Budżet 2021, ING Bank Śląski: rządowi zależy szybkim powrocie na ścieżkę wzrostu

Komentarze ekspertów

Projekt budżetu na 2021 r. daje sygnał, że rządowi zależy na szybkim powrocie na ścieżkę wzrostu gospodarczego, choć w strukturze wzrostu brakować może inwestycji prywatnych - powiedział PAP Biznes główny ekonomista ING BŚ Rafał Benecki.

Rafał Benecki
Rafał Benecki Fot. Marcin Mizerski

Projekt budżetu na 2021 r. daje sygnał, że rządowi zależy na szybkim powrocie na ścieżkę wzrostu gospodarczego, choć w strukturze wzrostu brakować może inwestycji prywatnych - powiedział PAP Biznes główny ekonomista ING BŚ Rafał Benecki.

Główny ekonomista @ING__Polska Rafał Benecki: projekt #budżet2021 daje sygnał, że rządowi zależy na szybkim powrocie na ścieżkę wzrostu gospodarczego, choć w strukturze wzrostu brakować może inwestycji prywatnych #budżet #FinansePubliczne

"Uważamy, że projekt budżetu na 2021 r. zawiera raczej "zakładki" na różne wydatki, a poprzez stosunkowo duży deficyt rząd chce dać sygnał dla firm i gospodarki, że nie zamierza zbyt szybko zacieśniać i obniżać deficytu, prawdopodobnie po to, by pozwolić gospodarce szybko się wybić. Zakładamy, że podejście Ministerstwa Finansów i rządu pokazuje, że progi długu prawdopodobnie nie są priorytetem, a głównym celem jest pozwolenie gospodarce na w miarę szybkie wyjście ze spowolnienia" - powiedział Benecki.

"Nominalnie deficyt wynosi 82,3 mld zł, ale licząc według metodologii unijnej trzeba dodać jeszcze 38 mld zł, które prawdopodobnie rząd prefinansuje w 2020r., więc wychodzimy na prawie 6 proc. PKB. To duży deficyt - my spodziewaliśmy się ok. 5 proc. i na razie trzymamy się tej prognozy" - dodał.

Czytaj także: Minister finansów: 82,3 mld zł deficytu w projekcie budżetu na 2021 r. >>>

Założony poziom deficytu oznacza według Beneckiego albo nowe wydatki, albo wolne zaciskanie fiskalne i powrót do poprawy ściągalności podatków.

Wśród innych powodów 82-mld deficytu Benecki wymienił także konieczność prefinansowania unijnych środków pomocowych na projekty, które mogą ruszyć w 2021 r. oraz założenie dotyczące niewielkiej, 1,5-mld wpłacie z zysku NBP.

"Projekt budżetu nie uwzględnia ponadto wpływów z likwidacji OFE z tytułu 18-mld zł opłaty transferowej, przy czym premier twierdzi, że likwidacja OFE jest planowana i opłata transferowa może się pojawić" - dodaje Benecki.

Czytaj także: Państwo beneficjentem budżetu 2021 >>>

"Rząd przygotowuje się albo na ewentualne czarne scenariusze, choć ja bym raczej zakładał, że jest to po prostu ekspansja fiskalna, współfinansowanie pieniędzy UE i próba możliwie szybkiego przywrócenia dobrej koniunktury" - konkluduje.

Wiele do życzenia może pozostawić struktura wzrostu gospodarczego

Benecki zastrzega jednocześnie, że w przyszłym roku wiele do życzenia może pozostawić struktura wzrostu gospodarczego, w postaci słabości po stronie inwestycji prywatnych.

"Pieniędzy publicznych będzie bardzo dużo, dojdą do tego środki unijne, infrastrukturalnych inwestycji nie będzie brakować i projekt budżetu na przyszły rok pokazuje, że rząd się na taki scenariusz przygotowuje. W strukturze wzrostu gospodarczego może jednak brakować inwestycji prywatnych. Ryzyka są podwójne: oprócz wcześniejszego ryzyka podatkowego (drugą stroną medalu poprawy ściągalności podatków było mocne zniechęcanie do inwestowania) pojawiło się ryzyko epidemiologiczne" - powiedział Benecki.

Główne założenia projektu budżetu na 2021 rok

Projekt budżetu na 2021 r. przewiduje deficyt w wysokości 82,3 mld zł, przy dochodach 403,7 mld zł i wydatkach 486 mld zł - poinformowało w czwartek Ministerstwo Finansów. MF zapisało w projekcie deficyt sektora finansów publ. (wg metodologii UE) na poziomie ok. 6 proc. PKB.

Dług sektora gg (definicja UE) ma wynieść w 2021 r. 64,7 proc. PKB, a w 2020 r. na koniec roku 62,2 proc.

Dochody z VAT w 2021 r. według projektu wyniosą 181 mld zł, z akcyzy 71,7 mld zł, z CIT 36,9 mld zł, z PIT 68,1 mld zł, z podatku od gier 2,9 mld zł, a z 5G ok. 1,9 mld zł.

MF podał ponadto, że przewiduje uzyskanie dochodów z podatku od sprzedaży detalicznej w wys. 1,5 mld zł oraz wpłatę do budżetu państwa z zysku NBP w wys. 1,3 mld zł.

W opracowywanym projekcie ustawy budżetowej na 2021 r. nie ma obecnie ujętych wpływów z OFE.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział przy okazji prezentacji projektu, że rząd nie ma planów likwidacji limitu 30-krotności składek na ZUS i chce dokończyć reformę OFE.

Udostępnij artykuł: