowany jest jednak w stronę niższej ścieżki stóp procentowych" - dodano.

Przestrzeń do obniżek stóp procentowych pod koniec 2023 r.

W ocenie ekonomistów BNP Paribas, po zacieśnieniu polityki pieniężnej na początku przyszłego roku, pod koniec 2023 r. pojawi się przestrzeń do obniżek, a stopa referencyjna spadnie do poziomu 7 proc.

"Będzie to związane przede wszystkim z wyhamowania inflacji bazowej. Większa restrykcyjność warunków monetarnych skłoni naszym zdaniem członków Rady do złagodzenia polityki pieniężnej. Skala przyszłorocznego (i późniejszego) luzowania poza czynnikami krajowymi będzie także w dużej mierze zależeć od polityki głównych banków centralnych" - prognozują ekonomiści.

Czytaj także: To już koniec podwyżek stóp procentowych w Polsce? Zdania członków RPP podzielone >>>

Prognoza inflacyjna

BNP Paribas prognozuje, że inflacja CPI w Polsce wyniesie średniorocznie odpowiednio 14 proc. i 13 proc. w tym i przyszłym roku.

"Szacunki obarczone są dużą niepewnością ze względu na decyzje o taryfach. Na potrzeby prognoz punktowych przyjęliśmy, że cena zakupu gazu i energii elektrycznej dla gospodarstw domowych rośnie odpowiednio o 180 proc. i 60 proc. Jeśli taryfy zostałyby kompletnie zamrożone przyszłoroczna inflacja wyniosłaby średniorocznie około 9 proc." - zaznaczono w raporcie banku.

"Przewidujemy, że inflacja bazowa będzie przyspieszać do końca roku, a następnie rozpocznie stopniowy marsz w dół. Szacujemy, że inflacja z wyłączeniem cen energii, paliw i żywności na koniec przyszłego roku wyniesie około 6 proc. rdr" - dodano. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: