BOŚ Bank: dla rynków najważniejsze dane z USA i ze strefy euro

Gospodarka

Fot. Pixabay.com

W tym tygodniu dla inwestorów istotne będą publikacje danych z USA: produkcja przemysłowa, rynek nieruchomości, nastroje konsumentów, a ze strefy euro ostateczne odczyty inflacji, uważają ekonomiści Banku Ochrony Środowiska (BOŚ)

Dla rynków najważniejsze dane z #USA i ze strefy #euro - podkreślają analitycy #BOŚBank

W trakcie tygodnia oczekiwane są publikacje danych z USA (produkcja przemysłowa, rynek nieruchomości, nastroje konsumentów), ze strefy euro (ostateczne odczyty inflacji), a przede wszystkim z Chin (PKB za IV kw. oraz seria grudniowych danych ze sfery realnej). Na polskim rynku w bieżącym tygodniu oczekiwana jest comiesięczna seria publikacji danych (grudniowe wyniki płac i zatrudnienia w przedsiębiorstwach, produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej). Oczekujemy, że grudniowe dane wskażą na dużo słabsze wzrosty aktywności w porównaniu do października i listopada, co będzie jednak wyłącznie efektem niższej liczby dni roboczych oraz bardzo wysokiej bazy odniesienia – czytamy w raporcie.

Ich zdaniem, w tym tygodniu publikacje danych globalnie i lokalnie pozostaną bez większego wpływu na notowania aktywów finansowych.

Z innych wydarzeń niż publikacje danych należy wskazać, że pod koniec bieżącego tygodnia przypada kolejny termin koniecznego podniesienia przez Kongres USA limitu zadłużenia państwa, aby uniknąć paraliżu funkcjonowania instytucji publicznych w USA. Zapewne, wobec różnic w Kongresie, nastąpi to dzięki uchwaleniu kolejnego krótkookresowego prowizorium budżetowego – czytamy dalej.

Wpływ posiedzenia EBC

Zdaniem analityków z BOŚ Banku wobec pewnego zaskoczenia wydźwiękiem ubiegłotygodniowego protokołu z posiedzenia EBC, w bieżącym tygodniu coraz silniej na sytuację rynkową wpływać będą oczekiwania na styczniowe posiedzenie rady EBC (zaplanowane na 25.01).

Oczekiwania te będą oczywiście dotyczyły warstwy komunikacji rady EBC (kontekst forward guidance). W tym kontekście warto wskazać na kilka elementów, które, przemawiają za ostrożnością w zbyt daleko idącej interpretacji ostatniej retoryki EBC. Po pierwsze, już niejako tradycją stało się, że relatywnie łagodniejszemu wydźwiękowi komunikatu i konferencji rady EBC towarzyszy ostrzejszy protokół (i na odwrót), historia uczy też, że za nieco ostrzejszym protokołem nie szedł zazwyczaj ostrzejszy wydźwięk kolejnego posiedzenia rady EBC. Po drugie, rada EBC pozostaje bardzo wrażliwa na zmiany kursu wspólnej waluty, przypisując istotną wagę oddziaływaniu kursu euro na inflację. Tym samym w sytuacjach aprecjacji wspólnej waluty ton retoryki EBC łagodnieje (co w dużej mierze tłumaczy zachowanie rady EBC opisane w poprzednim punkcie). Po trzecie, wrażliwość EBC na umocnienie euro może być tym silniejsza, że przesłanki, które zostały wskazane jako warunki do zmiany forward guidance, to przede wszystkim silniejszy wzrost gospodarczy, a nie ryzyko wyraźniejszego wzrostu inflacji – uważają analitycy.

Według nich, należy także przypomnieć, że ostatnie dane nt. inflacji bazowej zaskoczyły niskim odczytem.

Sytuacja polityczna w Europie też się liczy

Po czwarte, ostatnie sygnały płynące z rady EBC dot. zmiany forward guidance, w gruncie rzeczy nie powinny być wielką niespodzianką. Przypomnijmy, że bieżące przesłanie rady EBC wciąż jest ultra-łagodne, gdyż nadal dopuszcza zwiększenie skali programu skupu aktywów EBC. Wydaje się, że w kontekście korzystnej koniunktury gospodarczej w strefie euro, korekta bieżącego asymetrycznego charakteru forward guidance nie powinna zaskakiwać. Jednocześnie, wobec nadal utrzymujących się ryzyk niskiej inflacji strefy euro, jak i wobec ryzyka mocnego euro, ewentualna korekta forward guidance wciąż w naszej ocenie nie będzie zwiastowała wzrostu ryzyka przyspieszenia procesu odchodzenia od QE lub podwyżek stóp EBC – czytamy także.

Analitycy banku podkreślają jednak, że jakkolwiek ryzyka dotyczące sytuacji politycznej w Europie póki co schodzą na dalszy plan za sprawą pomyślnie rozwijających się negocjacji rządowych w Niemczech, nadal na uwadze należy mieć perspektywę wcześniejszych wyborów we Włoszech i ryzyko powyborczego pata. W przyszłości kwestia ta może powrócić jako czynnik ryzyka dla rynków europejskich.

Źródło; ISBnews

Udostępnij artykuł: