Brakuje nowych impulsów. Pod lupą wstępne odczyty PMI.

Finanse i gospodarka

Nieznaczna, pozytywna niespodzianka w danych o PMI dla przemysłu Chin powinna wspierać apetyt na ryzyko, co utrzyma eurodolara powyżej 1,2820. Wyższe od prognoz wskazania indeksów PMI z Europy mogą wynieść rynek powyżej 1,29. EUR/PLN zbliża się do dolnego ograniczenia konsolidacji i cen do kupna euro. Odczyty z Polski raczej bez wpływu na notowania.

Nieznaczna, pozytywna niespodzianka w danych o PMI dla przemysłu Chin powinna wspierać apetyt na ryzyko, co utrzyma eurodolara powyżej 1,2820. Wyższe od prognoz wskazania indeksów PMI z Europy mogą wynieść rynek powyżej 1,29. EUR/PLN zbliża się do dolnego ograniczenia konsolidacji i cen do kupna euro. Odczyty z Polski raczej bez wpływu na notowania.

Niewiele nowych informacji napłynęło na rynek w poniedziałek i niewielką zmiennością charakteryzowały się kursy walut. EUR/USD oscylował w okolicach 14-miesiecznych dołków poniżej 1,2860. Zmienność w ciągu dnia nie przekroczyła 40 pipsów. Złoty zachowywał się stabilnie zarówno do euro, jak i dolara. Zyskiwały nieco rodzime obligacje, traciła giełda papierów wartościowych.

Podczas wystąpienia przed Parlamentem Europejskim prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) powtórzył, że gospodarka regionu straciła dynamikę, a ryzyka dla wzrostu PKB przesunęły się zdecydowanie w kierunku jego osłabienia. Bezrobocie pozostaje na nieakceptowanie wysokim poziomie. Zaznaczył, że EBC zrobił przez ostatnie 3 lata bardzo wiele, by wesprzeć aktywność. Konieczne są jednak reformy strukturalne w poszczególnych krajach strefy euro. Stopy procentowe zostały sprowadzone do dolnego ograniczenia możliwych wahań. Draghi wyraził nadzieję, że podjęte w czerwcu i wrześniu decyzje o uruchomieniu nadzwyczajnych środków łagodzenia polityki pieniężnej wesprą dynamikę na rynkach, co z czasem przełoży się na poprawę aktywności. Włoch dostrzega łagodną poprawę w zakresie udzielania kredytów. Prezes EBC nie widzi powodów do niepokojów w związku ze słabym popytem ze strony banków na pierwszej aukcji tanich pożyczek w ramach programu TLTRO. W ocenie M. Draghiego kwota zgłoszonego zapotrzebowania mieściła się w przedziale oczekiwań samego Banku.

Tymczasem czwarty miesiąc z rzędu pogorszyły się nastroje konsumentów w strefie euro. Publikowany przez Komisję Europejską wskaźnik zniżkował we wrześniu o 1,4 pkt i wyniósł -11,4 pkt. Jest to najgorszy wynik od lutego. Wcześniej, wiosną br. indeks wzbił się na 7-letnie maksima i utrzymywał blisko tych wartości do lipca. Ostatnie dwa miesiące to jednak wyraźne spadki wskaźnika, co należy wiązać z ogólnym pogorszeniem klimatu w gospodarce po wybuchu wojny handlowej z Rosją. W kolejnych miesiącach spodziewamy się lekkiej poprawy sentymentu.

A dziś publikacje ważnych danych o kondycji sektora przemysłu i usług w regionie. Instytut Menadżerów Logistyki przedstawi wstępne wskaźnik PMI. Mediana prognoz wskazuje na stabilizację odczytów. W związku ze względnie pozytywnymi informacjami napływającymi z Ukrainy, możliwe jest lekkie odbicie. Dalszy spadek będzie zaskoczeniem i może odczuwalnie przecenić euro.

Również rano ostatnie w tym miesiącu, istotne dane z Polski - o sprzedaży detalicznej i bezrobociu. W tym przypadku pozytywnych niespodziane raczej nie należy się spodziewać. Fala słabszych odczytów z rodzimej gospodarki dopiero przed nami. Wszystko za sprawą embarga w handlu z Rosją oraz deflacyjnym tendencjom w zakresie kształtowania się cen (niższa wartości obrotów). Wpływ danych na złotego będzie znikomy.

EURPLN: Złoty stabilny. Kurs zbliża się do istotnego wsparcia w rejonie 4,17 (dolne ograniczenie konsolidacji, 200-sesyjna średnia ruchoma). Okolice wspomnianej ceną są w naszej ocenie dogodną ceną do kupna euro, choć nie można wykluczyć, że dojdzie do przebicia tej bariery. W tej sytuacji pojawi się możliwość spadku kursu w rejon 4,16.

EURUSD: Po otwarciu amerykańskiej części sesji podjęto próbę dalszego wzmocnienia dolara, ale poziom 1,2820 wytrzymał napór niedźwiedzi. Wieczorne odbicie przyniosło (nieudany) test oporu na 1,2860. W zależności od wyników indeksów PMI kurs bądź pozostanie w konsolidacji (przy negatywnym zaskoczeniu) bądź wzroście i skieruje się na 1,2900. Na rynku brakuje nowych impulsów. Kurs nie chce już spadać, ale nie ma argumentów by wykonać silniejszą korektę. Mało prawdopodobne by w tym tygodniu pojawił się czynnik prowokujący do większego zaangażowania w handel.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: