Budowlany boom w Polsce trwa. Jak wygląda sytuacja w Europie?

Nieruchomości

Modele domków stojące na stosie monet
Fot. stock.adobe.com/JeanLuc

W Polsce liczba pozwoleń budowlanych wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. Sprawdziliśmy, czy sytuacja wygląda podobnie na terenie całej Unii Europejskiej.

Czy w Europie #UE wygasa już budowlany boom? #budownictwo #mieszkania #nieruchomości

Miniony rok zakończył się rekordowo dużą liczbą mieszkań, które rozpoczęli i oddali do użytku polscy deweloperzy. Rekord dotyczył również liczby uzyskanych pozwoleń na budowę mieszkań deweloperskich. Dzięki danym Eurostatu możemy sprawdzić, czy bardzo dobra koniunktura budowlana utrzymywała się też na terenie pozostałych krajów Unii Europejskiej. To ważne pytanie, ponieważ osłabienie tempa wzrostu gospodarczego Strefy Euro w 2018 r. oraz 2019 r. mogło skutkować powolnym wygasaniem boomu mieszkaniowego.

Europejski boom ma znacznie mniejszą skalę niż polski

O bieżących wynikach europejskiej „mieszkaniówki” informuje nas między innymi Eurostat. Wspomniana instytucja co kwartał podaje np. informacje o zmianach liczby pozwoleń na budowę mieszkań z całej Unii Europejskiej oraz poszczególnych krajów członkowskich. Nie znamy jeszcze takich wyników dotyczących IV kw. 2019 r. Tym niemniej, warto spojrzeć na poniższy wykres, który przedstawia zmiany liczby pozwoleń budowlanych od I kw. 2013 r. do III kw. 2019 r. Co ważne, wyniki zaprezentowane na wykresie przygotowanym przez portal RynekPierwotny.pl odnoszą się do liczby pozwoleń mieszkaniowych z początku 2013 r. (wartość indeksu dla I kw. 2013 r. = 100)

Poniższy wykres bardzo dobrze pokazuje skalę boomu budowlanego na terenie Polski oraz całej Unii Europejskiej. W przypadku UE, liczba pozwoleń na budowę mieszkań (lokali i domów) rosła od I kw. 2014 r. aż do połowy 2017 r. Od tamtej pory, wynik dotyczący całej wspólnoty utrzymuje się na poziomie 130% – 140% liczby pozwoleń budowlanych z początku 2013 r. Taka stabilizacja pomimo pogorszenia koniunktury gospodarczej jest ciekawa. Można ją tłumaczyć dwoma czynnikami.

Pierwszy to bardzo niski poziom stóp procentowych w krajach Eurolandu i pozostałych państwach UE. Niski koszt pieniądza pobudza aktywność budowlaną, skutkuje przenoszeniem kapitału z lokat na nieruchomości i zachęca do zaciągania kredytów mieszkaniowych. Ten mechanizm generuje jednak powiększającą się różnicę pomiędzy kondycją branży budowlanej i całej gospodarki.

Jeżeli chodzi o drugi czynnik dodatnio wpływający na liczbę mieszkaniowych pozwoleń z całej UE, to trzeba wskazać pozytywny wkład krajów naszego regionu (Polski, Węgier, Czech oraz Słowacji). We wszystkich tych państwach, lata 2018 – 2019 upłynęły pod znakiem wysokiej aktywności deweloperów oraz inwestorów indywidualnych. Warto wspomnieć, że poniższy wykres dobrze pokazuje skalę polskiego boomu mieszkaniowego. Mimo sporych wahań, liczba pozwoleń budowlanych od I kw. 2017 r. do III kw. 2019 r. utrzymywała się na poziomie co najmniej dwa razy wyższym od wyniku z początku 2013 r.

Bardzo aktywni są m.in. deweloperzy z Irlandii i Węgier

Poniższa tabela również dostarcza ciekawych danych na temat kondycji europejskiej „mieszkaniówki”. W tym zestawieniu, eksperci portalu RynekPierwotny.pl zaprezentowali liczbę pozwoleń na budowę mieszkań z III kw. 2016 r. oraz III kw. 2019 r. Podobnie jak wcześniej, wyniki zostały przedstawione w relacji do I kw. 2013 r. (poziom indeksu = 100). Takie porównanie wskazuje, że latem oraz na początku jesieni 2019 r. inwestorzy mieszkaniowi byli bardzo aktywni nie tylko w Polsce.

Wysoką aktywnością wspomnianych inwestorów cechowały się także następujące kraje Starego Kontynentu: Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Portugalia, Słowacja, Szwecja oraz Węgry. Szczególnie duże wzrosty liczby mieszkaniowych pozwoleń względem 2013 r. odnotowano na terenie krajów korzystających z dobrej koniunktury gospodarczej (np. Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) lub tych państw, w których branża budowlana została wcześniej zdewastowana przez kryzys (m.in. Hiszpania oraz Portugalia). Warto zwrócić uwagę na Irlandię i Węgry, czyli kraje należące do obydwu tych kategorii.

Źródło: RynekPierwotny.pl
Udostępnij artykuł: