Brexit: mniejsze państwa zablokowały plan wzmocnienia nadzoru unijnych organów nadzoru finansowego

Prawo i regulacje

Młotek sądziowski na tle flagi europejskiej
Fot. stock.adobe.com/Zerbor

Mniejsze państwa członkowskie Unii Europejskiej kierowane przez Luksemburg zablokowały plan wzmocnienia nadzoru unijnych organów nadzoru finansowego w związku z brexitem. Chodzi o plan mający na celu uniknięcie sytuacji, w której po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię krajowi regulatorzy mogą oferować tzw. słodziki londyńskim firmom finansowym.

Chodzi o plan mający na celu uniknięcie sytuacji, w której po opuszczeniu #UE przez Wielką Brytanię krajowi regulatorzy mogą oferować tzw. słodziki londyńskim firmom finansowym #brexit

Na spotkaniu unijnych ministrów finansów duże państwa członkowskie nalegały, aby uzgodnić reformę jeszcze przed wyborami europejskimi w maju ostrzegając, że opóźnienie lub podziały mogą spowodować odłożenie tej sprawy na nieokreślony czas. W grupie oponujących są m.in. Irlandia, Dania, Szwecja i kilka państw Europy Wschodniej informuje Reuters. Kraje te zaproponowały niewielką część reformy, która przyniosłaby dodatkowe, choć ograniczone nowe uprawnienia unijnemu nadzorcy bankowemu w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy w bankach.

Ministrowie argumentują, że pomiędzy państwami UE nie ma wystarczającego porozumienia, aby przeprowadzić taką reformę, która pozbawiałaby krajowych regulatorów władzy dającej możliwości oferowania różnych rozwiązań zagranicznym firmom finansowym. Tymczasem Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia, Austria, Słowacja i Portugalia twierdziły, że porozumienie w sprawie całego pakietu było bliskie i możliwe do sfinalizowania jeszcze przed majem.

Czytaj także: Brexit: wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez umowy to katastrofa dla sektora bankowego >>>

Nowe środki przeciwko praniu brudnych pieniędzy 

Komisja Europejska zaproponowała reformę w 2017 r. uzupełniając ją o nowe środki przeciwko praniu brudnych pieniędzy w związku ze skandalami w kilku państwach. Po spotkaniu rumuński minister finansów, który przewodniczył spotkaniu, poinformował, że pakiet zostanie podzielony, a rozmowy z Parlamentem Europejskim w celu sfinalizowania reformy będą dotyczyły tylko prania brudnych pieniędzy. Sam parlament, który musi się zgodzić na reformę, poparł już wcześniej w styczniu cały pakiet reform oczekując już rozpoczęcia rozmów z rządami unijnych państw.

Opór Luksemburga i Irlandii, krajów z największymi funduszami inwestycyjnymi w strefie euro jest zrozumiały, gdyż nowe przepisy zwiększyłyby kontrolę organów regulujących unijny rynek UE nad podmiotami zarządzającymi pieniędzmi, zwłaszcza tymi z siedzibą w krajach spoza UE, takich jak Wielka Brytania po opuszczeniu Wspólnoty.

 

Udostępnij artykuł: