Budżet 2019: prognozy i rzeczywistość

Blogi / Gospodarka / Witold Gadomski

Witold Gadomski
Witold Gadomski

Według prognoz Ministerstwa Finansów, na podstawie których konstruowany jest przyszłoroczny budżet, wzrost gospodarczy w roku 2019 wyniesie 3,8 %, a inflacja 2,3 %. Większość ekonomistów ocenia, że są to założenia realistyczne. Tyle że prognozy makroekonomiczne, także te, sporządzane przez Ministerstwo Finansów niewiele mówią o rzeczywistych procesach zachodzących w gospodarce.

#WitoldGadomski: #prognozy makroekonomiczne, także te, sporządzane przez #MinisterstwoFinansów niewiele mówią o rzeczywistych procesach zachodzących w gospodarce #budżet2019 #budżet @MF_GOV_PL

Ekonomiści z Ministerstwa Finansów zwykle przyjmują, że w kolejnym roku utrzyma się dotychczasowy trend, z niewielką korektą. Jeśli gospodarka się rozpędza, prognozują wzrost o 0,5 – 1 punkt procentowy wyższy niż dotychczasowy, jeśli szczyt koniunktury jest za nami prognozują wzrost nieco niższy niż dotychczas – też o 0,5-1 punkt procentowy. Jest to podejście zdroworozsądkowe, zgodne z opinią tzw. konsensusu, czyli większości ośrodków prognostycznych, pozwalające uniknąć kompromitujących wpadek. Jeżeli jednak w gospodarce zdarzają się procesy nadzwyczajne, np. szoki wywołane kryzysem finansowym w innych krajach lub nagłym wzrostem, ewentualnie spadkiem cen surowców, to zdroworozsądkowe podejście zawodzi.

Budżet 2019: rząd przyjął projekt. 3,8% wzrostu PKB, 28,5 mld zł deficytu >>>

Trzeba przy tym pamiętać, że Ministerstwo Finansów, przygotowując założenia makroekonomiczne na kolejny rok, nie zna wyników roku bieżącego. A pod koniec roku często zdarzają się niespodzianki – in plus lub in minus.

Istotny poziom inflacji

Dla konstrukcji budżetu niemal równie ważny jak realny wzrost PKB jest poziom inflacji. Wprawdzie rosnące szybciej ceny wymuszają większe wydatki, ale zwiększają też dochody państwa.

W ostatnich siedmiu latach tylko raz prognoza MF wzrostu PKB sprawdziła się z dużą dokładnością. Była to prognoza na rok 2015. Trzykrotnie prognozy nie doszacowały wzrostu i 3-krotnie go przeszacowały.

3-krotnie nie doszacowały inflacji i czterokrotnie ją przeszacowały. Największy błąd MF popełniło prognozując wzrost na rok 2012, 2013 i 2016. Za każdy razem znacznie przeszacowywano oczekiwany wzrost PKB, nie biorąc pod uwagę zmiany koniunktury zewnętrznej (lata 2012-2013) oraz załamania się inwestycji w roku 2016. Jeszcze większe były błędy w prognozach dotyczących inflacji, które sporządza NBP. Ani razu nie uwzględniały deflacji, która trwała w Polsce ponad 2 lata.

Minister Finansów Teresa Czerwińska przed kilkoma dniami wydała oświadczenie, że polska gospodarka „schodzi ze szczytowej koniunktury”. Dlatego na przyszły rok założono wzrost wyraźnie niższy niż w roku bieżącym, który zapewne wyniesie ok. 5%. Jeżeli prognozy MF się spełnią lub niewiele się będą różnić od wykonania, będzie to oznaczało miękkie lądowanie polskiej gospodarki. Ale możliwy jest też scenariusz bardziej pesymistycznym – spadek wzrostu do poziomu zbliżonego do 3%. Może być to wynikiem wojny handlowej, rozpoczętej przez USA, ale także nagromadzenia w polskiej gospodarce napięć – szybszego wzrostu płac niż wydajności, niskiego poziomu inwestycji, spadającej rentowności firm.

Prognozy Ministerstwa Finansów wzrostu PKB i rzeczywiste wzrosty w %

2011 2012 2013 2014 2015 2016 2017 2018*
Prognoza PKB 3,5 4,0 2,9 2,5 3,8 3,8 3,9 3,8
Wykonanie PKB 5,0 1,6 1,4 3,3 3,8 3,0 4,6 5,0
Prognoza inflacji 2,3 2,8 2,7 2,4 2,3 1,7 1,3 2,3
Wykonanie inflacji 4,3 3,7 0,9 0,0 -0,9 -0,6 2,0 1,6

Źródło: Ministerstwo Finansów, GUS

*Wykonanie według prognoz po dwóch kwartałach

Udostępnij artykuł: