Brexit: funt rośnie na fali głosowań w brytyjskim parlamencie

Gospodarka

Funt brytyjski
Fot. stock.adobe.com/bukhta79

W czwartek brytyjscy parlamentarzyści trzeci dzień z rzędu będą głosować w sprawie brexitu. Na złotego większy wpływ mogą mieć jednak ostatnie doniesienia z Chin, które mogą pogorszyć nastroje globalnych inwestorów, powodując awersję do walut rynków wschodzących.

Na złotego większy wpływ mogą mieć ostatnie doniesienia z Chin, które mogą pogorszyć nastroje globalnych inwestorów #PLN #złoty #brexit #funt

Bieżący tydzień na rynkach walutowych koncentruje się głównie na „brexitowej sadze”. Wtorkowe głosowanie nad przyjęciem planu premier Theresy May zakończyło się porażką jego zwolenników, a wczoraj parlament w Londynie niewielką przewagą głosów sprzeciwił się „twardemu brexitowi”, czyli opuszczeniu unijnych struktur bez umowy. W praktyce sytuacja po wczorajszym głosowaniu nie zmieniła się istotnie, gdyż, jak zaznaczyła w swoim komentarzu Komisja Europejska, nie wystarczy zagłosować przeciwko, trzeba dodatkowo zaakceptować porozumienie.

Niemniej rynek walutowy na wynik tego drugiego głosowania zareagował pozytywnie. Zostało to odzwierciedlone w kursie funta, która w ciągu kilkunastu minut zwyżkował o ponad 1% względem dolara, osiągając testowane pod koniec lutego, 9-miesięczne szczyty. Dziś GBP/USD notowane jest już niżej, na poziomie 1,3260, ale inwestorzy są w dalszym ciągu „byczo” nastawieni do funta. Wśród tych przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy CMC Markets pozycje na wzrost wartości funta względem dolara stanowią aktualnie 70% wszystkich otwartych.

Czytaj także: Niebezpieczeństwo twardego brexitu zażegnane?

Duża zmienność notowań

Aktualna siła funta odzwierciedlona jest również na parze GBP/PLN, choć w tym przypadku mamy do czynienia z bardzo dużą zmiennością i zakresem wahań rzędu 2% – prawdziwe pole do popisu dla nastawionych spekulacyjnie inwestorów krótkoterminowych. Dziś rano para notowana była na poziomie 5,0450. Brytyjscy parlamentarzyści zagłosują dzisiaj po raz trzeci, tym razem nad wnioskiem o zwrócenie się do Unii Europejskiej o przesunięcie daty brexitu, tak by dać Wielkiej Brytanii więcej czasu na negocjacje warunków „rozwodu”. Zmienność kursu funta może więc nadal się utrzymywać.

Dane z chińskiej gospodarki

Choć temat brexitu jest dominujący, nie można zapominać o innych czynnikach wpływających na kursy walut. Dziś w nocy opublikowane zostały dane z chińskiej gospodarki, które niejako potwierdzają fakt spowolnienia gospodarczego i mogą zwiększać obawy o globalną recesję. Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu-lutym o 5,3% r/r, co oznacza najgorszy początek roku od dekady. Lepszy od oczekiwań, choć najsłabszy od 2012 r., okazał się wynik sprzedaży detalicznej, a dodatkowo niepokojąco wzrósł również poziom bezrobocia.

Jeżeli dane te faktycznie wpłyną na awersję inwestorów do „ryzykownych” aktywów, może to negatywnie odbić się na notowaniach walut rynków wschodzących, w tym złotego. EUR/PLN zachowuje się relatywnie stabilnie, utrzymując się w tym tygodniu w konsolidacji między 4,2950 a 4,3010. Tymczasem USD/PLN znalazł się ponownie poniżej bariery 3,80. Ruchy te są odzwierciedleniem sytuacji na parze EUR/USD, na której od poniedziałku w przewadze jest euro – para zwyżkowała w tym czasie o 1,25%, pewnie pokonując poziom 1,1300. Obecnie kwotowana jest na poziomie 1,1325, a wśród inwestorów na platformie CMC Markets dominują pozycje na wzrost (55%).

Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne nie powinno wpływać na rynkowe nastroje – warte uwagi są jedynie cotygodniowe odczyty dotyczące rynku pracy w Stanach Zjednoczonych.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: