Brexit: wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez umowy to katastrofa dla sektora bankowego

Gospodarka

Brexit
Fot. stock.adobe.com/Melinda Nagy

Stephen Jones, szef UK Finance, stwierdził, że nieuporządkowany brexit, czyli opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię oznaczać będzie możliwe „skurczenie” w stylu lat trzydziestych. Jako przedstawiciel banków i usług finansowych na Wyspach ostrzegł również, że będzie to katastrofa nie tylko dla jego sektora, ale wielki problem np. dla pożyczkodawców z uzyskaniem wsparcia finansowego.

Stephen Jones, szef #UKFinance: #brexit bez umowy będzie to katastrofa nie tylko dla sektora bankowego, ale wielki problem np. dla pożyczkodawców z uzyskaniem wsparcia finansowego #WielkaBrytania #UE

Wywiad został przeprowadzony w stacji Channel 4 News jeszcze przed spektakularnym odrzuceniem przez Izbę Gmin porozumienia wynegocjowanego przez rząd premier May. Stephen Jones powiedział w nim m.in., że nagłe wyjście Wielkiej Brytanii byłoby katastrofą ekonomiczną dla kraju, w tym dla rodzimego sektora bankowego, powodując również np. ogromne problemy dla małych firm, które chcą uzyskać kredyty. Kierujący brytyjską asocjacją bankową przewiduje w takich okolicznościach zahamowanie rynku kredytów hipotecznych i samochodowych oraz wskazuje na ryzyko wyjścia bez porozumienia przez przypadek.

Katastrofa społeczna

Jones obawia się także, że takie nagłe wyjście 29 marca br. byłoby katastrofą społeczną, wskazując na kwestie utraty pracy, niemożność spłacania kredytów hipotecznych i pożyczek, co jest bardzo złą wiadomością dla wszystkich, bo to zapaść kredytowa wszelkiego typu.

Czytaj także: Brexit: jak głosują brytyjscy posłowie?

„Nie chcę być fatalistą. Nasza branża ma za zadanie radzić sobie z wszelkimi okolicznościami, które są na nas rzucane, najlepiej jak potrafimy, ale jeśli gospodarka skurczy się o 10 proc., to jest to skurczenie w stylu lat 30. To ogromny wzrost strat na kartach kredytowych, strat w kredytach hipotecznych, strat kredytów samochodowych.”

Londyn straci swoją pozycję

Jego zdaniem odrzucenie umowy oznacza wejście na niezbadane terytorium, dlatego szef UK Finance opowiada się za takim rozwiązaniem, które unika brexitu bez umowy, choć samo porozumienie Theresy May nie jest świetne. Zapytany z kolei, czy brexit zmniejszy pozycję Londynu na świecie, Jones powiedział, że tak się – „niestety” – stanie, „zwłaszcza w kontekście europejskim”. Londyn, jako europejskie centrum finansowe, starci swoją pozycję na rzecz Frankfurtu i Paryża, ale londyńscy bankierzy zrobią wszystko, co w ich mocy, aby zachować to, co można, w kontekście tego, co jest negocjowane, bez umowy lub z umową. Powiedział też, że branża bankowa będzie starała się zrobić więcej, by zniwelować podziały społeczne w kraju.

 

Udostępnij artykuł: