Aktualności: Bohaterski złoty

KF 2009.09-10 (wrzesień - październik 2009)

Polska gospodarka dobrze sobie radzi z atakami ze strony kryzysu. Złoty z miesiąca na miesiąc jest coraz mocniejszy, zyskuje na wartości od początku roku. Na korzyść złotego działają lepsze nastroje na rynkach globalnych, program prywatyzacji, plan wejścia Polski do ERM2. Jakie będą tego skutki i ile to jeszcze potrwa?

Polska gospodarka dobrze sobie radzi z atakami ze strony kryzysu. Złoty z miesiąca na miesiąc jest coraz mocniejszy, zyskuje na wartości od początku roku. Na korzyść złotego działają lepsze nastroje na rynkach globalnych, program prywatyzacji, plan wejścia Polski do ERM2. Jakie będą tego skutki i ile to jeszcze potrwa?

Bogdan Sadecki

Ostatnie dwanaście miesięcy pokazało, że niczego nie można być pewnym także na rynku walutowym. Latem ubiegłego roku złoty był najmocniejszy od połowy lat 90. i nikt chyba nie przypuszczał, co się może stać w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Podobne poziomy rynki walutowe obserwowały trzynaście lat temu. 29 lipca 2008 r. jedno euro kosztowało 3,199 zł (na rynku walutowym Forex). 16 lutego 2009 r. polska waluta straciła 50 proc. do euro, które osiągnęło poziom 4,9 zł.

Mieliśmy wtedy do czynienia z interwencją rządu na rynku walutowym, także ze słownymi interwencjami NBP i zapowiedzią działań banków centralnych regionu.

Do dzisiaj komentuje się awanturę związaną z opcjami walutowymi, oskarżenia o spekulacje na rynku walutowym (Goldman Sachs). Podejrzenia o spekulacje znów wywołuje trwające od pół roku umocnienie.

Prognozy i wizje analityków pokazują możliwe kierunki rozwoju, ale co się wydarzy, tego nie wie nikt – dlatego warto do nich podchodzić z dużą ostrożnością. Rynki finansowe charakteryzują się tym, że dobierając odpowiednie dane i okres porównania, można udowodnić niemal każdą tezę.

W połowie lutego 2009 r. za dolara trzeba było zapłacić niespełna 40 proc. więcej niż obecnie, euro było droższe o około 20 proc., a frank szwajcarski o ponad 23 proc. (cena najwyższa w historii). Wśród walut z rynków wschodzących trudno znaleźć takie, które od lutego 2009 r. zyskałyby względem dolara czy franka mniej niż kilkanaście procent.

Można sobie również zadać pytanie, czy nie mamy do czynienia bańką spekulacyjną na naszej walucie i powtórką z lipca i sierpnia 2008 r. Tym razem może to być jeszcze bardziej groźne, ponieważ polscy przedsiębiorcy doświadczeni opcjami nie zabezpieczali się zbytnio w zakresie wahań od ryzyka kursowego.

Widoczne są pierwsze oznaki wychodzenia światowej gospodarki z recesji, ale jednak nie są one jeszcze na tyle wyraźne i silne, by można było stwierdzić jednoznacznie, że mamy do czynienia z powrotem na ścieżkę wzrostu. Na obecnym etapie jest jeszcze na to za wcześnie.

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: