Bosko w Busku!

Blogi / Wojciech Fułek

Busko Zdrój w województwie świętokrzyskim zalicza się do najstarszych miejscowości spośród dzisiejszych polskich uzdrowisk, bowiem znane było już w XII wieku. A np. kroniki zakonne z roku 1396 donoszą nie tylko o wizycie Królowej Jadwigi, ale i o jej kąpieli w leczniczej solance!

Busko Zdrój w województwie świętokrzyskim zalicza się do najstarszych miejscowości spośród dzisiejszych polskich uzdrowisk, bowiem znane było już w XII wieku. A np. kroniki zakonne z roku 1396 donoszą nie tylko o wizycie Królowej Jadwigi, ale i o jej kąpieli w leczniczej solance!

Może to właśnie z tego powodu Władysław Jagiełło obdarzył królewską sympatią Busko, potwierdzając jego miejskie prawa oraz nadając mu specjalne przywileje targowe.  W roku 1783  na mocy kolejnego królewskiego przywileju, dzięki inicjatywie Stanisława Staszica, w Busku zawiązano Kompanię Solną, która na dużą skalę rozpoczęła warzenie soli z miejscowych solanek. To wtedy powstały tu 2 pierwsze tężnie solankowe. Kilkukrotnie też  odwiedzał wtedy miasto (może właśnie po to, aby je podziwiać?) Król Stanisław August Poniatowski.W ramach II edycji konkursu EKO HESTIA SPA przyjechałem do Busko  ponownie, bowiem proekologiczne projekty,  inwestycje i pomysły są tu  realizowane praktycznie cały czas. Co roku też przybywa kolejnych atrakcji, a inwencji i planów na pewno nie brakuje samorządowym włodarzom. Kilkanaście miesięcy, jakie minęło od poprzedniej mojej wizyty, zaowocowało m.in. zamkniętym już projektem budowy nowych  tężni, które mają być zlokalizowane w samym sercu współczesnej części  Parku Zdrojowego. Imponująca powierzchnia tego nowego założenia parkowo-ogrodowego całkowicie oświetlana jest w tej chwili  z zainstalowanych tu baterii fotowoltaicznych. I  nawet urządzenia ogrodowe (piły, kosiarki itp.) wykorzystają  energię odnawialną jako główne źródło zasilania! To zresztą tylko jeden z wielu elementów   kompleksowego  projektu  modernizacji oświetlenia ulicznego i wykorzystania słonecznej energii do celów miejskich, realizowanego w ramach polsko-szwajcarskiego programu współpracy. Łącznie zainstalowano tu dzięki dodatkowym funduszom z tego programu  6202 systemy solarne dla domów mieszkalnych i 17 dla budynków użyteczności publicznej. Systemów fotowoltaicznych zamontowano z kolei  34 (w tym wspomniane baterie w parku Zdrojowym). Wymieniono też – na energooszczędne, ledowe - prawie 10 tysięcy ulicznych  lamp oświetleniowych!

W konkursie EKO HESTIA SPA oceniamy inwestycje i projekty realizowane przez ostatnich 5 lat budżetowych (2011-2016). W tym czasie Busko  wydało na cele, związane z ochroną środowisko, ponad 50 mln zł. To kwota imponująca, podobnie jak dalsze plany. Organizatorzy konkursu pytają bowiem wszystkich jego uczestników o ewentualne wykorzystanie głównej nagrody finansowej. W tym przypadku głównym celem byłaby „ochrona bioróżnorodności obszarów cennych przyrodniczo poprzez utworzenie edukacyjnej ścieżki rowerowej łączącej gminy uzdrowiskowe Busko Zdrój i Solec Zdrój”. Ta druga miejscowość, oddalona od Buska zaledwie o 18 km, również uczestniczy w konkursie i też ma się czym  pochwalić w zakresie działań proekologicznych. Ale tym  cenniejsze wydają się zatem wszystkie pomysły i inicjatywy, które łączą oba uzdrowiskowe potencjały. Bowiem jestem przekonany, że polskie uzdrowiska, choćby  z uwagi na odmienne specjalizacje lecznicze i rehabilitacyjne, nie tylko nie stanowią dla siebie konkurencji, ale wręcz wzajemnie się uzupełniają i mogą doskonale wykorzystać efekt synergii.    Nawet, jeśli mieszczą się tak blisko siebie, jak wspomniany Solec (osobna relacja z tej miejscowości już niebawem)  i Busko. Zwłaszcza, że obydwa te kurorty jako jedyne w Polsce mają dostęp do leczniczych wód siarczkowych o wyjątkowych właściwościach.Najciekawszym  obiektem architektonicznym dzisiejszego  Buska są  niewątpliwie zabytkowe Łazienki Marconiego, zbudowane w roku 1836 i nazwane na cześć znanego architekta, autora projektu – Henryka Marconiego, dla którego inspiracją były starożytne łaźnie rzymskie.  Niektórzy uważają tę właśnie datę za właściwy początek historii uzdrowiska. Ryzalit tej budowli stał się logo Zdroju, a dodatkową atrakcją - oprócz bogato rzeźbionego holu jest zachowana  piękna zabytkowa sala balowa, dziś pełniąca funkcję sceny  koncertowej. Marconi mieści się w samym sercu historycznego Parku Zdrojowego, którego założenie  (zaprojektowane również przez Marconiego w stylu  francuskim) pozostało bez większych zmian przez ponad  250 lat! Funkcjonuje  tu również – jak w wielu innych polskich uzdrowiskach – specjalna muszla koncertowa. Co roku   w miejskich  parkach, ogrodach zieleńcach  i skwerach  sadzi się blisko 70 tysięcy kwiatów. W obydwu częściach parku zdrojowego  rośnie  ponad 4500 drzew, z czego ponad 500 pamięta  XIX wiek.

W Busku rocznie wykonywanych jest łącznie we wszystkich obiektach ok. półtora miliona zabiegów, z czego 800 tysięcy to kąpiele siarczkowe. W leczeniu korzysta się z wód siarczkowych, jodkowo-bromkowych i borowiny. Bliskość Kielc i Krakowa ma na pewno istotny wpływ na duże zainteresowanie nie tylko uzdrowiskowymi, ale i rekreacyjnymi pobytami w mieście, zwłaszcza, że cały  region Ponidzia (nazwany tak od przepływającej tu rzeki Nidy)  jest wyjątkowo atrakcyjny turystycznie (liczne szlaki piesze, rowerowe i narciarstwa biegowego), a liczba słonecznych godzin jest tu większa niż w innych częściach naszego kraju. Nic więc dziwnego, że słońce trafiło do miejskiego herbu. Czy trafi też  od niego kiedyś piwo?  Czy w niedalekiej przyszłości na hasło w krzyżówkach „napój bogów” część kuracjuszy z Buska zamiast „nektar”  odpowie  np. browar? To pytanie, na pozór o posmaku wręcz kabaretowym nie jest jednak pozbawione realnych podstaw.  „Chcemy kontynuować tradycje browarnictwa na ziemiach buskich, które sięgają XIV wieku" – zapewniają bowiem dziś  szefowie przedsiębiorstwa uzdrowiskowego w Busku.  Produkuje się tu  już  wodę mineralną, przyszła więc  kolej na piwo?  "Od czasów starożytnego Egiptu znane są zbawienne dla skóry i ciała walory piwa. Jego wysokowartościowe naturalne składniki, takie jak drożdże piwne, słód, chmiel, dwutlenek węgla wnikają w czasie kąpieli do tkanek. Kąpiel w piwie odżywia skórę, nawilża, poprawia koloryt i odmładza. Ponadto zmniejsza napięcie mięśni, przyjemnie pachnie, oraz co niezwykle ważne pomaga zredukować tkankę tłuszczową"- przekonują  nas pomysłodawcy. I z przekonaniem zapewniają, że produkcja złotego trunku na cele lecznicze  ma zachować wszelkie tradycyjne receptury, a nadwyżka będzie przeznaczona do konsumpcji. Tylko nikt, póki co, nie wie , czy taką leczniczą kąpiel można będzie połączyć bezpośrednio z degustacją i czy te eksperymentalne metody będą refundowane przez NFZ. Bo jeśli tak, to miejsca sanatoryjne w Busku wszyscy  wielbiciele boskiego piwnego nektaru, będą musieli  rezerwować z pewnością   z dużym wyprzedzeniem.

Wojciech Fułek

Udostępnij artykuł: